Wrocław: Wyroki w sprawie przemytu blisko 100 kg narkotyków

Od 4 lat w zawieszeniu do 8 lat pozbawienia wolności

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3392

Na kary od 4 lat w zawieszeniu do 8 lat pozbawienia wolności skazał w czwartek wrocławski Sąd Okręgowy 8 oskarżonych, członków zorganizowanej grupy przestępczej, która przemyciła z Holandii do Polski blisko 100 kg marihuany o wartości ponad 2 mln zł.

Najłagodniejszą karę 4 lata więzienia w zawieszeniu na 6 lat sąd wymierzył Aleksandrowi K., który jako jedyny opisał mechanizm przemytu i sposób rozprowadzania narkotyków na terenie Dolnego Śląska.

Zdaniem wrocławskiej Prokuratury Okręgowej, grupa działała od października 2003 do stycznia 2004 roku. Przemycali narkotyki w specjalnie do tego celu przerobionych samochodach przez przejścia graniczne w Olszynie i w Zgorzelcu. Potem rozprowadzali marihuanę m.in. w Świdnicy i Nysie.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

PXR (niezweryfikowany)
&quot;Najłagodniejszą karę 4 lata więzienia w zawieszeniu na 6 lat sąd wymierzył Aleksandrowi K. &quot; <br> <br>n/c <br>
wyborca (niezweryfikowany)
Nie bedzie granic nie bedzie problemu haha.
dd (niezweryfikowany)
ale sa pojebani. <br>LEGALIZE!!!!!!!!!!!!!
fea (niezweryfikowany)
wlasnie.. powinni za to wieszac a nie jakies zawieszone kary (...)
Harm!der (niezweryfikowany)
&quot;to rząd oficjalny, system totalitarny &quot; <br>Nie jest dobrze.
ksaiter (niezweryfikowany)
Nie bedzie granic nie bedzie problemu haha.
punanyny (niezweryfikowany)
średnio przywozili 25kg miesięcznie - ile to ludzi już teraz baka...
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko było idealnie zgrane w czasie i przestrzeni. Byłem na wsi, gdzie nie było żadnej latarni w okolicy, wokół cisza i spokój, niebo było bezchmurne i gwiaździste, mama smacznie spała sobie niczego nieświadoma, a ja na dodatek na działkę wziąłem, uwaga… “Spektrum świadomości” Kena Wilbera (akurat wszystkie inne skończyłem a tę mam pożyczoną więc mówię wypadałoby zacząć), w którym opisywał on połączenie wielkich systemów Zachodu z kontemplacyjnymi tradycjami Wschodu. Wszystko co przeczytałem do 109 strony i dwóch sposobach poznania i rzeczywistości jako umyśle, później potwierdziłem pragmatycznie w postaci doświadczenia psychodelicznego. Długo czekałem na tę chwilę. Całość tych rozmyślań utwierdziła mnie w przekonaniu, że to mój najlepiej ułożony i przygotowany trip w dotychczasowym życiu, o najlepszym set and setting jakim można marzyć. Dodajmy do tego okres spadających perseidów a dostaniemy z tego to, że to co wtedy robiłem to była najlepsza rzecz jaką można było w tamtym czasie robić i tak wtedy rzeczywiście czułem. Poza tym widziałem wiele spadających gwiazd oraz jedną perseidę ! Ale wracając do magii…

Dopiero co człowiek odpoczął od Pol’and’Rockowego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą uznając go za jedno z lepszych wydarzeń w jego życiu, tak w jego życiu niedługo potem pojawia się coś równie, a może i bardziej spektakularnego. Astralny Wojownik miał pojechać sobie w tym roku na dwa festiwale, z czego jeden się nie odbył, więc odczuwał on niemały zawód. Po Woodstockowym szaleństwie plany były takie by pojechać jeszcze gdzieś. Może jakieś góry, Bieszczady jak w roku poprzednim albo coś nowego czyli Tatry. Plany były płonne, lecz nie wypaliły.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Mieszkanie, pokój. Oczekiwania pozytywne, ze względu na wcześniejsze kontakty z tym psychodelikiem. Nastrój neutralny.

Ok. 23 zarzuciłem pół blottera 220ug. Obawiałem się, że pełny może mnie za bardzo pozamiatać, a wcześniej brałem też tylko 110. Byłem sam w mieszkaniu. Na pierwsze efekty czekałem do około 24. Ogólna zmiana nastroju na bardziej pozytywny, chęć rozmowy. 

  • golden teacher
  • mieszkanie
  • Pierwszy raz

Nieco pośpiech, oczekiwania na rozwiązanie problemów osobistych, spokój, muzyka do podróży, położyłam się w opasce na oczy, grzyby wychodowane przeze mnie

Początek to było niezwykle silne emocjonujące dla mnie doświadcznie. Ja leżałam na łóżku, ciemno, z racji że to początki i nie miałam opiekuna, zdecydowałam że będzie to mała dawka ok 0.5g. Grzyb przyszedł do mnie, czułam go jako męską energię, usiadł koło mnie i poczułam jego ogrom, niesamowicie potężna postać/siłę, taka moc z niego biła, wziął mnie za rękę i tylko usiadł, jakby sie przyszedł przywitać, ja się strasznie rozkleiłam, w tym że wziął mnie za rękę było tyle miłości, opieki, czułości, spokoju, uczucia tak silne dotykające nagłębiej. Jestem w najpiękniejszej podróży.

randomness