Trzej mężczyźni odpowiedzą za przemyt marihuany

Trzej mieszkańcy Radomia odpowiedzą przed sądem za przemyt z Holandii do Polski blisko 25 kilogramów marihuany. Prowadząca śledztwo w tej sprawie radomska Prokuratura Okręgowa sporządzi akt oskarżenia przeciwko nim do końca marca.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1605

Poinformowała o tym w czwartek naczelnik wydziału do spraw walki z przestępczością zorganizowaną w Prokuraturze Okręgowej w Radomiu, Elżbieta Tarka.

Podejrzani zostali zatrzymani w październiku ubiegłego roku podczas przemytu narkotyku. W samochodzie renault laguna na jednej z posesji w Radomiu mazowieccy policjanci znaleźli 9 kg marihuany. Była ukryta w butli z gazem. Skrytkę przygotował inny mężczyzna, który jest czwartym podejrzanym w tej sprawie.

Śledztwo wykazało, że trzej główni podejrzani trzykrotnie przywozili marihuanę z Holandii do Polski w partiach po ok. osiem - dziewięć kilogramów.

Prokuratura nie zdołała ustalić, gdzie narkotyk był rozprowadzany. Z tej sprawy zostaną wyłączone materiały do dalszych czynności, których celem będzie ustalenie ewentualnych odbiorców - powiedziała Elżbieta Tarka.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

aLeK (niezweryfikowany)
Marihuana przynajmnie po mniej nie ma zadnych zadym zadnych nieprzyjemnosci tylko te wladze to nie fer alkochol bardziej szkodzi papierossy tesh jednak kazdy wybiera co pije co pali to nie powinno byc karane
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Bardzo pozytywny humor, cały dzień na czczo, lekkie zmęczenie po przepracowanym tygodniu

 

‌Sytuacja rozgrywała się pod koniec listopada, spadł lekki śnieg karton kurzył się już w szufladzie miesiąc więc postanowiłem że powoli trzeba się szykować na zażycie. W sobotni poranek miałem bardzo dobry humor, szybki telefon do przyjaciela nazwijmy go X i umówieni byliśmy na wieczorny trip. 

  • 3-MeO-PCP
  • DOM
  • Miks

E. przyjechała do nas dzień wcześniej, byłam podekscytowana, bo bardzo dawno nie widzieliśmy nikogo z H. Nie, żebysmy chcieli widzieć zbyt wielu... Jednak E. bardzo lubimy, bo jest, powiedzmy, normalna, bezproblemowa i mamy wspólne zainteresowania. Nie, nie tylko dragi. :) Humor dopisywał, pogoda rownież. Nic, tylko pierdolnąc dawę!

 

 

Obudziliśmy się, nie tyle z planami, a z nadzieja raczej. Ta nadzieja nie byla zbyt duża, prz-najmniej u mnie - listonosze tak szybko nie przychodzą. A jednak nie zawsze mam pecha, bo przed poludniem przyniósł nam 100 mg 3-meo-pcp i 120 mg 3c-p. Dzień wcześniej coś tam już sobie wrzuciliśmy, E. nas poczęstowała, wiec tym bardziej zgrała nam się przesyłka w czasie, coby się odwdzięczyć.

  • Bad trip
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan

Chciałem powtórnie porozmawiać sobie z halucynacjami, jednak tym razem chciałem wywołać działanie chociażby lekko mistyczne przez dodanie lufy ziółka. Ogólnie to raczej tak jak zawsze- Wyciszony, spokojny, weekendowy wieczór i sam w domu na całą noc

Moja bardzo niedawna podróż tym razem wymknęłą się spod kontroli- Ten raport może być dla niektórych przestrogą przy mieszaniu tych dwóch substancji, a nawet zażywania ich osobno!

Około godziny 18- Wyciągam z zamrażalnika zimną, ale nie zmarznietą wodę. Wysypuję 2 saszetki TR do 1 kubeczka i kolejne 2 do drugiego. Zalewam równo odmierzone 50ml wody (strzykawka) do obu kubeczków i mieszam. Itd itp. Przejdźmy do konkretów ;)

Łyk kontrolny i jazda z tym... Czymś... 

  • 6-APB
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne i w oczekiwaniu na 'pluszowy efekt' oraz wizje psychodeliczne. W domu u chłopaka, gdzie jesteśmy sami. Bardzo chciałam spróbować tej substancji, ze względu na to, iż znajomy szczerze polecał (a ma dość duże doświadczenie).

Godzina 20:50 - w ręku trzymam woreczek strunowy z beżowym proszkiem. Zawiera on 250mg 6apb, co zamierzamy z chłopakiem wziąć na mniejszą (dla mnie 100mg) i większą dawkę (dla niego 150mg). Postanowiliśmy wziąć już u mnie, więc pobiegłam po wodę i szklanki, nasypałam, zalałam i łyk. Smak - ohydny jak nie wiem co... takiej chemii nie da się porównać do niczego.  Z racji, że długo wchodzi, bo co najmniej jakąś godzinę, pojechaliśmy do niego samochodem i po drodze już włączyła mi się ‘śmiechawka’. Nie potrafiłam opanować ataku śmiechu, byłam w szampańskim humorze.