Reklamy dopalaczy - tak. Ale nie w niedziele i święta

Jak pisze "Gazeta Wyborcza", niedawno częstochowski urząd miasta zorganizował konferencję pt. "Szkodliwość, niebezpieczne oddziaływanie na psychikę i inne zagrożenia wynikające z nieograniczonej możliwości kupna tzw. dopalaczy - środków odurzających oraz innych substytutów narkotyków".

Koka

Kategorie

Źródło

sfora.pl

Odsłony

1651

Jak pisze "Gazeta Wyborcza", niedawno częstochowski urząd miasta zorganizował konferencję pt. "Szkodliwość, niebezpieczne oddziaływanie na psychikę i inne zagrożenia wynikające z nieograniczonej możliwości kupna tzw. dopalaczy - środków odurzających oraz innych substytutów narkotyków". Zaproszono na nią pedagogów szkolnych, wychowawców, pracowników poradni psychologicznych i pedagogicznych, dyrektorów szkół.

-Nasz sprzeciw rozpoczął się kilka miesięcy temu, kiedy tylko sklep z dopalaczami otwarto w Częstochowie. To z mojej inicjatywy Związek Miast Polskich przyjął stanowisko w sprawie działań ograniczających możliwości legalnej promocji i sprzedaży tych środków - mówił na konferencji prezydent Tadeusz Wrona.

Jak zwraca uwagę "Gazeta", paradoksalnie - w przeddzień konferencji - właściciel sklepu z dopalaczami wystąpił do Miejskiego Zarządu Dróg z wnioskiem o zgodę na ustawienie reklamy przy jednej z głównych arterii miasta. I zgodę dostał - oburza się "Gazeta Wyborcza". Do końca roku legalnie może się reklamować przez cały tydzień. Reklamę musi zdejmować w niedziele i święta. Nie można było odmówić, bo sklep działa legalnie, jednak właściciel placówki może stracić zezwolenie - tłumaczy Marta Górska, rzeczniczka Miejskiego Zarządu Dróg.

- Jest w nim zapis, że "koziołek" musi stać jak najbliżej budynku, tymczasem stoi przy jezdni. Dziś do właściciela sklepu zostało wysłane pismo ostrzegawcze w tej sprawie - dodaje. W sprawie sprzedaży dopalaczy trafiło już zawiadomienie do prokuratury. Śledczy mają jednak problem: jak do tej pory do organów ścigania nie zgłosił się nikt, kto chciałby opisać swoje doświadczenia z dopalaczami.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Minona (niezweryfikowany)
co to jest "koziołek"?
Anonim (niezweryfikowany)
chodzi o reklame , bilbord. tak mysle
Rozalka (niezweryfikowany)
...tylko taka tablica stawiana na chodniku przed sklepem.
DMT (niezweryfikowany)
[quote]jak do tej pory do organów ścigania nie zgłosił się nikt, kto chciałby opisać swoje doświadczenia z dopalaczami.[/quote] bo wszyscy kolekcjonują :D
Anonim (niezweryfikowany)
proste. Pisze przecież , że nie do spożycia.
Anonim (niezweryfikowany)
[quote=Anonim]proste. Pisze przecież , że nie do spożycia.[/quote] jest napisane...
2złote (niezweryfikowany)
Ale oni się ich czepiają.. Żałosne.. Zajęli by się tępieniem dresów na ławkach i alkocholizmu, zamiast jakimiś pierdołami. ŻYCZĘ DOPALACZOM JAK NAJLEPSZYCH WYNIKÓW HANDLOWYCH!
Anonim (niezweryfikowany)
niektórzy
? (niezweryfikowany)
KURWA,JA PIERDOLE! ŻE TAK SIĘ WYRAŻĘ. NA ŁAWCE PIWA PIĆ NIE WOLNO A NARKOTYKI NAWET REKLAMUJĄ OHOHOHOHOOHOHOHOHOHOHOOHOHOHOHO-AH-AHHAHA-OUIIIII
Zajawki z NeuroGroove
  • Muchomor czerwony
  • Tripraport

Nastawienie bojowe. Chęć przeżycia czegoś ekscytującego za wszelką cenę. Dom,sobotnie popołudnie,zero zmartwień i problemów.

 

Muszę przyznać że miałem wątpliwości co do tych muchomorków, czy dobrze je ususzyłem itp.. Ciekawość jednak zwyciężyła. Wysuszone kapelusze położyłem na chlebek i popite sokiem z cz. porzeczki wszamałem. Na efekty czekałem w parku, razem z moją przyjaciółką.

  • Dekstrometorfan

Nazwa substancji: bromowodorek dekstrometorfanu (tussidex)

Poziom doświadczenia: zioło, lsd, speed, gałka, dxm, bieluń (sic!), tramal

Set & settings: wieczór ok. godziny 22, sam w pokoju, odpowiednia muzyka, niezłe samopoczucie.



Trip : Doświadczenie z DXM mam spore więc postanowiłem zarzucić troszke więcej niż zazwyczaj (zazwyczaj 900-990mg).

  • Efedryna

Wiek i doświadczenie: 18; alkohol, MJ, dxm, benzydamina, efedryna, kodeina, bieluń.

Set & setting: ja i R, jedna z nocy, które spędzamy wspólnie, bierzemy coś i bawimy się w dom. Puste mieszkanie, duże łóżko i przemożna chęć odurzenia się tym bardzo czarodziejskim gównem kolejny raz.

Mój trzeci i najmocniejszy przypadek z efedryną. Za każdym razem brałam zaledwie 10 tabletek (Tussipectu), a jakość odurzenia nigdy nie była taka sama.

  • Bad trip
  • Marihuana

Bardzo dobry set & settings: sam na stancji, zaliczona sesja letnia, piwo i szama w lodówce. Znakomity humor i wielka ochota na bombę.

To mój drugi w życiu bad trip z MJ, chociaż wydawało mi sie, że jest to niemożliwe w warunkach w jakich zapodałem inhalację. W skrócie - nie lubię palić w towarzystwie, bo właśnie w taki sposób doznałem naprawdę nieprzyjemnego bad tripa i od tamtej pory wolę robić to gdy jestem sam. Kiedy jestem sam faza jest znakomita, bądź po prostu łapie mnie zwykła zamułka. Tym razem było inaczej...