Nazwa substancji: Benzydamini hydrochloridum :)
Wrocławscy policjanci zatrzymali dilera i przechwycili ponad 2200 porcji marihuany
Wrocławscy policjanci zatrzymali dilera i przechwycili ponad 2200 porcji marihuany Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o handel narkotykami. Funkcjonariusze zabezpieczyli łącznie ponad 2200 porcji marihuany. Zatrzymany trafił już do policyjnego aresztu. Policjanci Sekcji dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu realizując działania w zakresie zwalczania przestępczości narkotykowej ustalili dilera handlującego środkami odurzającymi na terenie jednego z osiedli dzielnicy Fabryczna. 22 listopada br. w godzinach popołudniowych, prowadząc działania operacyjne w tej sprawie, policjanci zauważyli podejrzanego przy jednej z bram wejściowych do bloku. Mężczyzna został zatrzymany. Okazał się nim 26 – letni wrocławianin. Podczas kontroli miał przy sobie marihuanę. W mieszkaniu zatrzymanego, funkcjonariusze znaleźli następną, znacznie większą ilość tego narkotyku. Łącznie zabezpieczono około 320 gram marihuany, co stanowi ponad 2200 porcji handlowych.
Narkotyki ukryte były w mieszkaniu, w kilku miejscach. Policjanci znaleźli tam również wagę, lufki szklane oraz pieniądze pochodzące prawdopodobnie ze sprzedaży narkotyków. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Jak ustalono, sprzedawał on narkotyki młodym ludziom na swoim osiedlu. Teraz za swoje czyny odpowie przed sądem.
Przypomnijmy, że za posiadanie narkotyków grozi kara do 3, a w przypadku znacznej ilości nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Za handel narkotykami grozi natomiast kara do 8, a w przypadku znacznej ilości nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
nazwa substancji: klej butapren
poziom: dxm, benzydamina, inhalanty, thc
dawka: wziewnie ;-)
efekty: róznorodne
zmiana: spora, zmiana duchowa
poprzednie: kazde inne
wieczór w polskim getcie
Była to moja pierwsza przygoda z powojem, nie pamiętam wszystkich szczegółów, ale postaram się opisać ją najdokładniej jak potrafię.
Dom, długo wyczekiwany trip. Przygotowane farbki, kocyki, muza, zajebioszka.
Tęskniłem.
Chciałbym czuć to już zawsze.
Własnie skończyłem jeden z najmocniejszych tripów w życiu.
Ale od początku.
Jakiś czas temu pisałem, że czas na trip, muszą być grzyby itp. ale zdecydowałem się na trufle. Jako, że daaaaaaaaaaawno nie tripowałem to zakupiłem najsłabsze - mexican, ledwie dwa i pół na pięć w skali mocy. A tutaj psikus był niemały, bo zmiotły mnie jak ŻADNE wcześniej.
Komentarze