REKLAMA




Zniżka na swój pogrzeb dla fanów dopalaczy

Aż 50 proc. rabatu na organizację pogrzebu oferują mysłowickie zakłady pogrzebowe dla wszystkich, którzy biorą dopalacze. Ulotki „Dopal cenę swojej śmierci” rozdawane są w szkołach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita/IK
TVN24/js/mtom

Odsłony

335

50-procentowe zniżki na pogrzeb ofiary dopalaczy. Kontrowersyjny pomysł miasta Mysłowice

Aż 50 proc. rabatu na organizację pogrzebu oferują mysłowickie zakłady pogrzebowe dla wszystkich, którzy biorą dopalacze. Ulotki „Dopal cenę swojej śmierci” rozdawane są w szkołach. Można w nich przeczytać o zagrożeniach wynikających z brania dopalaczy, a także o formie jaką mogą przybrać.

- Dopalacze to prosta droga do przedwczesnej śmierci. Używając tak bezpośrednich komunikatów, Mysłowice podjęły starania, by uświadomić młodym ludziom, jak wiele krzywdy mogą wyrządzić dopalacze - tłumaczy Kamila Szal, rzeczniczka miasta Mysłowice (Śląskie).

W wybranych szkołach, siedmiu podstawówkach, wszystkich szkołach ponadpodstawowych i w szkole specjalnej, odbyły się także specjalne inscenizacje z udziałem aktorów i przedstawicieli firm pogrzebowych. Wizyta zakładów pogrzebowych na lekcjach i prosty przekaz, że dopalacze to śmierć, choroby psychiczne czy trwałe uszkodzenia organów miały jedno zadanie – wpłynąć na podejmowane przez młodych ludzi decyzje i ich świadomość, co do związanych z nimi konsekwencjami.

- Wychodzimy z założenia, że tylko pełna świadomość, a co za tym idzie edukacja, mogą uchronić młodych ludzi przed dopalaczami. Zdecydowaliśmy się na odważną szatę graficzną i zwracające uwagę hasła, by przyciągnąć uwagę przede wszystkim młodzieży – podkreśla Iwona Nowak, dyrektor Kancelarii Prezydenta.

Sklepy z dopalaczami powstają jak grzyby po deszczu w każdym mieście. Jak podkreśla Szal, miasta w Polsce walczą ze sklepami, w których sprzedawane są dopalacze, ale to walka nierówna. - Obecnie obowiązujące prawo w zestawieniu z przebiegłością sprzedawców daje niewielkie szanse na wygraną - podkreśla rzeczniczka.

Edward Lasok, prezydent miasta Mysłowice jest przekonany, że „mimo luk w przepisach konsekwencja pewnych działań może przynieść pożądane rezultaty”. Działamy razem z sanepidem, policją i strażą miejską i na pewno nie złożymy broni zanim nie wygramy – przekonuje .

W internecie można zobaczyć też film, który jest elementem kampanii społecznej mającej na celu zwrócenie uwagi na śmiercionośność dopalaczy.


(Rzeczpospolita)

***

Kontrowersyjna akcja w Mysłowicach przeciwko dopalaczom. Karawany i ulotki ze zniżką na organizację pogrzebu rozdawane uczniom mają uświadomić, że dopalacze to igranie ze śmiercią. - Forma kontrowersyjna, ale inaczej nie dotrzemy do młodych ludzi - tłumaczy dyrektor Szkoły Podstawowej nr 13 w Mysłowicach Małgorzata Matyszczak. Materiał magazynu "Polska i Świat".

W poniedziałek pod Szkołę Podstawową nr 13 w Mysłowicach w województwie śląskim podjechały załogi trzech karawanów, by odwiedzić uczniów i zaproponować 50-procentową zniżkę na pogrzeb dla tych, którzy biorą dopalacze.

To akcja mająca zmusić do myślenia i zniechęcić młodych ludzi do brania dopalaczy.

- Forma kontrowersyjna, ale inaczej nie dotrzemy do młodych ludzi. Mówienie ciągle, że nie wiadomo, co jest w tych dopalaczach, to są dla nich puste słowa. Trzeba podziałać mocno na wrażliwość i emocje - tłumaczy dyrektor Szkoły Podstawowej nr 13 w Mysłowicach Małgorzata Matyszczak.

"Nigdy czegoś takiego bym nie wziął"

Problem z zażywaniem dopalaczy wciąż istnieje. - Mieliśmy trochę więcej pacjentów w okresie wakacyjnym. W tej chwili minimalnie jest ich mniej, ale problem wciąż istnieje i jest aktualny - zaznacza toksykolog Eryk Matuszkiewicz.

Dlatego szkoła z Mysłowic wraz z miastem zdecydowały się na tak drastyczną akcję, by uświadomić młodym, że dopalacze to igranie ze śmiercią. Akcja miała być terapią szokową dla uczniów i patrząc na ich reakcję można stwierdzić, że cel został osiągnięty.

- Zajęcia, które mieliśmy, uświadomiły nas w tym, że [dopalacze - red.] są bardzo szkodliwe - mówi jedna z uczennic. - Nigdy czegoś takiego bym nie wziął. Przecież to sama trucizna - przyznaje inny z uczniów.

"Tylko takim szokiem można osiągnąć efekt"

Zdaniem psychologa dziecięcego dr Aleksandry Piotrowskiej, strach to nie najlepsza metoda dla dzieci. Chociaż - jak podkreśla - każda akcja, która może uratować czyjeś życie jest bardzo cenna. - Warto próbować najrozmaitszych dróg postępowania, bo wierzę w to, że wielorakie działania podejmowane przez różne ośrodki i osoby mogą okazać się skuteczne - mówi.

- Tylko takim szokiem, wzbudzeniem konsternacji u uczniów można osiągnąć jakiś efekt - uważa z kolei nauczycielka matematyki Anna Szczęsna.

Władze Mysłowic w walce z dopalaczami czują się już bezradne. - Edukacja młodzieży, tylko to może spowodować, że w przyszłości nie będą one sięgać po dopalacze, a sklepy, sprzedawcy nie będą mieli klientów - mówi Kamila Szal z Urzędu Miasta w Mysłowicach.

Największy problem jest właśnie ze sklepami. Walka z nimi często jest nieskuteczna, jak na przykład we Wrocławiu czy Pabianicach, gdzie mieszkańcy bez przerwy zgłaszają na policję działające sklepy z dopalaczami. Metoda właścicieli jest ciągle taka sama. Zmienia się szef, a sklep otwiera się ponownie.

Dlatego władze Mysłowic liczą, że najskuteczniejszą bronią w walce z dopalaczami będzie edukacja.

(TVN24)

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Connx (niezweryfikowany)
Takie akcje to tylko reklama dopalaczy i narkotyków ,młodzi ludzie są zbuntowani więc to ich tylko jeszcze bardziej ciekawi i kusi. Narkotyki należy zalegalizować co pozwoli na większą kontrole nad tymi substancjami ,będą przebadane żeby znać odtrutkę i wiedzieć czego się spodziewać przy przedawkowaniu ,będą czyste farmaceutycznie żeby nie truć zanieczyszczeniami i będą podatki żeby edukować w celu np. minimalizacji uzależnienia.
randomness