Haszysz w prezencie od celników

Jeden z podróżnych, którzy podczas weekendu przylecieli z Hongkongu do Tokio, otrzymał niecodzienny "podarunek" od celników - paczkę z haszyszem.

Koka

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

560
Jeden z podróżnych, którzy podczas weekendu przylecieli z Hongkongu do Tokio, otrzymał niecodzienny "podarunek" od celników - paczkę z haszyszem. Paczuszka włożona do walizki przypadkowego pasażera miała służyć do szkolenia psa wykrywającego narkotyki. Rzeczniczka służby celnej przyznała w poniedziałek, że pies stracił trop i walizka z haszyszem "gdzieś się zapodziała". Przepisy wymagają co prawda, żeby do takiego szkolenia psów używać specjalnych walizek, ale - jak donoszą japońskie media - celnik, który zgubił haszysz przyznał, że nie raz korzystał z walizek pasażerów. "Dotychczas pies zawsze potrafił znaleźć taką walizkę i stałem się zbyt pewny siebie" - wyznał skruszony celnik. Rzeczniczka służby celnej zwróciła się z apelem, by "obdarowany" haszyszem pasażer jak najszybciej się zgłosił.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

dajmon (niezweryfikowany)

Mogę codziennie być wykorzystywany na tym lotnisku! Też chcę takie prezenty.
m_cz (niezweryfikowany)

ciekawe ile? swoją drogą, klawa akcja - pies podbiega do ciebie nerwowo, szybko obierają ci walizkę, przeszukują - narkotyki!! ja bym się wkurwił niemiłosiernie, aż się zdenerwowałem na samą myśl :) cóż, łykam i znikam ;)
lu (niezweryfikowany)

ja bym nie oddała x)
tyntyryntyn (niezweryfikowany)

tiiaaa, lecisz dalej i zatrzymują Cię w Polsce, dostajesz 10 lat za przemyt i nie pomogą tłumaczenia, ze to tylko ćwiczenia...
Tetra xD (niezweryfikowany)

JA tez chce taak xP hehehe :P:P zajebisty prezent :D
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Tripraport

Nastawienie bardzo pozytywne, z lekką nutą adrenaliny i niepewności w obliczu nieznanej jeszcze substancji. Oczekiwania inne niż samo doświadczenie - myślałem, że nad LSD da się zapanować. Set - lekkie znużenie monotonią życia i chęć zmiany na lepsze, setting - dwie bliskie i znane mi osoby, znane mieszkanie, kwasowa playlista i doświadczona tripsitterka.

 

Postanowiłem zażyć LSD. Od czasu zetknięcia z muzyką Cream, Jimiego Hendrixa, czy Pink Floyd interesowała mnie ta substancja i chciałem przekonać się, jakie jest jej działanie w praktyce. Udało mi się zdobyć 2 kartoniki, jak się potem okazało były one wyprodukowane przez jedno z najlepszych deep-web'owych laboratoriów. 195 ug / kartonik. Szczęśliwy traf, przy rzekomym zanieczyszczeniu rynku na poziomie 85 %. Z jednej strony trójkąt Sierpińskiego otoczony okręgami, z drugiej kolorowe wzory.

  • DOB
  • Metoksetamina
  • Miks

Poranek, na wakacjach u brata, który był w pracy do 17 tego dnia. Przyjechałem do niego dnia poprzedniego i piliśmy piwa, paliliśmy też MJ a ja byłem dodatkowo wspomagany przez MXE na którym byłem w kilkudniowym ciągu. Kilka dni wcześniej szły różne fenylo, metkat, ur-144 i dużo DXMu więc już byłem w politoksykomańskim ciągu.

  Mimo wielu faz jest to mój pierwszy trip raport. Wcześniej zdawałem tylko gdzieś po forach zdawkowe informacje. No ale lepiej napisać porządną powieść dla potomnych i dla siebie... 

 

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Wolne mieszkanie, jedna swieczka, mile zolte swiatlo rozchodzace sie po pokoju, glosnik z muzyka. Trip przezywany razem z dziewczyna. Kazdy pozytywnie nastawiony, moja luba probowala pierwszy raz :)))

Wolny wieczór w srodku tygodnia, jednym słowem - sytuacja ktora musi zostac wykorzystana. Dziewczyna pozytywnie nastawiona przez moje opowiadania na temat działania opisywanej substancji, aczkolwiek z odczuciem lekkiego stresu który w dalszej części raportu odszedł niczym koty ktore były w mieszkaniu i widziały co odpierdalamy. Jesli mam byc szczery, nawet mi bylo ich troche szkoda - ciekawe co miały w głowach gdy to widzialy. Tak czy inaczej, groch na deskę, kroimy na pol, dajemy sobie buziaka i wcinamy.

  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz
  • Tramadol

wielki luz, wieczór w pokoju przed komputerem

To był poniedziałek, wieczór w swoim pokoju przed lapkiem gadając z kolegami przez Skype i grając w gry.

godz: 22:00 - łyknąlem 4 tabletki Poltram Retard 100, które znalazłem w domowej apteczce. Siedziałem przed kompem, gadałem z kolegami ale nie mówiłem im że jestem po tramadolu i czekałem na wejście.