Opolskie: Policjanci zabezpieczyli kilogram narkotyków; część z nich była rozpuszczona w maśle

Policjanci z Brzegu zatrzymali 32-letniego mieszkańca tego miasta, u którego znaleziono ponad kilogram narkotyków. Jak poinformowało we wtorek biuro prasowe KW Policji w Opolu, część narkotyków była rozpuszczona w trzech kostkach masła.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wnp.pl/PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

167

Policjanci z Brzegu zatrzymali 32-letniego mieszkańca tego miasta, u którego znaleziono ponad kilogram narkotyków. Jak poinformowało we wtorek biuro prasowe KW Policji w Opolu, część narkotyków była rozpuszczona w trzech kostkach masła.

Policjanci z Brzegu zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej ustalili, że jeden z mieszkańców tego miasta ma znaczne ilości narkotyków.

"Kiedy kilka dni temu zauważyli podejrzanego na jednej z ulic w mieście, zatrzymali go. Wówczas ich przypuszczenia się potwierdziły. Mężczyzna przy sobie miał kilkanaście woreczków z różnymi narkotykami. Podejrzany trafił do policyjnego aresztu, a substancje zostały zabezpieczone" - informuje opolska policja.

W mieszkaniu zatrzymanego znaleziono kolejne porcje narkotyków ukryte w szafkach. Łącznie policjanci zabezpieczyli ponad kilogram marihuany, 30 gramów amfetaminy i kilkanaście tabletek ecstasy. Dodatkowo w lodówce funkcjonariusze znaleźli ponad 300 gramów topionego masła z marihuaną.

Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających, do którego się przyznał. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Świeżo po przeprowadzce na drugi koniec kraju. W trakcie nieco trudnej aklimatyzacji do nowego miejsca, w obcym mieście, z dala od praktycznie wszystkich bliskich mi osób. Po trzech tygodniach nieskutecznych prób zapoznania się z ludźmi z nowych studiów, nareszcie koleżanka z roku zorganizowała dużą domówkę, w trakcie której miał miejsce cały trip. To, że znalazłem się na imprezie będąc na grzybowej fazie, było spontaniczne i niezaplanowane. Tego samego dnia z Bieszczad wracał kumpel - D, z którym wcześniej miałem okazję jeść grzyby. Chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (spotkać się z D a jednocześnie nie ominąć imprezy) zgarnąłem go na domówkę do niejakiej M. Z D był również jego kolega, którego znałem z widzenia - W. Pod wpływem namowy D, zjedliśmy grzyby, które w założeniu miały nas puścić zanim pójdziemy do M. Stało się jednak inaczej.

Wprowadzenie: Niniejszy raport jest retrospekcją sięgającą ok. 3 lat wstecz. Po złotym okresie z psychodelikami trwającym dobrze ponad pół roku, podczas którego zaliczałem praktycznie same bardzo udane i zapadające w pamięć tripy, przyszedł czas na serię nieco gorszych podróży. TR opisuje pierwszy z serii już-nie-złotych psychodelicznych wypraw. Żadna z nich nie skończyła się bad tripem. Nie wspominam ich jako złych. Zwyczajnie nie były one najlepsze (w nie-eufemistycznym znaczeniu tego słowa).

  • Marihuana

marihuana - pierwszy raz


  • Heroina

Każdy młodociany pseudo-ćpun (w tym i ja dawniej) wyobraża sobie heroinę jako nieosiągalną, przepotężną i boską substancję, rzeczywistość jednak jest odmienna od domniemań.

Każdy opiat/opioid ma w sobie to "coś", co go wyróżnia i czyni jednym z lepszych. Przykładowo kodeina daje uczucie ciepła, lekkiej euforii, a na twarzy zagaszcza uśmiech - przecież dzisiaj to nic! Lepiej wziąć DXM czy Benzydaminę, przynajmniej są jakieś doznania... no właśnie, więc po kiego tureckiego ludzie ją biorą?

  • Amfetamina
  • Katastrofa
  • Wenlafaksyna
  • Zolpidem

Samotny wieczorek w domu. Nic nie zwiastowało masakry.

Zachowana oryginalna pisownia, fatalny styl ukazujący rozkojarzenie myślowe i brak spójności (proszę porównać jakość z innymi TR), 2h po odzyskaniu świadomości. Raport, pomimo totalnej sieczki w głowie - napisał się sam. A brzmiał on tak...