Funkcjonariusze Aresztu Śledczego w Opolu udaremnili przemyt syntetycznej marihuany. Substancję w formie kryształków ukryto w grzbietach 5 zeszytów oraz nasączono nią trzy koperty adresowane do skazanych. Wartość zarekwirowanych ponad 6150 porcji została oszacowana na 250 tys. zł
Funkcjonariusze Aresztu Śledczego w Opolu udaremnili przemyt syntetycznej marihuany. Substancję w formie kryształków ukryto w grzbietach 5 zeszytów oraz nasączono nią trzy koperty adresowane do skazanych. Wartość zarekwirowanych ponad 6150 porcji została oszacowana na 250 tys. zł
Opolscy więziennicy w wyniku prowadzonych wcześniej czynności profilaktycznych posiadali informacje, że może dojść do próby przemytu niedozwolonej substancji w korespondencji adresowanej do trzech skazanych.
Kiedy przesyłka nadeszła, a skazani potwierdzili, że są jej adresatami, dokonano jej zarekwirowania, a następnie sprawdzenia. W grzbietach 5 zeszytów ujawniono 5 zawiniątek zawierających jasnobeżowe kryształki. Trzy koperty o wymiarze 28,5 cm na 36 cm zawierały też 3 programy telewizyjne i 6 długopisów.
Całość przekazano Policji do analizy, w wyniku której okazało się, że kryształki to MDMB (syntetyczna marihuana – PINACA). Tą samą substancją nasączone były 3 koperty. W jednostce prowadzone są czynności wyjaśniające. Wystąpiono o ukaranie skazanych. W celu ustalenia nadawcy przesyłek trwa ścisła współpraca z Policją.
Pozytywne nastawienie, spokój, branie w domu, trip w lesie.
Odczuwałem podniecenie i ekscytację, w pewnym stopniu lęk przed nieznanym, gdyż było to moje drugie doświadczenie psychodeliczne w życiu. Akcja była spontaniczna, zażyłem kartonik 3 godziny po rzuceniu mi propozycji zarzucenia i do samego końca nie byłem pewny czy chcę to zrobić, jednak ciekawość i perspektywa zrobienia czegoś szalonego wygrała. Podróż odbyłem z kolegą (D.), na początku akcja toczyła się w moim pokoju, później w niewielkim parku w centrum miasta.
Witam serdecznie wszystkich czytelników Neurogroove. Po długim czasie czytania raportów o wszelakich substancjach postanowiłem podzielić się moją historią. Jest to mój pierwszy trip raport, nie tylko publikowany ale i napisany w ogóle. Zapraszam do przeczytania :)
Ogromna ciekawość, dobre samopoczucie, wygodna miejscówka, 2 dni wolnego, chillout, chęć przeżycia czegoś nowego.
Niedziela, 9 czerwca 2013, godzina 00:32 - 2 godzina trwania stanu otumanionej ekstazy i euforii po zażyciu gałki muszkatołowej, w ilości orzechów startych - 6 sztuk. Gałka przyjmowana (wypijana, przeżuwana -fuj) była od godz. 16:55 do 17:26 dnia 8 czerwca, w sobotę.
Dwuosobowy pokój w studenckim mieszkaniu, wynajmowany wraz z kolegą. Samopoczucie dobre, lekkie zmęczenie spowodowane kacem.
17.40 Rozpoczęcie. Wsypuję 78 mg po język. Słucham muzyki. Próbuję się wyciszyć.