I tak oto nadejszła wiekopomna chwila... Sobota 15.11.2003
Po zatrzymaniu do kontroli, w trakcie rozmowy z kierującym, funkcjonariusze wyczuli z wnętrza auta charakterystyczną woń marihuany...
Wrocławscy policjanci w trakcie pełnionej służby na terenie miasta zwrócili uwagę na uszkodzenia jaguara, którym podróżowali młodzi mężczyźni. Po zatrzymaniu do kontroli, w trakcie rozmowy z kierującym, funkcjonariusze wyczuli z wnętrza auta charakterystyczną woń marihuany. Finał policyjnej interwencji był następujący: zatrzymany kierujący za jazdę pod wpływem środków odurzających, zatrzymany pasażer za posiadanie narkotyków, zatrzymane prawo jazdy, sporządzone zawiadomienie do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego za brak polisy i zatrzymany dowód rejestracyjny. Podejrzani za swoje czyny odpowiedzą teraz przed sądem.
Funkcjonariusze wrocławskiego Wydziału Ruchu Drogowego pełnili służbę w rejonie dzielnicy Fabryczna. Przed północą zauważyli na ul. Szybowcowej osobowego jaguara, który posiadał widoczne uszkodzenia. Autem poruszali się młodzi mężczyźni. Samochód miał zniszczoną tylną lampę oraz zderzak. Policjanci postanowili sprawdzić kierującego oraz pojazd.
Już na początku kontroli okazało się, że samochód nie posiada aktualnych badań technicznych oraz polisy obowiązkowego ubezpieczenia. Podczas dalszych czynności i rozmowy z kierującym, funkcjonariusze wyczuli z wnętrza auta charakterystyczną woń marihuany. Kierujący był ponadto mocno zdenerwowany policyjną kontrolą.
Mężczyzna po krótkiej rozmowie z policjantami przyznał, że brał wcześniej narkotyki. 20-latek został zatrzymany, a samochód dokładnie sprawdzony.
W pojeździe funkcjonariusze znaleźli kilkanaście porcji marihuany, w przeźroczystej koszulce na dokumenty. Do posiadania tych środków przyznał się jeden z pasażerów. 19-latek dołączył do zatrzymanego wcześniej kierującego.
Policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu w związku z widocznymi uszkodzeniami. Zatrzymali też prawo jazdy kierującego, a także sporządzili zawiadomienie do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego o braku ubezpieczenia. Dwóch mężczyzn zostało zatrzymanych. Kierujący odpowie za prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków, a pasażer za posiadanie takich środków.
Nietrzeźwi kierujący oraz kierujący pod wpływem narkotyków są ogromnym zagrożeniem dla nas wszystkich. Tym razem policjanci wyeliminowali z ruchu nieodpowiedzialnego kierowcę, ale o każdym przypadku podejrzenia co do trzeźwości prowadzącego pojazd, lub kierującego pod wpływem narkotyków, prosimy przekazywać informacje na numer alarmowy 112. Reagujmy na tego typu przypadki, aby w porę zapobiec ewentualnej tragedii.
I tak oto nadejszła wiekopomna chwila... Sobota 15.11.2003
Pozytywne nastawienie, spokój, branie w domu, trip w lesie.
Wielki mętlik i wszechogarniający smutek w głowie po dość traumatycznych przeżyciach, które miały miejsce parę dni wcześniej. Żal i niemożliwość wybaczenia bliskim osobom pewnych czynów. Totalne załamanie, zagubienie i brak chęci do życia. Noc, łóżko we własnym pokoju. Ok. 2 tygodnie temu odstawiłem antydepresanty.
Ramy czasowe podane przeze mnie są umowne, ale zbytnio nie odbiegają od rzeczywistości.
Cała akcja miała miejsce w lato, bodajże 2 lata temu. Poszliśmy
z kolegami nad rzekę w takie fajne miejsce, gdzie spotykała się
punkowa młodzież. Wielu rzeczy nie pamietam z racji tego ze to
bylo dawno temu. Wzieliśmy ze sobą mary jane. Wtedy paliłem
jeszcze rzadko, więc po każdym upaleniu miałem...super stan:) Tego
dnia mialem jednak trip życia:} Pamietam że jakiś czas po
spaleniu zioła, zrobiło mi sie trochę słabo. Postanowiłem więc