Zatrzymany w Riverside po xanaxie i trawce sądził, że znajduje się w Kanadzie

Mężczyzna jechał swoim mitsubishi z prędkością 70 mph w strefie, gdzie dopuszczalne jest 30 mph.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wiadomosci.com

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

619

Policja w podmiejskim Riverside aresztowała mężczyznę, który był tak otumaniony tabletkami Xanax i marihuaną, iż sądził, że znajduje się w Kanadzie, kiedy zatrzymała go policja.

Mężczyzna jechał swoim mitsubishi z prędkością 70 mph w strefie, gdzie dopuszczalne jest 30 mph. Zatrzymał go funkcjonariusz, który po zbliżeniu się do auta wyczuł unoszący się w środku silny zapach marihuany. 20-letni Ibrahim Hodzic oblał test trzeźwości i przyznał się do zażycia tabletek i palenia marihuany. W trakcie rozmowy z mundurowym twierdził, że przebywa w Kanadzie.

Pochodzącemu z Forest Park mężczyźnie postawiono szereg zarzutów, w tym jazdy pod wpływem środków odurzających i posiadania marihuany. Ten ostatni usłyszała też Josephine Colantonio, 20-latka z Melrose Park, która znajdowała się na siedzeniu pasażera.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Wiek: 20lat

Dawka: Mały blancik zwinięty na szybko. Ja wiem jak duży? Jakieś 5 machów z niego było, chyba nie więcej.

Doświadczenie: etanol, tytoń (fajki i tabaka), herbata, yerba, kawa, konopie, dekstrometorfan, LSD, ecstasy, 2C-E

  • Ayahuasca

W rolach głównych:


Kuba, Piotr, Ja (imiona zmienione). Wszyscy trzej mieliśmy doświadczenia z

grzybami (Kuba maks. 40, Piotr maks. 50, Ja maks. 80), a Ja dodatkowo z kwasem

(maks. ok 300 mikrogramów).


Ayahuasca (proporcje na 3 osoby):



  • 30g kory korzenia Mimosa hostilis

  • 15g nasion Peganum harmala


  • MDMA
  • Pierwszy raz

Dobra impreza w znanym pubo-klubie w mieście, niespodziewany zwrot akcji z zakupem MDMA, jednak i tak już chciałem w tym okresie spróbować. Więc czemu nie? Dobry humor spowodowany udanym wieczorem w świetnym towarzystwie.

A jednak fajne to pisanie.. :p

Poznajcie moją koleżankę z Turcji!

Styczeń 2019, zimny weekendowy (chyba) wieczór. Razem ze znajomymi umówieni byliśmy na spotkanie w znanym miejscu na mapie naszego studenckiego miasta. W tym czasie siedziałem w akademiku u poznanej jakiś niedługi czas wcześniej Turczynki. Świetna dziewczyna swoją drogą. Kończymy pić wódeczkę grając w jakieś głupie alkoholowe gierki integracyjne. Telefon kontrolny do kolegi (dalej nazwanym K) czy idą na pewno na umówioną godzinę. Wszystko się zgadza, więc "My Little B, let's go!".

  • Bad trip
  • Marihuana

Zachód, plener

Opisze wam bad tripa jakiego złapałem po jednym strzale z bonia, to będzie moj pierwszy raport.

Zacznijmy od tego, że żaden ze mnie nowicjusz, przez ostatnie 4 lata regularnie paliłem jointy, czasem wiadro czasem bonio. Na początku josh byl dla mnie świesznym papierosem, nie bylo żadnego melanzu by nie zapalic. Ziólko bylo srednie - 3 joshe wpadaly w obieg na 3-5osob i nigdy jakoś bardzo nie wchodziło ale muzyka brzmiala świetnie.