Rowerzysta z narkotykami, Sochaczew

Policjanci zauważyli mężczyznę, który jechał rowerem środkiem drogi, bez wymaganego oświetlenia...

redakcja

Kategorie

Źródło

Komenda Mazowiecka Policji

Komentarz [H]yperreala: 
piękny przykład akcji systemu totalitarnego, człowiek nic nikomu nie zrobił, a posiedzi trzy lata w więzieniu

Grafika

Odsłony

3343

Policjanci referatu patrolowo-interwencyjnego podczas służby nocnej zauważyli mężczyznę, który jechał rowerem środkiem drogi, bez wymaganego oświetlenia. Zatrzymali go do kontroli drogowej w trakcie której okazało się, że 20-letni mieszkaniec gminy Sochaczew jest pijany. Przy mężczyźnie znaleziono także metalowe opakowanie w którym był ukryty haszysz. Mężczyznę zatrzymano i osadzono w policyjnym areszcie. Przedstawiono mu zarzut kierowania rowerem w stanie nietrzeźwości oraz posiadania środków odurzających.

Autor: sierż. Agnieszka Skórzyńska
KPP Sochaczew

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>Tez troche glupota zatrzymanego , skoro jechal srodkiem drogi ,gdyby nie byl pijany i jechal normalnie pewnie by sie go nie czepili , bo z tym brakiem oswietlenia to durny pretekst.morał taki : jezdzisz rowerem majac cos przy sobie -zaopatrz sie w światła.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Z tego co wiem to go zatrzymali bez swiateł i pócili,tylko że on zamiast prowadzić rower to wsiadł..i Ci sami go za jakiś czas zatrzymali,po prostu kretyn a szkoda bo dobry chłopak</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>teraz się człowiek się lekko zachwieje przy zsiadaniu z roweru i od razu idzie na narkotest&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>to ze jechal srodkiem drogi i pijany to jego glupota ale to ze mial 3-4 gramy haszu ewidentnie na wlasny uzytek i odpowie za to karnie to jest kontrolowanie czyjejs wolnosci...</p>
Gal Anonim (niezweryfikowany)

<p>Komentarz zdupyreal, z chuja wiecie czy, i ile posiedzi.</p>
SzatanskiSkoczek (niezweryfikowany)

<p>Znam sprawę z pierwszej ręki i jak wiem, osoba dobrze sie broni z zaistniałej sytuacji.</p>

<p>Komentarz pod artykułem to jakaś kpina, sam pan jesteś system totalitarny, ot co. Od tego ćpania to paranoję redakcyjnie łapiecie, pokrętne, nihilistyczne ścierwopluje, naginając fakty do swych własnych chorych potrzeb.</p>
koala (niezweryfikowany)

<p>Jak Boga kocham - ganialny przemytnik sztuki z wioski do wioski.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>co to w ogóle za komentarz, bez sensu, po takim czymś nie posiedzi ani dnia, dostanie w najgorszym wypadku zawiasy, ewentualnie warunkowe zawieszenie wykonania kary, lub całkowite umorzenie</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Diazepam
  • Pierwszy raz

Dom, luźny dzień bez pracy, nieobecność żony. Humor taki sobie przez cały dzień, aż do momentu odebrania opakowania Relanium 20x5mg

W celu ostateczniego wyjścia z niepokojąco rozwijającego się uzależnienia się od kodeiny (dziwne, prawda? heroiniarz wjebuje się w kodę...) ograniczyłem dawki do jednej paczki Thiocodinu na parę dni, zamawiając Relanium. Rozplanowałem 20 tabletek na conajmniej dwa tygodnie z przerwami, do tego duży zapas difenhydraminy celem uśpienia się, jeśli najdzie mnie ochota na kodę.

18:00 - 1 tabletka 5mg diazepamu

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

 

Do spróbowania 4-ho-met szykowaliśmy się już od pewnego czasu. Ja, Stefan, Dina i Sara (piszę imiona ponieważ mieszkam w dość odległym kraju więc chyba to nie ma różnicy, a łatwiej będzie rozróżnić o kogo chodzi). Kiedy list z biało-szarą tryptaminą w końcu doszedł do nas nie czekaliśmy długo i postanowiliśmy zarzucić substancję dnia następnego.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Na pierwszy raz wzielem 375 mg kodeiny (w formie 25 tabletek thiocodinu). Mija właśnie 6 godzin od zażycia. Efektów kompletnie żadnych. Jeśli chodzi o fazę, to nic. Odruchy wymiotne? ból brzucha? Zero. Na szczęście też bez żadnych uczuleń, problemów na sercu, problemów z oddechem, nie było niczego. Nawet tego efektu swędzenia, ani trochę.

  • Zolpidem

pewnego wieczoru zapodałam sobie JEDNĄ tabletke Stilnoxu mając nadzieję tylko i wyłącznie na to, że zasnę w końcu po czwartym dniu walenia fetki. Nie spodziewałam się żadnych "atrakcji dodatkowych". Rzeczywiście, z zaśnięciem nie miałam żadnych problemów, z małym zastrzeżeniem. Obudziłam się po ok. godzinie i to co się ze mną później działo pamietam jakby ze snu. Dookoła mnie było mnóstwo ludzi, moich znajomych. Mówili cos do mnie. Dookoła migające kolorowe światła.