Ramy czasowe podane przeze mnie są umowne, ale zbytnio nie odbiegają od rzeczywistości.
Opisywane badanie jest największym długoterminowym badaniem rozwoju mózgu dzieci i nastolatków. Wspiera je łącznie 10 różnych instytutów, w tym National Institute on Drug Abuse (NIDA).
Już dawniej pisaliśmy o szkodliwości palenia marihuany w ciąży. Niedawno pojawiły się kolejne badania, które potwierdzają, że ekspozycja płodu na THC może być potencjalnie bardzo szkodliwa. Najnowsze doniesienia wskazują na możliwość pojawiania się zaburzeń psychicznych u dzieci, które miały kontakt z THC w życiu płodowym.
Opisywane badanie jest największym długoterminowym badaniem rozwoju mózgu dzieci i nastolatków. Wspiera je łącznie 10 różnych instytutów, w tym National Institute on Drug Abuse (NIDA), o którym pisaliśmy już przy okazji ich oferty finansowania badań skutków zdrowotnych leczenia medyczną marihuaną.
Badacze regularnie mierzą strukturę i aktywność mózgu uczestników, wykorzystując do tego celu rezonans magnetyczny. Prowadzone są także badania psychologiczne, uwzględniające zachowania środowiskowe i poznawcze.
Studium ma na celu zrozumienie czynników, które wpływają na rozwój mózgu, zdolności poznawczych i społeczno-emocjonalnych, a jego ostatecznym celem jest dostarczenie użytecznych informacji, które pomogą pedagogom, pracownikom służby zdrowia i innym osobom decyzyjnym poprawić jakość życia dzieci.
Badanie uwzględnia skutki narażenia dziecka na marihuanę w trakcie ciąży. Próbę podzielono na trzy kategorie:
matki używające wyłącznie przed dowiedzeniem się o ciąży, matki używające pomimo wiedzy o ciąży, matki nieużywające marihuany.
Najsilniejsze efekty obserwuje się w przypadku używania marihuany w późniejszym etapie, gdy wiadomo już o ciąży. Analiza obejmuje ponad 10 000 dzieci i trwa od 2016 roku.
Prenatalne narażenie na działanie konopi indyjskich w okresie po połowie pierwszego trymestru – po pięciu-sześciu tygodniach rozwoju płodu – wiąże się z problemami w skupianiu uwagi, a także problemami społecznymi i behawioralnymi, które utrzymują się u dotkniętych nimi dzieci również w okresie wczesnych lat nastoletnich (11 i 12 lat).
Takie dzieci są bardziej narażone na wystąpienie zaburzeń zdrowia psychicznego – najczęściej depresji i zaburzeń lękowych. W większym stopniu grozi im także nadużywanie substancji odurzających w późniejszym okresie dojrzewania – kiedy to młodzież jest najbardziej podatna na tego rodzaju zachowania.
Pozostałe stwierdzane psychopatologie to:
Kiedy dzieci osiągną 14-15 rok życia, spodziewamy się zobaczyć dalszy wzrost zaburzeń zdrowia psychicznego lub innych schorzeń psychiatrycznych – wzrost, który będzie trwał do wczesnych lat 20-tych
Baranger DAA, Paul SE, Colbert SMC, et al. Association of Mental Health Burden With Prenatal Cannabis Exposure From Childhood to Early Adolescence: Longitudinal Findings From the Adolescent Brain Cognitive Development (ABCD) Study. JAMA Pediatr. Published online September 12, 2022. doi:10.1001/jamapediatrics.2022.3191
Jak będzie w praktyce dowiemy się za kilka lat, gdy opublikowany zostanie kolejny raport z badania.
Badania pokazały, że podczas pandemii COVID-19 używanie marihuany wśród ciężarnych w USA wzrosło z około 6,8% do 8,1%.[2]
Najczęstszą przyczyną zażywania marihuany w ciąży jest łagodzenie porannych mdłości, a także niepokoju, stresu czy dolegliwości bólowych.
Przytoczone wnioski, opublikowane w poniedziałek, 12 września 2022 r. w Journal of American Medical Association, Pediatrics, są kontynuacją badań, które ujawniły, że dzieci, które były w trakcie ciąży narażone na działanie marihuany, częściej cierpiały na zaburzenia snu, miały niższą wagę urodzeniową i niższe zdolności poznawcze.
Poza wyżej opisanymi zagrożeniami, palenie konopi w trakcie ciąży niesie również szereg innych problemów, m.in.:
https://www.nih.gov/news-events/news-releases/prenatal-cannabis-exposure...
Young-Wolff KC, Ray GT, Alexeeff SE, et al. Rates of Prenatal Cannabis Use Among Pregnant Women Before and During the COVID-19 Pandemic. JAMA. 2021;326(17):1745–1747. doi:10.1001/jama.2021.16328
Wielki mętlik i wszechogarniający smutek w głowie po dość traumatycznych przeżyciach, które miały miejsce parę dni wcześniej. Żal i niemożliwość wybaczenia bliskim osobom pewnych czynów. Totalne załamanie, zagubienie i brak chęci do życia. Noc, łóżko we własnym pokoju. Ok. 2 tygodnie temu odstawiłem antydepresanty.
Ramy czasowe podane przeze mnie są umowne, ale zbytnio nie odbiegają od rzeczywistości.
Substancja: Marihuana (ok. 0.7g)
Wiek, waga: 18lat, 60kg
Exp: Etanol, nikotyna, kofeina, THC
Set & Settings: ciasne pomieszczenie u kumpla (T), łąka, własny dom
Z dala od ludzi, w wirujacych na wietrze płatkach śniegu. Nastrój pozytywny - no bo jarać będę, smucić sie mam?
W lutym to było. Tak mnie naszło, żeby pójść do lasu i sie spalic. I oto co z tego wyszło - co prawda doznania spisałam niemal od razu, ale postanowiłam podzielić sie nimi dopiero teraz.
"Jaka była przyczyna tego stanu?
Chemia rzecz jasna, moja lub ta przeze mnie wprowadzona. Na chemii wszystko sie rozpoczyna i kończy, Ona jest językiem Boga.
W każdym razie ostatnio moje neuroprzekaźniki urządziły sobie imprezę techno, za DJ-a robi Guetta.
Muzyka pierwszorzedna, o dragi, szyte na miarę, dba mój własny mózg.
Pozytywne nastawienie, przyszykowany pokój, siostra i babcia w domu, ale bez problemów.
Dawka: 450mg