subst. - gandzia
miejsce. - woodstock
czas. - 1.8.2003, wieczór
ilość. - g/3osoby
kto? - ja i kumpel, kumpela i kumpel który dołączył później - różny
poziom 'wtajemniczenia'
Kolejne osoby wpadły w ręce dolnośląskich policjantów w związku z posiadaniem substancji zabronionych. W Jeleniej Górze funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który posiadał znaczne ilości środków odurzających, a jak się później okazało, również nimi handlował.
Kolejne osoby wpadły w ręce dolnośląskich policjantów w związku z posiadaniem substancji zabronionych. W Jeleniej Górze funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który posiadał znaczne ilości środków odurzających, a jak się później okazało, również nimi handlował. Mundurowi zabezpieczyli w jego mieszkaniu metamfetaminę oraz marihuanę w ilości, z której można by uzyskać około 900 porcji handlowych. W powiecie świdnickim policjanci zatrzymali po pościgu kierowcę, którego pasażer, w obawie przed konsekwencjami, zdecydował się połknąć posiadane narkotyki.
Jeleniogórscy policjanci w wyniku prowadzonych działań zatrzymali 40-letniego mężczyznę podejrzanego o posiadanie znacznych ilości środków odurzających, handel nimi oraz paserkę. W trakcie czynności funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli w jego mieszkaniu marihuanę i metamfetaminę w ilości, z której można by uzyskać około 900 porcji handlowych o czarnorynkowej wartości około 70 tysięcy złotych. W toku dalszych ustaleń wyszło na jaw, że 40-latek również handlował zabronionymi substancjami. Sprzedawał je za gotówkę, ale w zamian za ich udzielanie przyjmował również przedmioty pochodzące z przestępstwa. Funkcjonariusze znaleźli w jego mieszkaniu rowery, elektronarzędzia i inne przedmioty. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie. Teraz za posiadanie znacznych ilości narkotyków, handel nimi oraz przestępstwo paserstwa grozić mu może kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek prokuratora zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące.
Kolejne zatrzymania miały miejsce w gminie Świdnica. Funkcjonariusze świdnickiej komendy w miejscowości Pszenno zauważyli samochód osobowy marki Audi, którego kierujący na widok radiowozu znacznie przyśpieszył. Kiedy mundurowi zdecydowali się zatrzymać ten pojazd do kontroli i zbliżyli się do niego, wówczas siedzący za kierownicą audi mężczyzna ponownie gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę. Policjanci po krótkim pościgu zatrzymali uciekiniera, którym okazał się 24-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie usłyszał on już zarzuty i grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności. Podczas interwencji podejrzenie funkcjonariuszy wzbudziło również nerwowe zachowanie pasażera, który w pewnym momencie wsadził sobie „coś” do ust. 24-latek wpadł na niebanalny pomysł i postanowił zjeść marihuanę, którą posiadał przy sobie. Mundurowi przeprowadzili jego kontrolę osobistą, podczas której znaleźli kilka porcji suszu roślinnego, który przebadano na testerze narkotykowym. Test potwierdził, że zabezpieczona substancja to marihuana. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty w sprawie, grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
subst. - gandzia
miejsce. - woodstock
czas. - 1.8.2003, wieczór
ilość. - g/3osoby
kto? - ja i kumpel, kumpela i kumpel który dołączył później - różny
poziom 'wtajemniczenia'
Więc ogólnie dzień był słoneczny, moje nastawienie do świata zewnętrznego też było dobre. Zaczynając, przyszedłem do kolegi nazwijmy go G. (był tam jeszcze jeden - tego nazwiemy D.) Usiadłem w jego salonie, zarzuciłem spongeboba (dla mocniejszego efektu pogryzłem go [ jako iż smak był nie zbyt zachęcający zapiłem to piwem]) po odczekaniu 30 minut zażyłem kolejną pigułe ( w ten sam sposób jak poprzednią, z tym że ta to był własnie owy "smile")
T-15 minut (+ 30 minut od zarzycia poprzedniego Tabsa)
[Na wstępie pragne dodać że koleszcy z którymi wtedy byłem (chodzi o G,D.) Byli na tym samym co ja]
Kopenhaga, piękny dzień, pozytywne nastawienie.
Liczymy spadających Duńczyków
Leżymy na dachu kopenhaskiej gliptoteki, spoglądając na ludzi drących się obok, w Tivoli. Kiedy kolejka górska irracjonalnie zwalnia, kiedy spadający swobodnie wagonik zdaje się toczyć powoli w dół, kiedy kręcący się obok ludzie zaczynają ruszać się jak muchy w smole, decydujemy, że pora iść dalej.
* * *
Kiedy zeszłego poranka zaproponowałem żonie, żebyśmy poszli do Tivoli, spojrzała na mnie krzywo i zapytała:
— I będziesz chciał jeździć na karuzelach?
Nastawienie pozytywne, na raczej lajtowy trip w mieszkaniu.
Gdy okazało się, że tego dnia będę miał wolnych kilka godzin, dużo nie myśląć postanowiłem umilić sobie ten czas 25D-NBOMem. To był 3 raz z tą substancją, jednak całkowicie inny od poprzednich.
(Chronologia może być dość mocno pomieszana)