Próbował zjeść marihuanę na oczach policjantów. „W pewnym momencie wsadził sobie coś do ust”

Kolejne osoby wpadły w ręce dolnośląskich policjantów w związku z posiadaniem substancji zabronionych. W Jeleniej Górze funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który posiadał znaczne ilości środków odurzających, a jak się później okazało, również nimi handlował.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

kryminalki.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

252

Kolejne osoby wpadły w ręce dolnośląskich policjantów w związku z posiadaniem substancji zabronionych. W Jeleniej Górze funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który posiadał znaczne ilości środków odurzających, a jak się później okazało, również nimi handlował. Mundurowi zabezpieczyli w jego mieszkaniu metamfetaminę oraz marihuanę w ilości, z której można by uzyskać około 900 porcji handlowych. W powiecie świdnickim policjanci zatrzymali po pościgu kierowcę, którego pasażer, w obawie przed konsekwencjami, zdecydował się połknąć posiadane narkotyki.

Jeleniogórscy policjanci w wyniku prowadzonych działań zatrzymali 40-letniego mężczyznę podejrzanego o posiadanie znacznych ilości środków odurzających, handel nimi oraz paserkę. W trakcie czynności funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli w jego mieszkaniu marihuanę i metamfetaminę w ilości, z której można by uzyskać około 900 porcji handlowych o czarnorynkowej wartości około 70 tysięcy złotych. W toku dalszych ustaleń wyszło na jaw, że 40-latek również handlował zabronionymi substancjami. Sprzedawał je za gotówkę, ale w zamian za ich udzielanie przyjmował również przedmioty pochodzące z przestępstwa. Funkcjonariusze znaleźli w jego mieszkaniu rowery, elektronarzędzia i inne przedmioty. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie. Teraz za posiadanie znacznych ilości narkotyków, handel nimi oraz przestępstwo paserstwa grozić mu może kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek prokuratora zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące.

Kolejne zatrzymania miały miejsce w gminie Świdnica. Funkcjonariusze świdnickiej komendy w miejscowości Pszenno zauważyli samochód osobowy marki Audi, którego kierujący na widok radiowozu znacznie przyśpieszył. Kiedy mundurowi zdecydowali się zatrzymać ten pojazd do kontroli i zbliżyli się do niego, wówczas siedzący za kierownicą audi mężczyzna ponownie gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę. Policjanci po krótkim pościgu zatrzymali uciekiniera, którym okazał się 24-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie usłyszał on już zarzuty i grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności. Podczas interwencji podejrzenie funkcjonariuszy wzbudziło również nerwowe zachowanie pasażera, który w pewnym momencie wsadził sobie „coś” do ust. 24-latek wpadł na niebanalny pomysł i postanowił zjeść marihuanę, którą posiadał przy sobie. Mundurowi przeprowadzili jego kontrolę osobistą, podczas której znaleźli kilka porcji suszu roślinnego, który przebadano na testerze narkotykowym. Test potwierdził, że zabezpieczona substancja to marihuana. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty w sprawie, grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Set & Setting: kwiecień roku 2010, dość pochmurny dzień. Pozytywne nastawienie, wręcz entuzjastyczne, ogromna ciekawość przed nieznanym dotąd trip’em. Miejsce zażycia: dom, godzina 12.20. Osobą towarzyszącą i również zażywającą – dobry kumpel. Stawiane cele: doświadczyć halucynacji, spędzić ciekawie dzień.

Dawkowanie: po nieco stratnej ekstrakcji ~900mg wymieszane z deserem waniliowo-czekoladowym, to samo dla kumpla.

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, acodin, thc.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Własny dom, późny wieczór, piwko, blancik, kumple, odpoczynek po męczącym dniu przy malowaniu drzwi i framug w domu. Chill

Na wstępie napiszę tylko, że pierwotnie nie chciałem pisać z tego TRu. Jednak z perspektywy czasu uznałem, że jest to dość wartościowe przeżycie i powinienem podzielić się nim z innymi, jednak po dwóch miesiącach, nie pamiętam już wszystkiego tak dobrze jak zaraz po przeżyciu, stąd TR nie będzie tak barwny i dokładny jak te pisane zaraz po czy też w trakcie.
Jak już napisałem, S&S przyjazny, towarzystwo doborowe, człowiek zmęczony, nie myśli już o niczym innym niż tylko o zimnym browarze i typowym MJ-owym posmaku w ryjku.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Miejsce akcji - mój pokój Czas akcji - środowe popołudnie (6.08.14) Czas trwania - około 2 godzin Osoby towarzyszące - brak Sposób zażycia i wielkość dawki - 1 lufka (ok. 6-7 buchów)

To bedzie krótki opis tego jak MJ "przeprowadziła" mnie przez pewne trudne doświadczenie. Kilka obserwacji...

Po kilku godzinach siedzenia i płakania nad zakończeniem pewnej znajomości, stwierdziłam, że może dla relaksu zapalę. Wczesniej jednak napisałam do kolegi czy warto w takim stanie próbować. Powiedział, że bywa różnie i wariant "bardzo dobrze" i "bardzo źle" jest równie możliwy. Pomyslalam, że po tej stracie ja i tak się już niczego nie obawiam. Zapaliłam.

To było coś w typie haze'a, nie wiem dokładnie, ale dostawca sprawdzony.

  • Efedryna

Pierwszy raz w życiu zetknąłem się z jakimś środkiem pochodzenia

narkotycznego, przedtem

nie paliłem nawet marihuany, nie jadłem grzybów ani nie zażywałem LSD, za to

wlewałem w siebie

nieludzkie nieraz ilości "wody ognistej" - to mi wystarczało (i nadal będę

to robił).

Jednak o pewnych interesujących właściwościach Tussi przeczytałem na Neuro

Groove i po

dojściu do wniosku że Tussi mi chyba nie zaszkodzi, postanowiłem spróbować