Kokainowy dziadek zatrzymany. 78-latek miał narkotyki warte majątek

Okazało się, że postanowił wcielić w życie scenariusz filmu Clinta Eastwooda "Przemytnik".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

311

Policja z zachodnich Niemiec zatrzymała 78-latka z Kolonii, który próbował wwieźć do kraju ponad 2 kilogramy kokainy. Ich czarnorynkowa wartość to prawie 175 tys. euro (ponad 750 tys. zł).

Mężczyzna został aresztowany w Straelen na zachodzie kraju, tuż po przekroczeniu granicy holendersko-niemieckiej. 78-letniego mieszkaniec Kolonii został zatrzymany w sobotę przez niemiecką policję do rutynowej kontroli.

Okazało się, że postanowił wcielić w życie scenariusz filmu Clinta Eastwooda "Przemytnik".

Jak poinformowała policja, mężczyzna podczas kontroli był bardzo nerwowy i zdezorientowany. Pod dokładnym sprawdzeniu jego pojazdu okazało się, że znajduje się w nim 2,3 kilograma kokainy. Paczuszki z narkotykiem schowane były pod fotelem pasażera.

Szacuje się, że kokaina miała wartość 174 tys. euro (ponad 750 tys. zł). Mężczyzna trafił do aresztu.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Tripraport

Nastawienie na retrospekcje z całego życia wywołane depersonalizacją. Dużo czasu, wiosenny klimat pozytywne nastawienie.

11:00 

 

Siedzę na ławce na swoim osiedlu patrząc trupim wzrokiem przed siebie. Nie była niedziela ani żaden dzień wolny tylko środek tygodnia i nie powinno mnie tu być. Wcześniej zobojętniałem na przebieg tego dnia. A w zasadzie całego życia, bo to jeden dzień. Dla mnie ludzie wykonują te same zajęcia, udają się w te same miejsca, myślą tymi samymi schematami, mówią co czarne a co białe, sprowadzają wszystko do jednej praprzyczyny nosz kurwa rzygam tym wszystkim. Jak ja mogłem kiedyś chętnie żyć? To pytanie pozostało bez odpowiedzi.

11:30

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, podekscytowanie. Przyjaciel, który był moim opiekunem od samego początku nastawiał mnie bardzo pozytywnie, nawet osoby, którym o tym mówiłam, a nie miały nigdy styczności z grzybkami nastawiały mnie pozytywnie. Spożycie na łonie natury na piaszczystej plaży, nieopodal las. Tripowi towarzyszył przyjaciel, opiekun. 28 wrzesień 2012, słoneczna niedziela. Start ok. 14-20. Celem było poznanie dogłębniej siebie i ciekawość w jaki sposób owa podróż wpłynie na odbieranie i tworzenie prze zemnie sztuki. Jeden z ważniejszych i piękniejszych dni w moim życiu.

W starej chatce w środku lasu, nad rozżarzoną kulą kucały cztery czarownice.  Śliczne, młode, kolorowe. Dłońmi i paluszkami przebierały, zaczarowane mikstury w rondelku, który stał obok. Szykowały. Falowały, etnicznie  wirowały, radośnie się śmiały. Wrzucały różne składniki: trawę, grzyby, magiczne psychodeliki i inne matki natury  riki tiki.  Mieszały, dookoła wywaru się przemieszczały, nad ziemią fruwały. „Kosteczkę czekolady” kosztowały. Dymki z ust do ust sobie wpuszczały, po czym radośnie się śmiały.

  • Dimenhydrynat



























  • MDMA (Ecstasy)

Opisze wam moją pierwszą przygode z pigułami oraz fetą. Było to już jakiś czas temu? Nie pamiętam daty ale już trochę mineło od tamtego czasu ale nie ważne. Był to dzień w którym miałem śmigać z kumplami na fajne balety,jako że zawsze mnie ciągneło w takie miejsca nie mogłem odmówić.