Czy marihuana powoduje niewydolność serca i udar?

Przez ostatni tydzień mogliśmy zauważyć wiele nagłówków dotyczących dwóch nowych badań, które stwierdziły, że „używanie marihuany zwiększa ryzyko ataku serca, niewydolności serca i udaru”. W tym artykule przeanalizuję to, co wiemy i czego nie wiemy na temat tych nowych ustaleń (włączając w to pewne ciekawe szczegóły, które nie znalazły się w relacjach medialnych), porównam je z niektórymi wcześniejszymi publikacjami na ten temat i wyjaśnię, co jest istotne dla osób z chorobami sercowo-naczyniowymi lub ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, które chcą bezpiecznie używać konopi. Zaczniemy od przyjrzenia się nowym danym i ich znaczeniu.

Tagi

Źródło

Wolne Konopie | Jakub Gajewski

Komentarz [H]yperreala

Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy serdecznie Fakty Konopne!

Odsłony

742

Przez ostatni tydzień mogliśmy zauważyć wiele nagłówków dotyczących dwóch nowych badań, które stwierdziły, że „używanie marihuany zwiększa ryzyko ataku serca, niewydolności serca i udaru”. W tym artykule przeanalizuję to, co wiemy i czego nie wiemy na temat tych nowych ustaleń (włączając w to pewne ciekawe szczegóły, które nie znalazły się w relacjach medialnych), porównam je z niektórymi wcześniejszymi publikacjami na ten temat i wyjaśnię, co jest istotne dla osób z chorobami sercowo-naczyniowymi lub ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, które chcą bezpiecznie używać konopi. Zaczniemy od przyjrzenia się nowym danym i ich znaczeniu.

Po pierwsze, ważne jest podkreślenie, że zazwyczaj czekam, aż nowe dane przejdą przez proces recenzji naukowej i zostaną opublikowane w czasopiśmie naukowym, zanim poświęcę im dużo uwagi. Żadne z tych badań nie spełnia tych kryteriów – były to wstępne raporty przedstawione na niedawnej konferencji American Heart Association. W tym momencie nie mamy dostępu do niczego więcej niż streszczeń, które nie pozwalają na zrozumienie szczegółowej analizy danych przez autorów, przejrzenie ich metod czy zrozumienie, w jaki sposób te dane wpisują się w to, co już wiadomo na ten temat.

Oto to, co wiem na temat pierwszej prezentacji:

  • 156 999 osób bez niewydolności serca było obserwowanych przez średnio 45 miesięcy.
  • W ciągu tego czasu 2 958 osób (1,9%) rozwinęło niewydolność serca.
  • Badacze porównali osoby, które nigdy nie używały konopi, z osobami, które to robiły, dostosowując dane do uwzględnienia różnic w wieku, płci, rasie, pochodzeniu etnicznym, spożyciu alkoholu i tytoniu, poziomie wykształcenia, statusie zatrudnienia, dochodzie, ubezpieczeniu zdrowotnym oraz obecności cukrzycy, nadciśnienia, hiperlipidemii i wskaźnika masy ciała.
  • Po dokonaniu wszystkich tych dostosowań, codzienne używanie konopi (ale nie co tygodniowe ani co miesięczne) wiązało się z 34% wzrostem ryzyka niewydolności serca, co było marginalnie istotne statystycznie.
  • Po uwzględnieniu diagnozy choroby wieńcowej (CAD) na liście warunków, które były kontrolowane, nie było już istotnego statystycznie związku między codziennym używaniem konopi a niewydolnością serca.
  • Autorzy podejrzewali również, że sposób, w jaki codzienne używanie konopi zwiększało ryzyko niewydolności serca, polegał na zwiększeniu ryzyka choroby wieńcowej.

Warto tutaj zaznaczyć, że mimo że 34% wzrost ryzyka niewydolności serca brzmi groźnie, biorąc pod uwagę 1,9% wystąpienia niewydolności serca w całej grupie, to jest to różnica bezwzględna wynosząca około 0,6%. Innymi słowy, codzienni użytkownicy konopi mieli ryzyko wystąpienia niewydolności serca na poziomie około 2,5%.

Druga prezentacja była jeszcze mniej przekonująca:

  • Porównano 28 535 osób oznaczonych jako „zaburzenie używania konopi” (CUD), które nie palą tytoniu, z >10 milionami osób, które również nie palą tytoniu i nie mają CUD. Wszystkie osoby były hospitalizowane i miały ponad 65 lat.
  • Istniały istotne różnice między dwiema grupami CUD:
    Osoby z pierwszej grupy CUD były prawdopodobnie czarnoskórymi mężczyznami, miały AIDS, nadużywały alkoholu, cierpiały na depresję, miały niepowikłane nadciśnienie oraz nadużywały innych substancji psychoaktywnych.
    Osoby z drugiej grupy CUD miały mniejsze prawdopodobieństwo powikłanego nadciśnienia, cukrzycy, hiperlipidemii, otyłości, problemów z tarczycą, wcześniejszych udarów, zakrzepów krwi i nowotworów.
  • W badaniu nie uwzględniono któregokolwiek z wyżej wymienionych czynników, badacze stwierdzili, że osoby z CUD miały 20% więcej poważnych niekorzystnych wydarzeń sercowo-naczyniowych i mózgowo-naczyniowych.
  • Autorzy nie wspomnieli, że wskaźnik śmiertelności ogólnej u badanych był o około 50% niższy wśród osób z CUD (1,7% w porównaniu do 3,3%).

Przyznaję, że w dymie konopi znajdują się substancje, takie jak w przypadku innych rodzajów dymu, które mogą być szkodliwe dla układu sercowo-naczyniowego. Obecność innych czynników ryzyka, ilość i częstotliwość palenia oraz indywidualne różnice mogą modyfikować ryzyko związków szkodliwych.

Niestety żaden z tych raportów nie mówi nam nic o tym, w jaki sposób badani używali konopi, z wyjątkiem pierwszego, który dzielił użytkowników na codziennych i niecodziennych. Czy używali vape penów, jointów, bong, czy może waporyzatorów do suszu i produktów doustnych? Czy byli ciężkimi użytkownikami, którzy zbudowali tolerancję? Czy używali konopi do leczenia innych schorzeń? Czy te różnice w zachowaniach zmieniały ryzyko niekorzystnych wyników? Prawdopodobnie nigdy się tego nie dowiemy.

To, co wiem, to że odpowiedzi na wszystkie te pytania zostały już udzielone przez inne badania, które przeszły proces recenzji naukowej i opierają się na bardziej solidnych zestawach danych. Jeśli chcesz przeczytać staranną analizę dużej ilości danych na ten temat, która jest krytyczna wobec konopi, ale nadal uwzględnia niuanse, artykuł przeglądowy opublikowany w 2020 roku w czasopiśmie Circulation jest dobrym miejscem do rozpoczęcia. Ta recenzja obejmuje dane z badania CARDIA, które badało uczestników przez ponad 25 lat i nie wykazało związku między kumulatywnym użytkowaniem konopi przez całe życie a chorobami sercowo-naczyniowymi, udarem, chorobą wieńcową ani śmiertelnością sercowo-naczyniową.

Dane przekrojowe, jak te opisane w drugiej prezentacji, w zasadzie porównują zdjęcie użytkowników konopi z nieużywającymi i są mniej przekonujące niż dane z badań dynamicznych, które śledzą ludzi przez pewien czas i porównują ich wyniki w kontekście innych czynników, tak jak w pierwszej prezentacji. Dane z badania przekrojowego z medianą 45 miesięcy trwania dostarczają zazwyczaj znacznie mniej informacji niż dane, które śledzą badanych przez dziesięciolecia.

Warto także zaznaczyć, że druga prezentacja nie była pierwsza, która wykazała, że użytkownicy konopi hospitalizowani z powodu zdarzeń sercowo-naczyniowych mają mniejszą śmiertelność niż nieużywający, choć różnica była największa jak dotąd; co najmniej dwa inne badania wykazały niższe wskaźniki śmiertelności o 21% i 26% u użytkowników konopi, którzy mieli zawał serca.

W ostatnim z tych badań autorzy mogli powiedzieć jedynie, że „ryzyko śmiertelności nie było istotnie zwiększone” u użytkowników konopi. Jeśli chcesz znaleźć dowody na 26% niższą śmiertelność, musisz czytać drobny druk. To dobre przypomnienie, że naukowe uprzedzenia wobec konopi są wciąż obecne i aktywne. Podobne wyniki opublikowano również, pokazując niższe wskaźniki śmiertelności u użytkowników konopi, którzy mieli uraz mózgu lub krwotok mózgu.

Warto także zaznaczyć, że związki zawarte w konopiach, w tym CBD i ultra-niska dawka THC, zostały wykazane w kilku badaniach na zwierzętach jako mające ochronny wpływ na serce i mózg w modelach zawału serca i udaru, co wyjaśnia, dlaczego użytkownicy konopi, którzy doświadczają tych problemów, mogą mieć lepsze wyniki i mniejszą śmiertelność.

Więc jaki jest przekaz dla tych, którzy chcą używać konopi bez zwiększania ryzyka sercowo-naczyniowego?

  • Używaj konopi w sposób sprzyjający zdrowemu snu, zmniejszeniu lęku i stresu, poprawie nastroju i zwiększeniu korzystnych interakcji społecznych.
  • Ogranicz lub unikaj palenia konopi i używania vape penów. Zamiast tego używaj waporyzatora do suszu, kropli, kapsułek, żelków, herbaty i produktów do stosowania miejscowego.
  • Wybieraj „czyste” produkty konopne, które zostały udowodnione jako wolne od zanieczyszczeń i dokładnie opisane na podstawie testów laboratoryjnych przeprowadzonych przez niezależne laboratoria.
  • Używaj najniższej skutecznej dawki konopi w celu złagodzenia objawów i unikaj budowania tolerancji. Jeśli wykształciłeś tolerancję, odwróć ją przechodząc program Sensytyzacji przygotowany przez dr Dustina Sulaka
  • Jeśli boisz się używać THC, istnieje wiele bardzo skutecznych produktów na bazie konopi przemysłowych, które mogą złagodzić objawy bez ryzyka upośledzenia.
  • Pracuj z ekspertem od konopi. Jeśli masz schorzenie, które chciałbyś leczyć konopiami, znajdź lokalnego lekarza od konopi.
  • Mniej uwagi przywiązuj do nagłówków (ogólnie), zwłaszcza tych, które nie uwzględniają przeglądów i recenzji badań na temat szkód wynikających z używania konopi!
  • Konopie są jedną z najbardziej wszechstronnych, bezpiecznych i skutecznych roślin leczniczych na świecie. Ze względu na swoją ogromną moc w leczeniu, z pewnością mają również moc szkodzenia, choć ryzyko jest znacznie mniejsze niż w przypadku większości leków, które mogą zastąpić. Mamy jeszcze wiele do nauki na temat właściwości leczniczych i ryzyka związanego z konopiami, ale do tego czasu planuję nadal leczyć moich pacjentów cierpiących na choroby serca lub mających czynniki ryzyka przy użyciu konopi, gdy uznam, że jest to odpowiednia terapia.

Oceń treść:

Average: 7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Pierwszy raz
  • Pregabalina

Set: Jestem wyspany i wyleżany, tak jak dawno nie byłem. Tripuję razem ze swoją dziewczyną Ajlo. To nasz pierwszy raz z pregabaliną. Jestem lekko zirytowany, bo nie wstaliśmy razem i musiałem czekać na Ajlo, a przez to przygotowania poranne nie do końca poszły, jak należy (np. nie będzie mg/kg) - były one w pośpiechu. Setting: Zarzucamy w domu, lecz od razu idziemy na miejskie tereny nadrzeczne, gdzie jest sporo natury.

Substancja: Pregabalina 225 mg dla mnie (> 55 kg) i 150 mg dla Ajlo (< 40 kg)

 

Set: Jestem wyspany i wyleżany, tak jak dawno nie byłem. Tripuję razem ze swoją dziewczyną Ajlo. To nasz pierwszy raz z pregabaliną. Jestem lekko zirytowany, bo nie wstaliśmy razem i musiałem czekać na Ajlo, a przez to przygotowania poranne nie do końca poszły, jak należy (np. nie będzie mg/kg) - były one w pośpiechu.

 

Setting: Zarzucamy w domu, lecz od razu idziemy na miejskie tereny nadrzeczne, gdzie jest sporo natury.

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Miks

chłodny listopadowy dzień, ulice i środki komunikacji miejskiej Trójmiasta, zimny i niewygodny garaż na jakimś zadupiu, wspaniały humor w związku ze spotkaniem z moimi ulubionymi ćpunkami ;)

To spotkanie planowaliśmy już od dłuższego czasu, w planach przybierało różne formy (mieliśmy różne pomysły na to co ćpać), jednak ostatecznie z braku środków i możliwości stanęło na tym że znowu będziemy truć się dxm. Przed wejściem do pociągu zaopatrzyłem się w przydworcowej aptece w dwie paczki Acodinu, mając też w kieszeni troszkę mj zakupionej dnia poprzedniego.

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Szałwia Wieszcza

Set & Setting - Sylwester, rok 2003. Dużo energii, żadnych obowiązków. Nikt nic nie robi, najlepsi kumple mają wyjebane. Zalegają w domach. Planowane imprezy nie wypaliły, nikt też nas nie zaprosił na tubylcze gody. Nie ma miejscówki, u każdego siedzą starzy. Ja i kumpel Bolek postanawiamy zrobić mega miks substancji, które można zmotać na szybko. Wkręcimy się w to, co przyniesie noc i faza.

Nastawienie stricte fazowe, po prostu impreza. Kolędowanie od domu do domu, może gdzieś się wkręcimy.

  • DMT
  • Ketamina
  • Przeżycie mistyczne

Burzliwy okres w moim życiu, nawrót depresji (tej z serii - nie wychodzę z łóżka, nie myję się, nie chodzę do pracy). Noc, łóżko, obok kobieta i pies.

Lata temu, chyba już dziesięć, miałem swoje pierwsze psychodeliczne tripy. Grzyby, trufle, kaktusy, kwasy... wiadomo. Dotarłem do sedna materii, odkryłem miłość, wieczność i zaburzenia psychotyczne, które niesamowicie utrudniały mi życie.

 

Chociaż patrząc na to z dzisiejszej perspektywy (czytaj: po doświadczeniu, które mam zamiar ci przybliżyć) byłem zbyt niedojrzały i zadufany w sobie, żeby to zrozumieć, częściowo przynajmniej. Byłem pewien, że psychodeliki tylko głaszczą cię po główce, a wszystko to - to naćpanie.