Lubuskie: Narkotyki w plecaku

Lubuscy celnicy udaremnili próbę wwiezienia do kraju prawie 1,5 kg marihuany o szacunkowej wartości około 40 tys. złotych.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2874
Lubuscy celnicy udaremnili próbę wwiezienia do kraju prawie 1,5 kg marihuany o szacunkowej wartości około 40 tys. złotych - poinformował Tomasz Stupienko, zastępca rzecznika prasowego Izby Celnej w Rzepinie. Narkotyki przewoził 26-letni mężczyzna, który wracał z Holandii do Polski autobusem liniowym. Twierdził, że był tylko kurierem, a za przewiezienie narkotyków miał otrzymać 500 euro. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

EsPeRaNtO (niezweryfikowany)

Trza było położyć zdala od siebie plecaczek i sie nie przyznać :P a tak to kupa i ciupa :P
teoretyk (niezweryfikowany)

pierdolisz glupoty, rzeczy sa podpisywane jakby nie bylo...
jechalem (niezweryfikowany)

sam pierdolisz glupoty.podpisywany jest tylko bagaz ktory jest schowany w schowku z innymi bagazami.gagaz podreczny nie jest podpisywany.
LOL (niezweryfikowany)

Wszyscy pierdolicie ,bo przy przesiadce można i do luku walnąć co się chce ;) A dla ambitnych można wysłać przesyłkę żółwiem - nikt takiego nie skontroluje. Bym zapomniał gołębie też się nadają...
Zajawki z NeuroGroove
  • DOC
  • Pozytywne przeżycie

12.30 – parny, letni dzień, ogród botaniczny, w tym oranżeria z roślinami tropikalnymi i figurami bóstw hinduskich; 15.00-16.00 – obiad, kuchnia fusion; 16.30-18.00 – Muzeum Narodowe, wystawa Zofii Stryjeńskiej. Czas działania: 38 godzin (sic!)

Wstęp

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.

       Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).

  • Grzyby halucynogenne


Łysiczka Lancetowata


enteoczekolada nadziewana mielonymi grzybkami w ilości ok 60-80 szt.


(dostawca przywiózł materiał pokruszony dlatego tródno dokładnie określić ilość ;)


miałem zaszczyt próbować grzybków wcześniej, zmieniły mnie, pokazały coś...

teraz zrozumiałem co to było, zrozumiałem bo czas był odpowiedni.


-------


set&settings:


6 dzień 3 miesiąca, 6 marca 2004, sobotni wieczór, pełnia, rok przestępny, dziwna data...

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana

Wiek: Ja(Michał) 18lat, kolega(Jurek) 18 lat.

Doświadczenie: MJ, Alkohol, DXM, Feta, Masa dopalaczy (mieszanki, piguły) Kleje i rozpuszczalniki(Ultramyt, Nitro Butapren), Gaz do zapalniczek, Kodeina.

Kiedy: Piątek, Sobota i Niedziela. (5 listopad, 2010 - 7 listopad, 2010)