REKLAMA




„Weź, nie bierz”. Łukasz Kaczmarczyk z KMP i Fundacja Piątka wypowiadają wojnę dopalaczom

Nie, nie chodzi o Komendę Miejską Policji ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rybnik.com.pl
Katarzyna Korga

Odsłony

103

Fundacja Piątka na czele z Łukaszem Kaczmarczykiem - członkiem kabaretu Młodych Panów wyruszają na wojnę z dopalaczami. Poprzez akcję „Weź, nie bierz”, ekipa z Rybnika chce obalić mit, że dopalacze to nie narkotyki, a jedynie substancje „poprawiające nastrój”. Czy zwyciężą w tym starciu?

Dopalacze nazywane „narkotykami przyszłości” budzą lęk. Wymiar sprawiedliwości nie potrafi nadążyć za zmieniającym się składem substancji, o czym mówi Łukasz Kaczmarczyk. - Chcieliśmy zwrócić uwagę na ten problem, ponieważ cały czas wymyka się on prawu, jakiejkolwiek kontroli. Lekarze w przypadku przedawkowania także nie potrafią odpowiednio pomóc, bo zwyczajnie nie wiedzą co ktoś wziął – mówi członek Kabaretu Młodych Panów.

Dlatego tak ważne jest uświadamianie młodzieży jak i rodziców o czym również wspomniał popularny „Kaczor”. - Jedyną walką jest świadomość, wiedza. Niewiedza budzi lęk, a rodzice często nie potrafią dopuścić do siebie , że ich dziecko ma problem – dodaje.

Nie bez powodu akcja jest skierowana nie tylko do młodzieży. Spektakle – bo o nich mowa - są także przeznaczone dla dorosłych. Marcin Sajdyk - terapeuta wspierający projekt przyznał, że problem zaczyna się w domu, gdy nie ma rodziców, gdy się nie interesują dzieckiem, nie rozmawiają z nim.

Między 3 a 10 października Teatr Ziemi Rybnickiej zamieni się w pole bitwy. Na deskach zobaczymy spektakl warszawskiego teatru Kamienica pt. „Dopalacze. Siedem stopni donikąd”. Organizatorzy przedsięwzięcia określają go jako terapię szokową. Oprócz spektaklu projekt zawiera szereg działań tj. ankieta, wykład profilaktyczny, panel dyskusyjny z udziałem ekspertów.

W tych dniach o godzinie 9.00 i 11.00 przewidziano spektakle dla szkół. Natomiast 3 i 4 października o godzinie 19.00 na spektakle zaprasza się dorosłych widzów.

Przypomnijmy, Rybnik od dawna zmaga się z problemem dopalaczy. Producenci i dystrybutorzy dopalaczy, działając na granicy prawa są niemal poza kontrolą władz, a dopalacze są dużo bardziej dostępne i łatwiejsze w pozyskaniu od narkotyków - można je bez problemu kupić przez Internet, oraz - co niedawno mieliśmy okazję obserwować w Rybniku - w stacjonarnych sklepach.

Dane policyjne uzyskane z Komendy Policji w Rybniku z ostatnich trzech lat wskazują, że w Rybniku systematycznie rośnie ilość postępowań związanych z osobami pod wpływem narkotyków i dopalaczy; w 2014 r. prowadzono 32 postępowania wobec nieletnich i 114 wobec osób dorosłych, w 2015 r. 51 wobec nieletnich i 124 wobec dorosłych, w 2016 roku liczba postępowań wobec nieletnich wzrosła do 62. Producenci i dilerzy "dopalaczy" budują w swoich odbiorcach fałszywe przekonanie, że „dopalacze” to nie narkotyki.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness