Przemycała kilogram kokainy w żołądku

Niemiecka policja aresztowała na lotnisku w Monachium Boliwijkę, która próbowała przemycić w żołądku kilogram kokainy - poinformowały służby celne w stolicy Bawarii.

Koka

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

1286
Niemiecka policja aresztowała na lotnisku w Monachium Boliwijkę, która próbowała przemycić w żołądku kilogram kokainy - poinformowały służby celne w stolicy Bawarii. 30-letnią kobietę poproszono na rewizję osobistą po tym jak jeden z funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa spostrzegł, że zachowuje się ona dość nerwowo. Boliwijka sama przyznała się do przemytu. Czarnorynkowa wartość przewożonego przez kobietę narkotyku to kilkadziesiąt tysięcy euro. Teraz Boliwijka oczekuje w areszcie na proces; prawdopodobnie spędzi kilka lat w więzieniu. Przemycanie narkotyków w żołądku może być dla kuriera bardzo niebezpieczne, gdyż grozi śmiercią, jeśli paczka ulegnie uszkodzeniu.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

jak mozna byc takim glupim jak ona?
Anonim (niezweryfikowany)

a nie pomyślałeś, że to podpucha? wszyscy zwracają uwagę na nią, a ktoś z większym pakunkiem na luzie wsiada w samolot
SubDBC (niezweryfikowany)

trochę chore, choć ciekawi mi jaką by miała fazę po kilosie :P
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Miks
  • Szałwia Wieszcza

dom, popołudnie, własny pokój, fotel przed kompem

05.08.2008

Nazbierałem ostatnio sporą ilość suszu z mojej szałwii, nadszedł więc czas na ich spalenie. Ilość, oceniając na jakieś 5 gramów, postanowiłem przeznaczyć na ekstrakt, co też uczyniłem. Z suszu uzyskałem troszkę ponad pól grama (może 0,6 - 0,7) ciemnozielonego ekstraktu. Mówiąc szczerze, nie byłem przekonany o jego mocy, dotychczas nie paliłem jeszcze liści, ani ekstraktu z własnej rośliny.

  • 25D-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Mieszkanie kumpla K, który przeżywał wtedy pierwszy raz na psychodelikach. W tripie biorą udział również Kurwik i J. W mieszkaniu jest również siostra i dziewczyna K. Trzeźwe. :) Moje nastawienie bardzo pozytywne, choć z lekką dozą niepewności po ostatniej przygodzie z 4-HO-METem.

Substancja w moim odczuciu jest bardzo psychodeliczna, z dużą dozą euforii i dość sporą czystością umysłu, łatwością komunikowania się nawet z trzeźwymi ludźmi zupełnie spoza klimatu. Cechuje się szybkim ładowniem się (po 15 minutach było już bardzo konkretnie), krótkim czasem działania -- efekty utrzymywały się na rozsądnym poziomie przez 5 godzin, ale takiej konkretnej psychodeli było tylko jakieś 3 godziny. Gdyby nie dość długi czas trwania potripowej zmuły byłaby to bardzo zajebista, rekreacyjna substancja, tak raczej nie ma groźby nadużywania jej.

  • Dekstrometorfan

Humor średni, może niezbyt szczęśliwy byłem wtedy ale pomysł by potripować chodził za mną już od dłuższego czasu, piątkowy wieczór wydał się być odpowiedni. Miałem gdzieś wyjść, ale jednak zdecydowałem się na pokój, muzykę i przyjaciela D.

Witam :)

EXP: THC, alkohol, DXM(~10 razy, różne dawki), mefedron, kilka dopalaczy.

S&S: Humor średni, może niezbyt szczęśliwy byłem wtedy ale pomysł by potripować chodził za mną już od dłuższego czasu, piątkowy wieczór wydał się być odpowiedni. Miałem gdzieś wyjść, ale jednak zdecydowałem się na pokój, muzykę i przyjaciela D.

Dawkowanie: 18lat - 70kg\450mg Bromowodorku Dekstrometorfanu.

Gwoli wstępu:

  • Dekstrometorfan

Wiek: 27 lat

Exp:

MJ – 8 lat mniej więcej regularnie raz w tygodniu;

etanol – o wiele za dużo i często – obecnie (2 miesiące) niepijący alkoholik;

XTC – 3 podejścia na spróbowanie ale nie spodobało mi się;

amfetamina – kilka razy stricte użytkowo (podnieść się z kaca i przetrwać 24h w pracy etc.)

haszysz – kilka prób jak dotąd ale w tym kierunku MJ mi wystarcza

DXM – 5 razy – mój pierwszy psychodelik