Większość mojej wiedzy o substancji i tym jak może działać wziąłem z tego TR:
https://neurogroove.info/trip/ubulawu-0
Dzień 1
Badanie opublikowane w czasopiśmie JAMA Network Open dostarcza dowodów na to, że regularne spożywanie produktów z medycznej marihuany przez dorosłych nie prowadzi do istotnych negatywnych zmian w strukturze czy funkcjonowaniu mózgu.
Naukowcy z Harvard Medical School oraz McGovern Institute for Brain Research (MIT) przeprowadzili podłużne badanie, w którym analizowali dane z obrazowania mózgu (fMRI) pacjentów stosujących medyczną marihuanę oraz osób zdrowych niebędących użytkownikami.
Badanie obejmowało rok obserwacji, podczas którego naukowcy nie stwierdzili różnic w aktywacji mózgu pomiędzy grupami w obszarach związanych z pamięcią roboczą, przetwarzaniem nagród czy kontrolą hamowania. Wyniki te są zgodne z wcześniejszymi badaniami, które również nie wykazały negatywnego wpływu marihuany na morfologię mózgu czy funkcjonowanie poznawcze.
Naukowcy zebrali dane dotyczące strukturalnego i funkcjonalnego obrazowania mózgu (fMRI) z kohorty nowo dopuszczonych pacjentów leczonych medyczną marihuaną na początku badania i rok później. Podobne dane zebrano również dla zdrowych osób, które nie używały marihuany. Wyniki pokazały brak istotnych różnic funkcjonalnych w aktywacji mózgu po roku, co dotyczyło zadań związanych z pamięcią roboczą, przetwarzaniem nagród oraz kontroli hamowania.
Wyniki tego badania są zgodne z licznymi wcześniejszymi badaniami, które również wykazały, że ekspozycja na konopie indyjskie nie prowadzi do istotnych zmian w morfologii mózgu ani nie wpływa negatywnie na funkcje poznawcze, zarówno u młodzieży, jak i dorosłych. Inne badania sugerują nawet, że pacjenci stosujący medyczną marihuanę mogą doświadczać poprawy funkcji wykonawczych, co może być związane z kliniczną poprawą ich stanu zdrowia.
W badaniu stwierdzono brak związku między częstotliwością używania marihuany a zmianami w aktywacji mózgu. Sugeruje to, że osoby stosujące marihuanę z powodów medycznych, takich jak ból, lęk, depresja czy problemy ze snem, nie doświadczają znaczących długoterminowych zmian w obszarach poznawczych. Dotyczyło to osób używających marihuany w lekkim lub umiarkowanym zakresie.
Paul Armentano, zastępca dyrektora organizacji NORML, komentując wyniki badania, podkreślił, że potwierdzają one bezpieczeństwo oraz skuteczność stosowania medycznej marihuany. Wyniki te obalają twierdzenia, jakoby ekspozycja na konopie indyjskie miała wyjątkowo szkodliwy wpływ na funkcjonowanie mózgu.
Oczekiwania spore, liczyłem na mocno psychodeliczne sny, lepszą ich zapamiętywalność i większą ich ilość.
Większość mojej wiedzy o substancji i tym jak może działać wziąłem z tego TR:
https://neurogroove.info/trip/ubulawu-0
Dzień 1
Nastawienie pozytywne, otoczenie 3 kumpli. Oczekiwania: Wejście na plateau 2
Wstęp:
Wracając do domu po szkole stwierdziłem, że dawno nie brałem sobie ukochanego acodinu więc szybkim krokiem poszedłem do szafki, w której miałem przechowany acodin na "czarną godzine". Wyciągnołem go otwierając z bananem na twarzy pomyślałem, że wejdę sobie na max plateau 2 przejdę się do sklepu po liquid do e-papierosa i jak wrócę po chilluje sobie, i posłucham muzyki na luzie aczkolwiek nie spodziewałem się tak silnego działania.
1.30 pm
Chęć przeżycia czysto narkotycznego. Miejsce: mieszkanie w bloku, prywatny pokój. Klimatyczny wieczór. Rodzina na kwadracie.
Poniedziałek 23:00. Wyposażyłem się w 3 butelki Pini. Ostatnio ćpałem kodeinę 4 miesiące temu. To mój 3 raz. Wróciłem z aptek o 17:00, cierpliwie czekając na odpowiednią chwilę. Po odwaleniu kilku rutynowych czynności, obejrzeniu meczu Polski z Meksykiem, umyciu się, pościeleniu łóżka mając do szkoły na jutro na12 przygotowałem się. Nie wszyscy poszli spać, ale mogę już zaczynać.
lekki stres , ciekawość , chęć odczucia mocnych halucynacji miasto / aglomeracja / las
02.09.2020
Chcę wam przedstawić historię mojego pierwszego razu z benzydymią .
Krótki wstęp o mnie :
Jestem 17 latkiem mieszkającym w aglomeracji średniego miasta .
Mieszkam w domu jedno rodzimym , teren wokół mojej " wioski" to głównie lasy , mamy rzeczkę i pola . Autobus jeździ , chodniki , latarnie są , mamy 2 sklepy a więc nie jest tak źle . Mam małą paczkę znajomych z którymi się spotykam średnio co drugi dzień . Tyle chyba wystarczy więc opowiem wam tą pojebaną historię.