Badanie: ciąża i marihuana to nie jest dobre połączenie

Palenie marihuany podczas ciąży jest związane z małą masą urodzeniową dziecka i częstszą potrzebą intensywnej terapii - zawiadamia czasopismo "BMJ Open".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PAP/ rynekaptek.pl

Odsłony

400

Palenie marihuany podczas ciąży jest związane z małą masą urodzeniową dziecka i częstszą potrzebą intensywnej terapii - zawiadamia czasopismo "BMJ Open".

Naukowcy z University of Arizona (USA) przeanalizowali wyniki 24 badań skupiających się na efektach, które palenie marihuany w czasie ciąży może wywoływać u matki i dziecka.

Badacze doszli do wniosku, że ciężarne, które sięgają po tego typu używki, częściej niż abstynentki zapadają na niedokrwistość (o 36 proc.), a u ich dzieci częściej występuje mała masa urodzeniowa (o 77 proc.). Co więcej, dzieci tych matek, w porównaniu z pozostałymi noworodkami, dwa razy częściej wymagają intensywnej terapii.

Chociaż badacze na podstawie wykonanych analiz nie potrafią jednoznacznie stwierdzić, czy marihuana przyczynia się do niekorzystnych zmian w funkcjonowaniu matki i dziecka (efekt przyczynowo-skutkowy), apelują, by ciężarne nie narażały niepotrzebnie swojego zdrowia, a tym bardziej zdrowia swoich dzieci.

- Stosowanie tego narkotyku staje się coraz bardziej akceptowalne zarówno w USA, jak i w innych częściach świata, dlatego zrozumienie jego wpływu na zdrowie matki i płodu powinno stanowić globalny priorytet – podsumowują naukowcy.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Set: dobrze nastawiony do życia, całkiem dobry humor Setting: spokojny listopadowy wieczór w moim pokoju

Listopadowy poniedziałek... godzina późno wieczorna, niektórzy powiedzieliby że to już środek nocy. Za oknem ciemno, a w powietrzu rozlane mleko tak gęsto że nie widać końca wyciągniętej przed siebie ręki.

Na biurku syf jak zwykle. Jedyni nazwą to bałaganem, ja nazywam to nieładem artystycznym. Sterta pustych butelek, kilkudniowa kolekcja kubków po kawie, paczka fajek, jakieś kartki i pełno różnych innych drobiazgów, a na środku szklanka zalana do połowy zimną wodą.

  • 25C-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Mój pokoik, moje łóżeczko, podekscytowanie jak przed każdym psychodelicznym tripem.

Mam ochotę przedstawić wam szkielet moich najlepszych, najgłębszych tripów- to one wywróciły moje postrzeganie do góry nogami, jednocześnie przypominając mi kim na prawdę jestem. Otóż zarzucam kartona, dajmy np. nbome, ostatnio właśnie taki, 800 mikrogram. Pół godziny i pojawia się silny niepokój, powietrze jakieś takie zabiegane, kontury wszelkiej rzeczy stają się miękkie, chwiejne, wszystko takie niestabilne. I to poczucie, że zbliża się coś wielkiego. Coś, co przełamuje za każdym razem coś we mnie, coś jak nie wiem, coś...

  • Marihuana

:] 2 Stycznia 2oo4 [:



Nazwa substancji : Extasy (sztuk 2 : D&G, TP (zolte)



Poziom Doświadczenia : Mj, Haszysz, LSD, Ecstasy, Grzybki, Amfetamina, Tussipex



Sposób zażycia : Połknięte



Set & Setting : wynajęta chata, super klimat, świetni ludzie





Zaczynamy :


  • Marihuana

Postanowilsmy,ze pojedziemy na sylwka do Zakopca-wszystko udalo sie przygotowac i w koncu pojechalismy. Oczywiscie, kolezanka zalatwila trawe-jak mowila "delikatna" (jak sie pozniej okazalo, byl to straszliwy skun-ale o tym pozniej). Po sylwestrowej zabawie, ktora skonczyla sie dla nas pare minut po 12, poszlismy do pokoi-razem bylo nas 5 osob, ktore postanowily sie najarac(reszta jeszcze balowala). Moj koles z widoczna wprawa nabil lufe i puscil dookola raz i jeszcze raz... W czasie samego jarania wyglaszlismy tezy o wyzszosci srodkow halucynogennych roznej masci nad alkoholem.