Takiego odkrycia jeszcze nie było. Ponad tona kokainy w bananach

Policjanci z niemieckiej Brandenburgii otoczyli szerokim kordonem magazyn owocowy w miejscowości Groß Kreutz. Gdy rozpoczęli przeszukanie, okazało się, że pomiędzy bananami znajduje się 1,2 tony narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

businessinsider.com.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

78

Policjanci z niemieckiej Brandenburgii otoczyli szerokim kordonem magazyn owocowy w miejscowości Groß Kreutz. Gdy rozpoczęli przeszukanie, okazało się, że pomiędzy bananami znajduje się 1,2 tony narkotyków.

To największe tego typu odkrycie w Brandenburgii – podaje niemiecka policja. Według śledczych kokaina została przetransportowana statkiem z Ameryki Południowej do Niemiec.

Co ciekawe, nie jest to pierwszy raz, gdy funkcjonariusze znajdują narkotyki w tej hurtowni. Ledwie w połowie zeszłego roku odkryto tam w owocach i warzywach aż 660 kg kokainy.

"Te wszystkie odkrycia jasno pokazują, że nasz region jest dotknięty międzynarodowym handlem narkotykami" – mówi Dirk Volkland, szef policji kryminalnej z Brandenburgii.

Policja nie podaje więcej szczegółów. Tłumaczy to tym, że śledztwo ciągle jest w toku.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz
  • Tabaka
  • Tytoń

Nastrój w ciągu dnia kiepski, ale nastawienie pozytywne. Sierpniowy nudny wieczór w swoim pokoju.

 

Pierwszy raz z kodeiną.

Zachęcona trip reportami i artykułami z hyperka, postanowiłam wreszcie sama przekonać się o działaniu tego specyfiku. Wspomnę, że to mój drugi - nie licząc THC oczywiście - eksperyment z substancjami (pierwszy – benzydamina, niecały miesiąc wcześniej),  więc ciągle czuję ten dreszczyk emocji a zarazem lekkiego niepokoju.

  • Marihuana

Witam, chciałbym się podzielić moim średnio-przyjemnym aczkolwiek niesamowitym spotkaniem ze sqn\'em. A więc:


Doświadczenie:



  • MJ [kilka razy, w tym jeden bad-trip],

  • Alkohol [dużooo]...


Set & settings:



  • Wakacje, rowerowa wycieczka do lasu,

  • Okolica dobrze znana (daleko od domu),

  • Ciepło i pochmurnie,

  • 2C-P
  • Tripraport

Byłem zmęczony i sztucznie się stymulowałem amfetaminą od 24h. Nastrój ogólnie pzytywny, wręcz nieadekwatnie do sytuacji. Warszawa złote tarasy. Chęć przerzycia łagodnego stanu psychodelicznego który pozwoliłby mi na wyciągnięcie wniosków z aktualnej sytuacji.

Otóż po pewnej nieciekawej sytuacji z sąsiadami nie miałem gdzie się udać przez parę dni. Jako że był maj roku pańskiego 2014, a noce nie aż tak zimne spędziłem ten czas w plenerze. Gdy już nie starczało mi naturalnych sił, by kontynuować są wojaż, raczyliśmy się z dziewczyną amfetaminą. Następnego dnia w godzinach popołudniowych wpadliśmy na pomysł, by odwiedzić nam już dobrze znaną i niezmiernie przyjazną (przynajmniej dla mnie) krainę psychodelii. Do dilera nie był daleko dwie stacje metrem.

  • Inne



Substancja: Wild dagga ( lion's tail )



Dagge paliłem wiele razy, ale w sumie tylko 2 razy udało mi się upalić tak, aby poczuć coś konkretniejszego. Oba te razy były po uwczesnym przypaleniu maryhuany. Paliłem zawsze same wysuszone kwiatki z lufki ( kręcenie batów z tego nie zdaje egzaminu ).