Śmierć na farmie

Czterech kanadyjskich policjantów zginęło podczas wejścia na hodowlę trawki, w prasie kanadyjskiej wrze dyskusja nad sensem wojny z narkotykami

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

2964

Edmonton, Kanada

Czterech policjantów z Royal Canadian Mounted Police zginęło we czwartek, 3 marca 2005, podczas próby wejścia na farmę, na której uprawiano trawkę. Tragedia zdrarzyła się nieopodal Edmonton w Kanadzie. Farmer gandzi po strzelaninie popełnił samobójstwo.

Efektem tego wydarzenia, w którym zginęło najwięcej funkcjonariuszy Royal Canadian Mounted Police od czasu Północno-zachodniej Rebelii w 1885 roku, jest ogólnonarodowa debata na temat sensu dalszej wojny z narkotykami. Prasa kanadyjska porównuje zyski mafii płynące z nielegalnej uprawy trawki do sytuacji wielkiej prohibicji alkoholowej w USA z lat 1920-1933, która doprowadziła w efekcie do znacznego wzrostu przestępczości oraz, paradoksalnie, do znacznego zwiększenia spożycia alkoholu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

lolek (niezweryfikowany)
Ile jeszcze ofiar pochłonie wojna z narkotykami... dobrze że chociaż niektórzy politycy wyciągają prawidłowe wnioski
absurdal_egsist (niezweryfikowany)
niestety szanownie panujaca nam prawica bierze przyklad z meza stanu z bushu i stwierdza ze z bandytami sie nie negocjuje, ani nie ulega ich terrorowi. bandytow trzeba zniszczyc za wszelka cene. niestety.
heh (niezweryfikowany)
no niemozliwe, ze w koncu porownali prohibicje alk. z prohibicjom drugs, niesamowite;)
Dr Pajchiwo (niezweryfikowany)
Ile jeszcze ofiar pochlonie ta wojna z wiatrakami?Moze w koncu ktos u gory wladzy uzyje swego mozgu i wyciagnie jakies wnoski z tego.Oczywiscie pod presja spoleczna...
Prezes (niezweryfikowany)
Kanadyjczycy mądrzy ludzie - zalegalizują.
ja (niezweryfikowany)
juz widze poniedzialkowe naglowki ścierwo-gazet takich jak Fakt, Superexpres: <br> <br> &quot;W Kanadzie zabijają narkomani policjantów! <br> <br>podtytuł: a tam przecież nie karają za posiadanie, czy tego chcesz ministrze balicki? &quot; <br> <br>prawda jest taka że jezeli tam takie wydarzenie zmusza opinię publiczną nad rozwazaniami odnosnie celowosci walki z narkotykami to w polsce tępe pismaki rządne sensacji wszystko przekręcą i zatają część faktów.
Świat (niezweryfikowany)
Caly swiat dostrzega kompletna bezcelowosc wojny z narkotykami... czas wyciagnac odpowiednie wnioski. <br>Moze dozyjemy czasow kiedy narkotyki beda legalnie wytwarzane przez koncerny farmaceutyczne i sprzedawane w aptekach jak bylo to 100 lat temu.
.chudy. (niezweryfikowany)
Caly swiat dostrzega kompletna bezcelowosc wojny z narkotykami... czas wyciagnac odpowiednie wnioski. <br>Moze dozyjemy czasow kiedy narkotyki beda legalnie wytwarzane przez koncerny farmaceutyczne i sprzedawane w aptekach jak bylo to 100 lat temu.
.chudszy. (niezweryfikowany)
H. W. D. Royal Canadian Mounted Police
kozA (niezweryfikowany)
H. W. D. Royal Canadian Mounted Police
blind (niezweryfikowany)
H. W. D. Royal Canadian Mounted Police
?? (niezweryfikowany)
H. W. D. Royal Canadian Mounted Police
ganjafarmer (niezweryfikowany)
<br> <br>Przypomina mi się manifest : <br> &quot;Możecie zatrzymać mnie, <br>ale nie powstrzymacie nas wszystkich... &quot; <br> <br>Zapalmy świeczke dla ostatniego z prawdziwych farmerów. Poległ na polu chwały. HOŁD. <br>HWDP dla ścierwa !!!
Micio (niezweryfikowany)
Chwała farmerowi, tak trzeba robić, po jakiego grzyba wchodzili na jego teren!
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Bad trip

wcześniej zrobiłem trening siłowym, uczyłem się, spotkałem się znajomymi – miałem dobry humor, i ogólnie dzień określiłem jako produktywny.

Nim przejdę do opisania samego tripu ważne jest to byście chociaż trochę poznali mój światopogląd, gdyż ma to wielkie znaczenie. Jestem osobą zdrowo-rozsądkową, nigdy nie cierpiałem na żadne choroby (czy to psychiczne, czy fizyczne). Jestem bardzo pozytywnie usposobiony do życia; optymista, z dystansem do życia oraz swojej własnej osoby. Dużo się uśmiecham, mam szeroko rozumiane poczucie humoru. Mam przyjaciół, kochającą rodzinę, spełniam się w aktywnościach fizycznych: uprawiam sporty, w zimę morsuje; dbam o swoje zdrowie.

  • Amfetamina
  • Dekstrometorfan
  • Miks

polana obok którejś z wiosek, 4-6 osób zależnie od momentu, atmosfera dobra, tj. wszyscy nafurani, nikt przesadnie napity

Jako że miało to miejsce w tamtym roku i nie jestem w stanie opisać wydarzeń chronologicznie, skupię się na samym doświadczeniu, gdyż było unikalne, i pomimo dwóch prób odtworzenia wygląda na to, że raczej nie daje się powtórzyć eksperymentalnie. Było to w listopadzie 2012, miałem jechać w pewne miejsce, w które ostatecznie nie pojechałem, sfrustrowany i z nadmiarem gotówki w portfelu zaproponowałem kumplowi wspólne ćpanie. Nie miałem ochoty na alko (jak zawsze), ani palenie(jak nigdy), po chwili negocjacji postanowiliśmy udać się do apteki celem zakupu Acodinu. Był tylko jeden.

  • LSD-25

Miejsce: klub FURIA, Poznań 31.VIII/1.IX 2001



  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Z grzybami zacząłem ostrożnie - pierwszy raz w łóżku swoim własnym - spożyłem jedenaście bo właśnie tyle udało mi się uzbierać za pierwszym razem - dobra polska marka grzybków rosnących na bajecznie ulokowanej łące w południowej części naszego państewka. Czekając na wejście zaaplikowałem dousznie dźwięki synchronizujące półkule czerepu. Po pewnym czasie zacząłem odpływać w sen więc nie byłem do końca pewien czy to co dzieje się pod moimi powiekami to sprawka grzybków czy Morfeusza. W każdym razie rakieta zaczęła startować toteż postanowiłem wyskoczyć na ulicę.

randomness