Zeżarłem raz ok. 40 nasionek. Efekt był raczej mizerny i co tu dużo mówić niezbyt przyjemny. Straszne ciary, jak po przedawkowaniu kofeiny. Ale niezłą jazdę miałem po takim wynalazku, który wycofano z aptek gdzieś w `93.
Badacze analizują, jak legalny dostęp do marihuany wpływa na konsumpcję i zdrowie psychiczne uczestników. W pierwszej akademickiej publikacji zespół badawczy przedstawił bezpośrednie porównanie legalnego i nielegalnego pozyskiwania tej substancji. Badanie rozpoczęto w styczniu 2023 r. jako wspólne przedsięwzięcie Departamentu Uzależnień w Bazylei, Uniwersytetu w Bazylei, Uniwersyteckiej Kliniki Psychiatrycznej w Bazylei (UPK) oraz Służb Psychiatrycznych Aargau.
Badacze analizują, jak legalny dostęp do marihuany wpływa na konsumpcję i zdrowie psychiczne uczestników. W pierwszej akademickiej publikacji zespół badawczy przedstawił bezpośrednie porównanie legalnego i nielegalnego pozyskiwania tej substancji.
W Szwajcarii i kilku innych krajach od lat toczą się dyskusje na temat legalizacji używania konopi. Debacie tej towarzyszą różne nadzieje i obawy. Z jednej strony chodzi o ograniczenie czarnego rynku, ułatwienie konsumentom dostępu do bezpieczniejszych produktów, zapewnienie doradztwa oraz promowanie mniej ryzykownych zachowań. Z drugiej strony pojawiają się obawy, że legalna sprzedaż może prowadzić do normalizacji konsumpcji, jej wzrostu, a także do większej liczby przypadków uzależnienia i zaburzeń psychicznych.
Interdyscyplinarny zespół badawczy postanowił dostarczyć naukowej podstawy tej debacie: badanie rozpoczęto w styczniu 2023 r. jako wspólne przedsięwzięcie Departamentu Uzależnień w Bazylei, Uniwersytetu w Bazylei, Uniwersyteckiej Kliniki Psychiatrycznej w Bazylei (UPK) oraz Służb Psychiatrycznych Aargau.
W ciągu pierwszych sześciu miesięcy projekt umożliwił bezpośrednie porównanie dwóch losowo przydzielonych grup: połowa z około 370 uczestników mogła legalnie kupować marihuanę w jednej z dziewięciu aptek uczestniczących w badaniu i korzystać z doradztwa. Grupa kontrolna pozyskiwała marihuanę wyłącznie na czarnym rynku. Uczestnicy regularnie wypełniali ankiety dotyczące swojego spożycia i stanu psychicznego.
„Nigdy wcześniej nie przeprowadzono takiego kontrolowanego, randomizowanego badania” – podkreśla dr Lavinia Baltes-Flückiger, zastępczyni kierownika projektu ze Służb Psychiatrycznych Aargau oraz główna autorka opublikowanego właśnie badania. Wcześniejsze wnioski opierano wyłącznie na badaniach obserwacyjnych.
Jak donosi zespół na łamach czasopisma naukowego Addiction, w grupie z legalnym dostępem do marihuany odnotowano niewielki spadek problematycznego używania. Konsumpcję uznaje się za problematyczną, gdy prowadzi ona do problemów zdrowotnych, społecznych lub psychicznych – nawet jeśli nie spełnia klasycznych kryteriów uzależnienia.
Szczególnie wyraźny pozytywny efekt legalnego dostępu zaobserwowano u osób używających oprócz marihuany także innych substancji psychoaktywnych. „W tej podgrupie problematyczne używanie marihuany wyraźnie spadło” – mówi Baltes-Flückiger.
Ponadto badanie obaliło obawy, że legalizacja może pogłębiać objawy psychopatologiczne związane z używaniem konopi: po pierwszych sześciu miesiącach nie zaobserwowano różnic między obiema grupami w zakresie depresji, lęku ani innych objawów.
Po tym okresie grupa kontrolna również uzyskała legalny dostęp do marihuany w aptekach biorących udział w projekcie, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami – miało to być zachętą do udziału w badaniu.
Ocena po dwóch latach wskazuje na znaczącą poprawę stanu psychicznego około 300 uczestników, którzy nadal biorą udział w badaniu. „Legalny dostęp odciąża konsumentów” – podkreśla kierownik projektu, profesor Marc Walter z Uniwersytetu w Bazylei i Służb Psychiatrycznych Aargau.
Data: 7 maja 2025
Źródło: Uniwersytet w Bazylei
Zeżarłem raz ok. 40 nasionek. Efekt był raczej mizerny i co tu dużo mówić niezbyt przyjemny. Straszne ciary, jak po przedawkowaniu kofeiny. Ale niezłą jazdę miałem po takim wynalazku, który wycofano z aptek gdzieś w `93.
Byłem zmęczony i sztucznie się stymulowałem amfetaminą od 24h. Nastrój ogólnie pzytywny, wręcz nieadekwatnie do sytuacji. Warszawa złote tarasy. Chęć przerzycia łagodnego stanu psychodelicznego który pozwoliłby mi na wyciągnięcie wniosków z aktualnej sytuacji.
Otóż po pewnej nieciekawej sytuacji z sąsiadami nie miałem gdzie się udać przez parę dni. Jako że był maj roku pańskiego 2014, a noce nie aż tak zimne spędziłem ten czas w plenerze. Gdy już nie starczało mi naturalnych sił, by kontynuować są wojaż, raczyliśmy się z dziewczyną amfetaminą. Następnego dnia w godzinach popołudniowych wpadliśmy na pomysł, by odwiedzić nam już dobrze znaną i niezmiernie przyjazną (przynajmniej dla mnie) krainę psychodelii. Do dilera nie był daleko dwie stacje metrem.
Jestem pare dni po tripie i dalej dochodze xo siebie. Dodam, ze byl to moj pierwszy raz kiedy palilem thc do grzybow, wiec mozna powiedziec ze byl to pewnego rodzaju eksperyment
Substancja: tramadol
Sposób zażycia: dożylnie
Doświadczenie w opioidach: kodeina, tramadol, fentanyl, opium, loperamid
Postanowilismy załadowac w trzy osoby. Ja, mój stary, dobry kumpel i trzeci, który już używał tramadolu w ten sposób. Do odkażania wszystkich rzeczy niezbędnych przy przygotowaniu iniekcji używalismy wódki marki Absolwent. Najpierw załadowal sobie kumpel z doświadczeniem w iniekcjach dożylnych. Następnie, idąc za przykładem, wstrzykiwałem ja.