Niemieccy celnicy udaremnili rekordowy przemyt. Kokaina warta miliard euro

225 kilogramów kokainy przechwyconych zostało na statku Savannah z trzema polskimi marynarzami na pokładzie. Jednostka kilka dni temu została zatrzymana w Meksyku.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości
DPA/ma
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

485

Celnicy z Niemiec podczas kontroli w Hamburgu przejęli 4,5 tony kokainy. Ładunek był ukryty w kontenerze, w którym miała znajdować się soja. Funkcjonariusze poinformowali, że narkotyki zostały zniszczone.

Służba celna w porcie w Hamburgu przed dwoma tygodniami przechwyciła 4,5 t czystej kokainy, zadeklarowanej jako ładunek ziaren soi. Jest to bardzo dotkliwy cios dla międzynarodowego handlu narkotykami. Ta czysta kokaina po zmieszaniu z innymi substancjami miałaby wartość rynkową około miliarda euro. Jest to jak do tej pory największy odkryty w RFN jednorazowy przerzut narkotyków.

Służba celna dokonała tego odkrycia podczas rutynowej kontroli. Kokaina była ukryta w kontenerze, który statkiem z Montevideo w Urugwaju przez Hamburg miał trafić do Antwerpii. Międzynarodowe kartele narkotykowe przemycają towar często tym szlakiem.

Po otwarciu kontenera celnicy zobaczyli mnóstwo czarnych sportowych toreb - ogółem 211 sztuk, a w nich ponad 4200 pakiecików ze sprasowaną kokainą.

Soja, banany, kawa

Niemiecki wiceminister finansów Rolf Boesinger, któremu podlega służba celna, chwalił funkcjonariuszy, którzy dzięki "złożonej analizie ryzyka" byli w stanie z ogromnej masy kontenerów, jakie codziennie wyładowywane są w hamburskim porcie, otworzyć ten właściwy, aby wyłowić stamtąd przemycany towar. W hamburskim porcie dokonuje się rocznie przeładunku 9 mln kontenerów. Celnicy znajdowali już narkotyki w kontenerach z bananami czy z kawą.

Ze względów bezpieczeństwa służba celna zniszczyła cały ładunek jeszcze przed podaniem prasie informacji o przemycie. Już od kilku lat służby bezpieczeństwa w Niemczech obserwują trend do przerzutu jednorazowo bardzo dużych ładunków narkotyków, i to najczęściej przez hamburski port.

W roku 2017 celnicy w Hamburgu odkryli przemyt trzech ładunków kokainy o ogólnej wadze 3,8 t. Największy z nich ważył 1,6 t. Ogólnie w roku 2017 w Niemczech odkryto przemyt 7 t narkotyków.

Wyrywkowe kontrole

Jak informuje policja, dostawy narkotyków tej jakości i w tej ilości organizowane są przez międzynarodowe kartele przerzucające narkotyki z krajów producenckich w Ameryce Południowej do Ameryki Północnej i Europy. Niemcy nie zawsze są przy tym krajem docelowym dostaw, lecz kontenery są tu kontrolowane także w czasie tranzytu.

Przemytnicy nie starają się nawet ukrywać towaru w szczególny sposób - zazwyczaj jest on pakowany w sportowe torby i ładowany w kontenery lub schowki na pokładzie statków. Wspólnicy przemytników mogą tak spakowany towar bez problemu wyjmować i przeładowywać w miejscu docelowym. Sprawcy liczą na to, że ładunki zostaną niezauważone w gigantycznej masie przeładowywanych w portach kontenerów.

Przemyt i sprzedaż kokainy jest szybko rosnącym rynkiem globalnie zorganizowanej przestępczości. Biuro ONZ ds. zwalczania handlu narkotykami i przestępstw UNODC szacowało w 2017 r. światową produkcji kokainy na 2000 t. Liczbę konsumentów kokainy szacuje się na ponad 18 mln. 70 proc. kokainy pochodzi z Kolumbii.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Bardzo pozytywne nastawienie, wręcz fascynacja acodinem

Jest godzina 14:40. Dokładnie cztery godziny i czterdzieści minut temu do mojego układu pokarmowego dostał się dekstrometorfan. Faza ma już bardzo małe nasilenie, toteż postanowiłem napisać trip report. Drodzy czytelnicy, nie podzielić się z wami tym, co niecałe 3 godziny temu zawładnęło moim umysłem, byłoby grzechem! A więc po kolei:

WSTĘP

  • 4-HO-MET
  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

Poprzedniej nocy brałem 600mg DXM byłem trochę zmęczony i nie miałem za bardzo ochoty na kolejny trip. Mimo wszystko zdecydowałem się na to, bo chciałem przekonać się jak to będzie.

Nigdy wcześniej przed tym doświadczeniem nie miałem Bad Tripa. Co prawda drugie starcie z DXM nie należało do najprzyjemniejszych, ale nie było tak źle. Godzin podawał nie będę, bo nie pamiętam za dobrze, a zrestą nie mają one większego znaczenia.

Rano wypiłem litr 25% soku porzeczkowego i wziąłem 300mg DXM. Czekając na pierwsze efekty czytałem e-booka na tablecie. Po ponad godzinie obraz zaczął być nieostry, a ja mi było bardzo przyjemnie. 50mg M4-HO-METa rozprowadziłem po jamie ustnej i przytrzymałem z 10 min.
Zacząłem się ubierać z zamiarem wyjścia do lasu.

  • Marihuana
  • Oksybutynina
  • Pierwszy raz

Dom, później dwór i dom kumpla. Grudzień 2013, za oknem pada sobie śnieg, jest sobota. Nastrój dobry, chęć przetestowania czegoś nowego dodawała mi tyko zachwytu i coraz większej ciekawości efektów.

Trip raport był pisany na bieżąco. W domu znalazłem lek o nazwie "Driptane" zawierający oksybutyninę 5mg w tabletce.

Szybka googlownica, okazało się że substancja nie jest zbyt popularna wiec trzeba ją sprawdzić. Postanowiłem, że przetestuję ją następnego dnia.

12.49: Zarzucenie 3 tabletek Driptane (3x5mg), popite herbatą, zaraz po tym zjadłem obiad.

13.14: Odczuwam lekko zmieniony wzrok, obraz nieco się rozmazuje. Patrząc na zieloną ścianę mam wrażenie, jakby falowała.

  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Jak najbardziej pozytywnie - brałem już wcześniej dysocjanty i wiem czego można się po nich spodziewać. Zachęcam do przeczytania poprzednich raportów.

Jedynie ten werset pisany jest po wytrzeźwieniu. Cała reszta powstawała pod wpływem wyżej wymienionej mieszanki i mniej-więcej od połowy staje się bardzo dziwna. Podsumowanie znajdziesz na końcu.

 

Jak to się zaczęło?

randomness