Trzech opolskich policjantów podejrzanych o handel narkotykami

Siedem osób, w tym trzech funkcjonariuszy policji z Opola jest podejrzanych o handel narkotykami. Jak powiedział w czwartek PAP Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, wszystkim grozi kara do 10 lat więzienia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

opole.tvp.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

83

Siedem osób, w tym trzech funkcjonariuszy policji z Opola jest podejrzanych o handel narkotykami. Jak powiedział w czwartek PAP Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, wszystkim grozi kara do 10 lat więzienia.

Według ustaleń Biura Spraw Wewnętrznych KG Policji, trzech funkcjonariuszy opolskiej policji zostało zatrzymanych i przedstawiono im zarzut posiadania i handlu narkotykami. Oprócz policjantów, zarzuty usłyszało czterech cywili.

"Grupa znajomych, w której byli także funkcjonariusze policji, zajmowali się udzielaniem sobie wzajemnie środków narkotycznych. To była marihuana i mefedron. Do tej wymiany dochodziło między tymi osobami. Czasami częstowali się narkotykami nieodpłatnie. Zarzuty posiadania i udzielania narkotyków między grudniem zeszłego i czerwcem tego roku przedstawiono sześciu mężczyznom i jednej kobiecie w wieku od 22 do 29 lat" - powiedział prokurator Bar.

Cała siódemka podejrzanych przyznała się do zarzucanych im czynów. Prawie wszyscy mają dozór policji. Podejrzani funkcjonariusze z samodzielnego pododdziału prewencji są zawieszeni w pełnieniu obowiązków służbowych i prawdopodobnie zostaną wydaleni ze służby. Za handel narkotykami grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Z kumplem, wieczorkiem koło 22, nad rzeką w małym lesie Ucieszony ze spotkania, rozbawiony, pełen energii

Zacznę od tego, że to mój pierwszy raz jak opisuję trip, więc wybaczcie za jednorazowe błędy. 

 

Przed tripem.

Poszedłem z kumplem nad rzekę, bo uznaliśmy, że będzie tam cicho, ciemno i mało ludzi. Wzięliśmy se po lufce i zjaraliśmy. Kumpel jest tutaj mało istotny, więc nie dałem jego dawkowania. 

 

Trip. 

Jeszcze nie weszło do końca. Szliśmy sobie obok rzeki wśród drzew, a że to był pierwszy raz kolegi, to wciąż mnie pytał o zagadki do sprawdzenia stanu trzeźwości umysłu, po czym stwierdziłem ze sobie zapalę papierosa. 

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport
  • Tytoń

Euforia, entuzjazm, radość, pozytywne oczekiwania, niemal pewność, że wszystko będzie szło po mojej myśli.

                                                                                       "faza taka, jaka powinna być"

  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

Późny wieczór, spontanicznie trzech kumpli na wolnej chacie, dzień drugi eksperymentów.

Dzień drugi eksperymentów. Poprzednia noc również spędzona na tripie, jednak w innym towarzystwie.

Ten trip był totalnym spontanem na zasadzie - Dzwonię: ,,a może wpadniecie?" ,,jasne!".

Poprzednią noc można sobie przeczytać @@TUTAJ@@

Czego w ,,Wiek" nie zaznaczyłem - ja mam 18. Pozostali 20 i 21.

No to zaczynajmy :)

19:00

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Miasteczko na mazurach, około 20 tysięcy mieszkańców. Nudy że klękaj Stefan, brak słów. Dostęp do substancji psychoaktywnych prawie zerowy, postanowiłem więc spróbować czegoś dostępnego w najbliższej aptece. Padło na kodeinę. Trochę poczytałem o odczuciach, dawkowaniu, sposobach itd. i jako że to miał być mój pierwszy raz jeśli chodzi o kodę wybrałem najprostszą z opcji: Thiocodin do gęby, rozgryźć, zapić. Od rana byłem jakoś dziwnie na to podkręcony a że miałem wolne - postanowiłem to zrobić. Ugadałem się z ziomeczkiem, na potrzeby TR będzie nazywany DDK. Spotkaliśmy się wieczorem, po drodze zaopatrzyłem się w Thio po czym udaliśmy się na poszukiwania jakiegoś buszka. Misja wykonana, siedzimy, czekamy na miejsce żeby móc w spokoju skręcić jointa.

19:30 : wychodzę z domu, idę spotkać się z DDK, po drodze zaopatrzam się w Thiocodin. 10 tabletek, myślę że na początek wystarczy nawet mniej

 

20:15 : siedzimy i czekając na bucha wrzucam do gęby 9 tabletek, rozgryzam je i popijam wodą, smak jest niemiły ale dzięki temu woda smakuje wręcz słodko

20:40 : czekam na efekty, dla zabicia czasu kopiemy piłkę pod blokiem, spalam papierosa.