Naukowcy wyjaśniają dlaczego marihuany nie da się przedawkować

Naukowcy odkryli obecną w mózgu cząsteczkę (hormon), która może ograniczać skutki przyjęcia zbyt dużej ilości marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Odsłony

797

Naukowcy odkryli cząsteczkę w mózgu, która może ograniczyć skutki przyjęcia zbyt dużej ilości marihuany.

Marihuany nie da się śmiertelnie przedawkować, a to odkrycie pokazuje dlaczego tak się dzieje.

W badaniu opublikowanym w czasopiśmie Science, francuscy naukowcy zidentyfikowali naturalny hormon, który nie dopuszcza do śmiertelnego przedawkowania.

W rozmowie z WebMD, autor badania dr Pier Vincezco Piazza wyjaśnił, że u szczurów narażonych na działanie THC następuje drastyczny wzrost hormonu zwanego pregnenolon. Wydaje się, że hormon eliminuje również odurzający wpływ marihuany.

“Kiedy mózg jest stymulowany przez wysokie dawki THC, wytwarza pregnenolon – następuje 3000 procentowy wzrost, który hamuje działanie THC.”

Chociaż autorzy badań twierdzą, że leczenie uzależnienia na podstawie pregnenolonu może być wkrótce testowane na ludziach, to inni uważają, że badanie wyjaśnia jedynie, w jaki sposób mózg chroni się od przedawkowania marihuany.”

Przez wiązanie się z receptorami kananbinoidowymi, THC powoduje uwolnienie pregnenolonu, co z kolei osłabia działanie THC – negatywne sprzężenie zwrotne zapobiega przedawkowaniu marihuany.

Biorąc pod uwagę niski wskaźnik uzależnienia od konopi, profesor psychologii z University at Albany – Mitch Earleywine twierdzi, że lek na nadużywanie marihuany może wcale nie być konieczny.

Naukowcy badali wpływ pregnenolonu od 1940 roku, ale dopiero niedawno ten hormon zwrócił uwagę naukowców zajmujących się marihuaną.

Chociaż pigułki pregnenolonu są sprzedawane jako suplementy, to dr Piazza i jego zespół badawczy pracują obecnie nad sposobem w jaki można dostarczyć hormon w wyższych dawkach.

Oceń treść:

Average: 8.8 (6 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Zarzuciłem nieplanowo, ciekawość i miłość do sajko niestety zwyciężyła z rozsądkiem. Nastawienie bardzo pozytywne, pełne nadziei na przyjemny lot. Tripa spędziłem w pokoju z moją dziewczyną; Oglądałem jakiś film, trochę muzyki posłuchałem - niezwykle normalny, wręcz prozaiczny wieczór. Wybranka (nie)stety nie jest najlepszym tripsitterem, co wynika z braku doświadczenia z narkotykami (kocham za to) a nie złośliwości.

DMT, LSD, 1p-lsd, ald-52, cubensis pesa (co 3-4 tyg); amfetamina, hexen, nep, alfa pihp (bardzo sporadycznie na ten moment, nie przepadam i objadłem się nimi w przeszłości); alprazolam, klonazepam, diazepam, zolpidem, etizolam, pramolan, hydroksyzyna, lewomepromazyna (80% przypadków na zwałę/sen, rekreacyjnie rzadziej niż stymulanty nawet); kodeina, tramadol (kiedyś sporo, od roku wcale); haszysz, marihuana (b.często); 3/4cmc, 3/4mmc, mdma (chlory mi nie podpasowały za bardzo od początku, od poznania mmc nawet nie patrzę na to, mdma kocham i kiedy tylko spadnie tolerancja to zarzucam); więc

  • Ruta stepowa

Zmielone nasiona ruty stepowej (Peganum harmala) zalać trzykrotną

iloscią 3% roztworu kwasu octowego (30g/dm3). Nasiona pęcznieją formując

zbitą masę która odsącza się po 2-3 dniach naciągania, i jeszcze raz

zalewa rozcieńczonym kw. octowym, tym razem dwukrotną iloscią. Nasiona

należy dokładnie rozgnieść w roztworze a nastepnie odsączyć i wycisnąć.




  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Miałem całkiem udany dzień. Mieszkam z bratem i jednym koleżką, który bardzo lubi maryśkę. Ten drugi namówił mnie, żeby spróbował nowego sortu ganji, którego niedawno kupił. Myślałem, żeby tego nie robić, bo zażyłem już karmelka, ale potem powiedziałem sobie, że raz się żyje. Całe zdarzenie miało miejsce wieczorem, w naszym mieszkaniu. Puściliśmy muzykę, która z początku była przyjemna, ale później to się zmieniło. Tripowałem z bratem i jego koleżką. Byłem zrelaksowany i nic za bardzo mnie nie dręczyło.

Ten dzień uchodził do przeszłości, więc pomyślałem, że zarzucę sobie karmelka z THC i posłucham sobie ulubionych nutek, które zaprawią mnie do pięknych wizji sennych. Nagle do mieszkania wpada koleżka i rozmawia z moim bratem o tym, że trzeba dziś spróbować tego Green Cracku, który został zakupiony jakiś czas temu, ale w sumie to nie tak dawno temu. Wbija do mojego pokoju i pyta sie czy będę z nimi jarał. Ja nieco zaskoczony i podjarany, mówię że jeszcze jak, jak najbardziej.

  • Bieluń dziędzierzawa
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • MDMA
  • Tripraport

Przybyliśmy na miejscówkę w której zwykle zaczynały się substancjonalne przygody. Głodni wrażeń, lecz z jakże ograniczonym dostępem do psychodelików, skusiliśmy się na eksperyment - w imię nauki! Bo jakże by inaczej...

"Czerwony jak burak, rozpalony jak piec, suchy jak pieprz, ślepy jak nietoperz, niespokojny jak tygrys w klatce"


Jesień 2006

Set & Setting:

Przybyliśmy na miejscówkę w której zwykle zaczynały się substancjonalne przygody. Głodni wrażeń, lecz z jakże ograniczonym dostępem do psychodelików, skusiliśmy się na eksperyment -  w imię nauki! Bo jakże by inaczej...

randomness