Debata w Kanadzie

Zabójstwo czwórki młodych oficerów policji w Albercie jest podawane przez niektórych jako dowód na szkodliwość hodowli marihuany dla społeczeństwa i policji, żądają oni wyższych wyroków i twardszego prawa.

Tagi

Źródło

Toronto Star

Odsłony

1216

Zabójstwo czwórki młodych oficerów policji w Albercie jest podawane przez niektórych jako dowód na szkodliwość hodowli marihuany dla społeczeństwa i policji, żądają oni wyższych wyroków i twardszego prawa.

Lecz to Kanadyjskie prawo czyni te plantacje niebezpiecznymi, twierdzi wielu prawnych i narkotykowych ekspertów, którzy argumentują, iż dalsza kryminalizacja doprowadzi tylko do jeszcze większego rozlewu krwi. Minister Bezpieczeństwa Publicznego Anne McLellan stwierdziła jednak, iż przygotowuje większe kary i nową legislację, która niebawem ma zostać przedstawiona Parlamentowi. Wymagać będzie ona od sędziów, którzy zdecydują się nie stosować więzienia dla farmerów marihuany, pisemnego uzasadnienia swojej decyzji. Federalna legislacja, wprowadzona w Listopadzie, rekomenduje zmniejszenie kar za posiadanie niedużych ilości konopi, wprowadza jednak większe kary dla hodowców konopi. Każdy kto zostanie oskarżony o uprawę ponad 50 roślin może spędzić w więzieniu do 14 lat. Debata nad kanadyjskim prawem odnośnie marihuany została wznowiona po zastrzeleniu oficerów policji, którzy badali sprawę przywłaszczenia mienia oraz uprawy konopi.

Prawnik Eugene Oscapella, były szef Komisji ds. Reformy Polityki, nazywa próby zaostrzenia polityki zgłaszane przez Ottawe absurdem . Jedynym powodem dla którego istnieją takie hodowle jest prohibicja powiedział wczoraj Oscapella. To bardzo prosta ekonomia, widać wyraźnie, że rządy, nie tylko obecny, ale także te z przeszłości, mają dobre rozumienie praw ekonomii, ale w tym wypadku nie potrafią zrozumieć, że to właśnie prohibicja stworzyła ten niesamowicie silny, lukratywny i pełen przemocy czarny rynek. Twardsze prawa spowodują, że będzie o wiele niebezpieczniej walczyć z tym za pomocą policji , stwierdził, ponieważ spowoduje to oddanie handlu coraz bardziej i bardziej z rąk nie agresywnych, normalnych hodowców w ręce zorganizowanej przestępczości.

Oscapella i inni ostrzegli także, iż przemoc którą obserwowaliśmy w zeszłym tygodniu, nie jest typowa, jest anomalią, ponieważ większość upraw konopi jest prowadzona na niewielką skalę, dla własnych potrzeb. Starszy oficer policji narkotykowej stwierdził, iż policja bardzo rzadko napotyka na przemoc w trakcie likwidacji upraw konopi, według niego z znaczącym oporem spotykają się raz na 400 przeszukań. Jednakże Sierżant Rick Barnum twierdzi jednak, iż dzieje się tak ponieważ oficerowie policji antynarkotykowej przechodzą dobry trening i często szturmują bez żadnego ostrzeżenia. Barnum stwierdził także, iż od 2002 na ponad 1 800 akcji przeciwko hodowcą konopi w Ontario, znaleziono 1 975 sztuk broni. To jest więcej niż jedna sztuka na przeszukanie, a ta broń nie służy tylko do dekoracji , powiedział. Barnum jednakże stwierdził, iż liberalizacja praw dotyczących konopi nie pomoże pozbyć się plagi upraw, ponieważ duża ich część jest prowadzona celem sprzedaży na lukratywnym, lecz nielegalnym, rynku USA.

Jack Cole, był tajny agent policji anty-narkotykowej z New Jersey, który obecnie przewodniczy organizacji Policjanci Przeciw Prohibicji (LEAP), zgadza się, iż tragedia z Alberty jest bezpośrednim wynikiem tego, iż uprawa i używanie konopi jest nielegalne. "Zaostrzanie prawa w wyniku tej sytuacji jest bezsensowna rzeczą, którą politycy prawdopodobnie zrobią, ponieważ wygląda na to, iż nie dostrzegają oni innych rozwiązań," powiedział Cole, "Lecz gdy to zrobią uczynią tylko sytuację jeszcze gorszą ... większe kary spowodują tylko, że więcej policjantów zostanie zabitych." Cole, który przez 14 lat pracował jako tajny agent dla Stanowej Policji w New Jersey , stwierdził iż 35-letnia wojna z narkotykami i doświadczenie z prohibicją alkoholową z lat dwudziestych poprzedniego stulecia pokazują, iż zabronienie substancji powoduje tylko rozrastanie się czarnego rynku, a dystrybucja staje się coraz bardziej zabójcza. "Co jeszcze nam daje prohibicja?"

"Prohibicja narkotyków nie powoduje, że mniej ludzi ich używa, wiemy to," mówi. W rzeczy samej, mówi Cole, wojna z narkotykami, którą rozpoczął prezydent Richard Nixon w latach siedemdziesiątych, zaowocowała niesamowitym wzrostem liczby użytkowników nielegalnych substancji odurzających w Stanach. Dane federalne USA pokazują, iż liczba użytkowników nielegalnych narkotyków wzrosła z 4 milionów w późnych latach sześćdziesiątych do ponad 37 milionów w 1999 roku. "W momencie gdy zakazujemy jakiejś substancji odurzającej, tworzymy podziemny rynek na ten narkotyk." mówi Cole, "a ten podziemny rynek błyskawicznie napełnia się kryminalistami." Nieprzyzwoite zyski dla tych, którzy sprzedają narkotyki, motywują do ochrony handlu za pomocą wszelkich środków, mówi Cole. "Gwarantuję, że żadna armia policjantów nie powstrzyma tego, tak długo jak długo można czerpać tak olbrzymie profity"

Prominentny prawnik z Toronto, Paul Copeland, mówi, iż obecne prawa przeciwko farmerom konopi, są ekstremalnie głupie i jeśli zaostrzymy je jeszcze bardziej, spowodujemy tylko jeszcze więcej przemocy.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Nastawienie pozytywne, niedzielne popołudnie nie sprzyja nauce więc szukałam czegoś na koncentrację i pobudzenie

Witam wszystkich czytających. Jest to mój pierwsz trip raport, więc proszę o wyrozumiałość. 

Pseudoefedryny postanowiłam spróbować jako wspomaganie do nauki - czytałam wiele opinii, że poprawia koncentrację i zmiejsza senność. Niektórzy nawet sądzą, że może zastąpić amfetaminę. Fetę co prawda jadłam już kilka razy, ale ze względu na jej wysoki potencjał uzależniający nie chciałam jej stosować do nauki. Zachęcona pozytywnymi komentarzami na temat pseudoefki na forach, zakupiłam paczkę Sudafedu - uznałam, że na pierwszy raz wystarczy.

  • Inne
  • Tripraport

Sam w pokoju na łóżku

Heksik przyszedł pocztą jako jedna 10cio gramowa bryła, teraz w dilerkach, poprzedzielany u znajomego dilera na wadze po 1g, co teoretycznie miało mi ułatwić kontrolę nad przyjmowaniem oraz w razie wtopy zminimalizować straty (przy okazji ostatniego zamówienia okolo 7-8g poszło się jebać do kosza przez wkurwionego na moje schizy Ojca :d). Wyglądało to tak, że przy sobie miałem jedną saszetę a reszta siedziała w lodówie zakopana w pakerskim pudrze.

  • LSD-25


dawka : 1/4 kwasa w papierku (moja pierwsza dawka) + troche grassu (lekko)


data : 21, grudnia 2001


inni ludzie : jeden lekko pijany, raczej nie zna się na drugach...


+ inni ludzie, z którymi nie spotkaliśmy się przez moje sensacje :(





dodam, że jechaliśmy na impreze, a jak chciałem spróbować czegoś innego, mój

wybór padł na kwasa, ponieważ już wcześniej chciałem spróbować tego

specyfiku (tutaj nastąpiło to dosyc spontanicznie).



  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Nastawiony odkrywczo na osiągnięcie 3 plateau. Do południa czułem się niewyraźnie, na szczęście przeszło mi kiedy wyszedłem w drogę do domu K, gdzie mieliśmy nocować razem z T. Miejsce pobytu przygotowane odpowiednio na łóżkowe tripowanie pod opieką odpowiedzialnych ludzi.

20:55 - zarzucane 4 paski w odstepach 10 min między każdym podczas spaceru po starym grodzie (świetny klimat, wielkie drzewa, zero oświetlenia, teren pokryty wieloma wzniesieniami i wypukłościami oraz pozostałościami po starym grodzie)

21:47 - zacząłem odczuwać pierwsze efekty - pisk w uszach, ciepło i zmniejszone czucie przede wszystkim w opuszkach palców.