Wiek: 19 lat (48 kg)
Ilość: 50 g (2 gałki) świeżo startych
Oczekiwania: Pierwszy raz- przeżycie mistyczne
Ludzie: koleżanka S. i koleżanka P., brat K.
Pierwszy dzień. 30.10.2011.
Naukowcy odkryli obecną w mózgu cząsteczkę (hormon), która może ograniczać skutki przyjęcia zbyt dużej ilości marihuany.
Naukowcy odkryli cząsteczkę w mózgu, która może ograniczyć skutki przyjęcia zbyt dużej ilości marihuany.
Marihuany nie da się śmiertelnie przedawkować, a to odkrycie pokazuje dlaczego tak się dzieje.
W badaniu opublikowanym w czasopiśmie Science, francuscy naukowcy zidentyfikowali naturalny hormon, który nie dopuszcza do śmiertelnego przedawkowania.
W rozmowie z WebMD, autor badania dr Pier Vincezco Piazza wyjaśnił, że u szczurów narażonych na działanie THC następuje drastyczny wzrost hormonu zwanego pregnenolon. Wydaje się, że hormon eliminuje również odurzający wpływ marihuany.
“Kiedy mózg jest stymulowany przez wysokie dawki THC, wytwarza pregnenolon – następuje 3000 procentowy wzrost, który hamuje działanie THC.”
Chociaż autorzy badań twierdzą, że leczenie uzależnienia na podstawie pregnenolonu może być wkrótce testowane na ludziach, to inni uważają, że badanie wyjaśnia jedynie, w jaki sposób mózg chroni się od przedawkowania marihuany.”
Przez wiązanie się z receptorami kananbinoidowymi, THC powoduje uwolnienie pregnenolonu, co z kolei osłabia działanie THC – negatywne sprzężenie zwrotne zapobiega przedawkowaniu marihuany.
Biorąc pod uwagę niski wskaźnik uzależnienia od konopi, profesor psychologii z University at Albany – Mitch Earleywine twierdzi, że lek na nadużywanie marihuany może wcale nie być konieczny.
Naukowcy badali wpływ pregnenolonu od 1940 roku, ale dopiero niedawno ten hormon zwrócił uwagę naukowców zajmujących się marihuaną.
Chociaż pigułki pregnenolonu są sprzedawane jako suplementy, to dr Piazza i jego zespół badawczy pracują obecnie nad sposobem w jaki można dostarczyć hormon w wyższych dawkach.
Halloween, mój dom. Jestem bardzo ciekawa jak wygląda trip na mirystycynie.
Wiek: 19 lat (48 kg)
Ilość: 50 g (2 gałki) świeżo startych
Oczekiwania: Pierwszy raz- przeżycie mistyczne
Ludzie: koleżanka S. i koleżanka P., brat K.
Pierwszy dzień. 30.10.2011.
plener, imprezy, przeważnie mieszkanie prywatne
Opis zaległy tripu z zeszłorocznej jesieni.
Nadszedł czas ostatecznego podsumowania przeżytych doświadczeń.
Trip raport ten nie opisuje działania żadnej z substancji psychoaktywnych a stany, które występują u mnie naturalnie przy mocno podwyższonej temperaturze ciała.
Pragnę jednak podkreślić, że delirium, które występuje przy podwyższonej temperaturze
jest niemal identyczne z tym, którego doświadczyłem kiedyś w skutek przedawkowania alkoholu.
Z takim wyjątkiem, że w drugim z przypadków były dodatkowe objawy jak: wymioty, bóle brzucha, drgawki.
Pozytywny nastrój, jesienny wieczór, sam w swoim pokoju.
Słowem wstępu, poznawaniem działania różnorakich substancji psychoaktywnych, zainteresowałem się między 6 klasą, a pierwszą gimnazjum. Poznawaniem świata i podważaniem wszystkich jego reguł, według własnej woli, dużo wcześniej. Pierwszy dżosz wleciał koło 13 roku życia, pierwsze kaszlaki rok później, a 3 lata później, zainteresowałem się chodzeniem na praktytki z badań nad stymulantami w domach znajomych. I mimo, że wtedy wyglądało to jak najlepszy dla mnie okres, to była to zgubna droga. Nie powiem że na dno, bo w szerszej perspektywie kurewsko na szczyt (chociaż jeszcze do niego daleko).