Trzech opolskich policjantów podejrzanych o handel narkotykami

Siedem osób, w tym trzech funkcjonariuszy policji z Opola jest podejrzanych o handel narkotykami. Jak powiedział w czwartek PAP Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, wszystkim grozi kara do 10 lat więzienia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

opole.tvp.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

87

Siedem osób, w tym trzech funkcjonariuszy policji z Opola jest podejrzanych o handel narkotykami. Jak powiedział w czwartek PAP Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, wszystkim grozi kara do 10 lat więzienia.

Według ustaleń Biura Spraw Wewnętrznych KG Policji, trzech funkcjonariuszy opolskiej policji zostało zatrzymanych i przedstawiono im zarzut posiadania i handlu narkotykami. Oprócz policjantów, zarzuty usłyszało czterech cywili.

"Grupa znajomych, w której byli także funkcjonariusze policji, zajmowali się udzielaniem sobie wzajemnie środków narkotycznych. To była marihuana i mefedron. Do tej wymiany dochodziło między tymi osobami. Czasami częstowali się narkotykami nieodpłatnie. Zarzuty posiadania i udzielania narkotyków między grudniem zeszłego i czerwcem tego roku przedstawiono sześciu mężczyznom i jednej kobiecie w wieku od 22 do 29 lat" - powiedział prokurator Bar.

Cała siódemka podejrzanych przyznała się do zarzucanych im czynów. Prawie wszyscy mają dozór policji. Podejrzani funkcjonariusze z samodzielnego pododdziału prewencji są zawieszeni w pełnieniu obowiązków służbowych i prawdopodobnie zostaną wydaleni ze służby. Za handel narkotykami grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Pozytywnie, ciepły, letni dzień, ogromna ciekawość, ustronne miejsce

Był ciepły, letni dzień. Kolega (będę go określać K.) zaproponował mi nowy towar. Nie wiedziałam dokładnie co to jest i jak działa. Byłam ciekawa... "sprawdzę, jak jakieś gówno to przestanę palić". Okazało się, że to był dopalacz. Jaki? Dokładnie nie wiem, prawdopodobnie Mocarz.

 

  • Marihuana
  • Tripraport

Już od dłuższego czasu się zastanawiałam czy mam to napisać a jeśli tak to jak ująć to w słowa aby dało się to jako tako zrozumieć. Zamknęłam się w sypialni ze słuchawkami na uszach. I zaczęłam pisać....

  W sylwestra się wszystko zaczęło.

 Wiem że czasem jestem roztrzepana, taka z nie ograniętymi myślami, które biegają po przedpokoju mojej głowy, zaglądając do napotkanych pokoi z pytaniem czy tu pasują w danym momencie ( bądź na stałe ) czy też nie i biegną dalej. Trudno to wyjaśnić, jestem jaka jestem, jeśli mnie taką akceptujesz to cieszę się bardzo, jeśli nie to tam są drzwi, jest wiele ludzi do spotkania na życiowym parkingu.

   Nie zawsze tak było, dostałam porządną lekcję aby się tego "nauczyć". Ale mniejsza o to, zbyt osobiste.

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Las...koniec lata, zwykły dzień, wycieczka rowerowa... Bardzo długo przygotowywałam się na to wydarzenie... Oczekiwań nie miałam żadnych, po prostu chciałam zobaczyć co "Ona" ma mi do pokazania .

Koniec lata, godzina 13, wraz z kolega postanowiliśmy udać się na przejażdżkę do oddalonego o 30 km lasu. Po namyśle stwierdziliśmy, ze oprócz rowerów weźmiemy ze sobą jeszcze nasza przyjaciółkę Salvię, która od kilku miesięcy leżała w szafie i nikt nigdy jej jeszcze nigdzie nie zabrał.

Na miejscu byliśmy około 15 i tam tez postanowiłam po raz pierwszy skosztować tej ambrozji.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Popołudnie, idziemy z moją lubą do marketu zrobić zakupy na weekend. Proszę ją odrazu, żeby wstąpiła do apteki i kupiła za mnie Tantum Rosę ze względu na przeznaczenie tej substancji, wole żeby ona ją kupiła. Od tego momentu do końca tripa z częstotliwością mniej więcej raz na 2-3 h otrzymuję jakiś prześmieszny komentarz typu “Nie tędy droga, nie ten otwór” itp. Planuję zarzucić 2 saszetki, ale 3 biorę “na zaś”. Jak się okazało, nie było Tantum Rosa, ale zagraniczny zamiennik “Rosalgin”, bodajże z hiszpanii. Skład identyczny.