Sklepik w pobliżu szkoły oferuje "młodzieżowe nawozy"

W pobliżu Gimnazjum nr 8 na os. Tysiąclecia w Katowicach działa sklep, do którego wejść mogą tylko dorośli. Można w nim kupić mieszanki ziołowe, fajki wodne i odżywki dla roślin.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Katowice

Odsłony

2539

 W pobliżu Gimnazjum nr 8 na os. Tysiąclecia w Katowicach działa sklep, do którego wejść mogą tylko dorośli. Można w nim kupić mieszanki ziołowe, fajki wodne i odżywki dla roślin. - To zwykłe dopalacze! Właściciel sklepu, lokując go w bliskim sąsiedztwie szkoły, naraża nasze dzieci - skarżą się rodzice.

Smile Shop mieści się w blaszanej budce przy wejściu na teren szkoły. Przy drzwiach wisi kartka z informacją, że do środka wejść mogą tylko dorośli, jest także numer telefonu komórkowego i adres internetowy sklepu. Na stronie w sieci możemy przeczytać zachętę do uczestnictwa "w dynamicznie rozwijającej się, nowej i pełnej perspektyw gałęzi rynku, jaką są młodzieżowe nawozy, imprezowe akcesoria i kadzidełka ziołowe".

- Klasyczny przykład manipulacji, a właściwie śmianie się w twarz z polskiego prawa. Ustawodawca stworzył listę substancji uznanych za narkotyki. Tymczasem byle jaki chemik różne substancje ciągle zmienia, miesza. W rezultacie powstaje coś, co na liście nie figuruje i można to sprzedawać - wyjaśnia Andrzej May-Majewski, dyrektor gliwickiego ośrodka leczenia uzależnień Familia.

Sklepik na osiedlu Tysiąclecia działa od kilku dni. Lucyna Ślęczka, dyrektorka Gimnazjum nr 8, jest przerażona takim sąsiedztwem. - Przecież wszyscy wiemy, o co chodzi. Na razie nie mam sygnałów, by uczniowie próbowali tam wejść, ale to na pewno budzi niezdrową ciekawość. Wywieszka o tym, że to sklep dla dorosłych, na pewno zachęci do wejścia na stronę internetową. A przecież gimnazjaliści to grupa szczególnego ryzyka - martwi się dyrektorka.

Marek Pecław, sprzedawca w Smile Shopie, uspokaja, że niepełnoletni są natychmiast wypraszani ze sklepu. - Zresztą otwieramy o godz. 15, gdy w szkole już nie ma lekcji. Jesteśmy dla dorosłych i działamy legalnie - dodaje Pecław.

- Skoro to legalne odżywki dla roślin, dlaczego do sklepu nie mogą wejść dzieci? - dopytuję.

- Bo takie są przepisy! Nasze preparaty można stosować do wszystkich roślin, ale tylko dorośli mogą je kupować - denerwuje się właścicielka Smile Shopu, z którą rozmawiałem telefonicznie.

W katowickim magistracie dowiedzieliśmy się, że Smile Shop został zarejestrowany jako sprzedający produkty kolekcjonerskie i spożywcze. - W zeszłym roku mieliśmy podobny problem z takim sklepem w centrum. Sprawę skierowaliśmy do Państwowej Inspekcji Handlowej. Po kontroli i badaniu zakwestionowano sprzedawany towar i wycofano go z obrotu. Mam nadzieję, że i w tym przypadku tak będzie, bo również zawiadomimy PIH - zapewnia Waldemar Bojarun, rzecznik magistratu.

Zdaniem Maya-Majewskiego to tylko doraźne rozwiązanie: - Leczymy coraz więcej osób, które uzależniły się przez dopalacze! Potrzebne jest rozwiązanie systemowe.

- Kiedy będziemy ustalali plan pracy komisji polityki społecznej, zgłoszę wniosek, by zweryfikować dotychczasowe zapisy prawne - obiecuje poseł Marek Plura.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>no chyba oni juz sa chorzy, przeciez wiadomo ze moze i tam pisze ze wpuszczaja tylko doroslych, ale dzieci pewnie tez tam wpuszczali kilka razy, albo jakis dorosly gimnazjalista udostepnial te nawozy innym</p>
moella (niezweryfikowany)

<p>Taaaaa, jasne, jeżeli państwo leczy jakichkolwiek uzależnionych od "dopalaczy" to mi czołg jedzie... Durnie już nie wiedzą co napisać, mnie przynajmniej nie stać na to by płacić non stop ze 30-50 zł za jakies tabsy albo 100 zł na pół grama ziół... Rozumiem raz na jakiś czas sobie kupić i poszaleć np. na imprezie albo dysku, ale wierzcie mi, że państwo z pewnością nikogo uzależnionego nie leczy bo takich owo nie ma. To że jeden głupi małolat kupi sobie tabsy i wpierdzieli 4 na raz trafiając tym samym na toksykologię czy inny oddział to nie znaczy, że są ludzie uzależnieni od dopalaczy i że państwo ich leczy...</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • DMT
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, lekki niepokój ale i ciekawość. Miejscem przeżycia był nieduży pokój w bezpiecznym miejscu. Obecność przyjaciela/opiekuna.

Zdarzenie miało miejsce ponad rok temu, w czasie trwania wakacji.

Wszystko to co zawiera poniższy TR zdarzyło się w ciągu 30 minut.

Zbieżność osób i nazwisk przypadkowa.

Przejdę od razu do rzeczy bez zbędnego pitolenia. Na początku z moją opiekunką zapaliliśmy po nie dużej ilości MJ. Szczerrze mówiąc, miałem nadzieję, że polepszy to moje nastawienie i drobny strach, który gdzieś tam kołatał mi się po głowie. Nie pamiętam ile dokładnie przyjąłem DMT, mogło to być ok 50 mg, może nawt 60 mg  tematu.

  • Benzydamina


Nazwa substancji: Benzydamina (Tantum Rosa) Pierwszy raz



Poziom doświadczenia użytkownika: Marihuana (pewnie nie zliczę ile razy), Alkohol (podobnie jak w wypadku MJ),Grzyby Psylocibe (regularnie co sezon i nie tylko od 3 lat), Amfetamina (kilka razy), MDMA (tez kilka razy), DXM (około 8-9 razy), Karbamazepina (raz i szkoda było czasu) efedryna(dzień wcześniej przed benzydaminą i też bez wyraźnych odczuć ani pozytywnych ani negatywnych) i TYLE...



dawka, metoda zażycia: 1 saszetka Tantum Rosa bez ekstrakcji


  • Dekstrometorfan

Środek: Acodin w tabletkach - 450mg DXM HBr





Okoliczności: dom, noc, sam





Psychika: negatywnie nastawiony do DXM, wcześniejsze próby z DXM poniżej 300mg.





22:15 - 23:00


Zjadłem 10 tabsów i po 5 co kilka minut. (w sumie 30)

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Dom Nastawienie pozytywne chęć przeżycia w końcu właściwego Szałwiowego tripu.

 

 

WSTĘP