Owocowy kartel nie śpi!

Działalność owocowego kartelu nie od wczoraj niepokoi miłośników witamin naturalnego pochodzenia, którzy nigdy nie mogą być pewni, czy ten element ich diety, który miał być najzdrowszym, nie został przypadkiem zbrukany użyciem go do niecnych, przemytniczych celów przez bezwzględnych przestępców, o których wciąż niewiele wiadomo...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości

Odsłony

248

Działalność owocowego kartelu nie od wczoraj niepokoi miłośników witamin naturalnego pochodzenia, którzy nigdy nie mogą być pewni, czy ten element ich diety, który miał być najzdrowszym, nie został przypadkiem zbrukany użyciem go do niecnych, przemytniczych celów przez bezwzględnych przestępców, o których wciąż niewiele wiadomo. Pewne jest, że zasięg organizacji jest globalny i że nie zniechęca się ona niepowodzeniami. Jaką część ich obrotu stanowią systematycznie przechwytywane transporty? Nie wiadomo.

Z informacji prasowych wiadomo, że najgroźniejsze są transporty bananów i ananasów, jednakże o faktycznej skali zjawiska można tylko spekulować. Niepokoją testowe transporty w owocach takich jak limonki, niepokoi milczenie władz w sprawie. Mówi się o powiązaniach organizacji z wpływową Lożą Frutariańską. Wedle naszego rozeznania to my, Hyperreal, jako pierwsi połączyliśmy fakty, jasno postawiliśmy sprawę i zaczęliśmy głośno mówić o działalności owocowego kartelu. Jeśli znikniemy, będziecie wiedzieć, co nas spotkało. Pomyślcie wówczas o nas, wgryzając się w soczystego arbuza lub racząc się świeżo wyciśniętym sokiem.

Tymczasem media głównonurtowe jak zwykle mają do powiedzenia tylko tyle, iż

Niemieccy celnicy z Duisburga udaremnili przemyt kokainy wartej 14 milionów euro. Narkotyki były ukryty w kontenerze bananów, który przypłynął z Brazylii.

Urząd celny poinformował o udaremnieniu przemytu kokainy na dużą skalę, do którego doszło w grudniu ubiegłego roku.

Policja została powiadomiona przez importera warzyw i owoców o tym, że w skrzyni z bananami znalazł narkotyki. Kokaina była podzielona na 165 paczek o łącznej wadze aż 190 kilogramów.

Śledczy nie ustalili jeszcze do kogo wysłany był kontener, ani kto go nadał. Według celników, przemytnicy najprawdopodobniej chcieli wypróbować w ten sposób nowy kanał dystrybucji kokainy, który w tym przypadku zawiódł.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pozytywne przeżycie
  • Psylocybina

Ekscytacja, ale depresja, ale perfekcyjne nastawienie, bo od lat marzyłam o grzybkach!!!

To było 19 czerwca 2021 roku. Popołudnie. Z zamiarem pójścia w tripa, uprzednio zamierzywszy kupić jeszcze w sklepie sok porzeczkowy dla podkręcenia rezultatów, ziemniaki i coś tam jeszcze, zjadłam garść świeżo ususzonych łysiczek kubańskich szczepu "Ecuador". Całą obfitą garść. Nie wiem, ile tam było – nie ważyłam. Nadmieniam, że to był mój dopiero drugi trip, znakiem czego nie znałam jeszcze niebotycznie kolosalnie olbrzymiej mocy psylocybiny. Zadebiutowałam bowiem z jednym grzybkiem, trzy dni wstecz. Tak więc, nie umiejąc pływać, rzuciłam się na głęboką wodę.

  • Amfetamina
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Atmosfera pozytywna, jesteśmy gotowi na dobrą nockę. Mam nadzieje, że pogadamy, będzie jakaś beka. Ogólnie same pozytywne myśli. Jedyny problem, to mój komputer, który od jakiegoś czasu wolno działa.

Godzina 17, kręcimy opcje. Speedzik ogarnięty, dobry towar. Jest nas trzech, a ogarneliśmy dobrę 1,5 grama, może więcej, może nawet 2, ale nie jestem ogarnięty w ocenianiu ilości władka. 18.25 walimy dosyć dobre, długie, grube krechy. Ogólnie zajebałem opcje za 20 zł, moje ziomki też coś około, zostawiliśmy coś sobie na nocke.

  • Amfetamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • LSD-25
  • MDMA (Ecstasy)

Set & Settings: wolne mieszkanie gdzieś na mazurskim zadupiu. Nastroje pozytywne, jak zwykle. Ja pracuję, Lady A. wakacjuje w pełni.

Substancje przyjęte: w sumie w przeciągu niecałego tygodnia na dwie osoby zeszło jakieś 15 opakowań Antidolu, 3 kartony kwasu, 4 tabletki ecstasy, niecały gram słabej fety, 3 paczki Akodinu i duuużo alkoholu.

Wiek: 22

  • Tramadol

Z narkotykami mam już do czynienia od dłuższego czasu – zioło, feta, tabsy...jednak zawsze korciło mnie, żeby spróbować czegoś mocniejszego – najlepiej z opiatów – jak morfina czy heroina. Kiedy tylko okazało się że kumpel ma butelkę morfiny pozostałą po nieżyjącej już babce nie zastanawiałam się dłużej. Tego dnia wybrałyśmy się wraz z koleżankami do niego koło godziny 12, ponieważ jego ojca nie było wtedy już w domu. Po drodze zaopatrzyłyśmy się w pięciomililitrowe strzykawki.