Biblioteka bez narkotyków

WSHE - największa łódzka niepubliczna uczelnia - zakazała używania narkotyków w swojej bibliotece i pracowniach informatycznych.

Alicja

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl
Bogdan Bukowiecki

Odsłony

870

WSHE - największa łódzka niepubliczna uczelnia - zakazała używania narkotyków w swojej bibliotece i pracowniach informatycznych. W regulaminie czytamy: "Na terenie biblioteki użytkowników obowiązuje zakaz palenia tytoniu, spożywania alkoholu lub przyjmowania narkotyków i środków odurzających".

- Nie jest to wynik naszych doświadczeń, nigdy nie mieliśmy takich przypadków. Akurat ten punkt regulaminu układał ktoś inny - tłumaczy Elżbieta Sudra, kierownik biblioteki. Przyznaje jednak, że otrzymywała sygnały o narkotykach wśród studentów.

Małgosia, studentka kulturoznawstwa w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej, uważa, że punkt o narkotykach nie trafił tam przypadkiem.

- Szkoła zatrudnia pracowników ochrony, ale taki punkt w regulaminie daje dodatkowe poczucie bezpieczeństwa - dodaje Kamil, student i pracownik WSHE. Zdziwienia nie kryje dyrektor Biblioteki Uniwersytetu Łódzkiego Maria Wrocławska.

- Taki zapis nie wpadłby mi do głowy. Ufam naszym czytelnikom. Z

daniem psycholog Katarzyny Augustyn, specjalisty od uzależnień, szkoła wprowadzając taki punkt do regulaminu, potwierdza, że ma świadomość powszechności problemu.

- Z drugiej strony jest to działanie pozorne, bo wprowadza regułę, która i tak istnieje niepisana. Świadczy to trochę o bezradności wobec problemu - komentuje Augustyn.

- Pomysł wprowadzenia takiego przepisu wyszedł od naszych prawników - informuje Karolina Wójcik, rzecznik prasowy WSHE. - Obecnie dotyczy tylko biblioteki i sal informatycznych, ale przewidujemy umieszczanie takich zapisów także w innych regulaminach. Problem narkotyków dotyczy młodzieży w coraz większym stopniu. Wydaje mi się w związku z tym, że takie zapisy będą niebawem standardowymi punktami regulaminów nie tylko u nas. Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna - założona w 1993 r. - to największa uczelnia niepaństwowa w Polsce. Na 12 kierunkach (w tym 100 specjalnościach) uczy się tu obecnie około 30 tys. studentów pod kierunkiem 1600 nauczycieli akademickich.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

Pan Prezes (niezweryfikowany)

bo przeciesz będzie 2 koleśi zjaranych i z trawką w kieszeni w bibliotece i jeden drudgemu powie, że jest zapisane, że nie można mieć tam narkotyków: to tylko wybuchną śmiechem z takiego czagoś...:D
Anonim (niezweryfikowany)

albo przyjdzie jakis zajebisty kozak i zacznie strzelać rekamóweczkami nad głowami czytalników, bo myśli, że to jest smieszne przecież..
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

substancja: Chlorowodorek benzamidyny / dwie saszetki Tantum Rose, każda zawierająca 0,5mg substancji oraz substancje pomocnicze, w tym ogromne ilości soli. (Stąd doniesienia o

działaniach nieporządanych u niektórych ‘szperaczy’, tj. wymioty, bule brzucha.)



doświadczenie: mj, @, dxm, piwo wino i co ino, gałka, tussipect, beznydamina po raz 1.



miejsce: przyciemniony pokój



czas: ok 22.00 – teraz, czyli 00.31; teraz, 02.48



  • Grzyby halucynogenne


Doświadczenie: w zeszłym roku raz po 40 surowych grzybków w obecności kolegi i drugi raz samotnie 70 suszonych. Pierwsza faza superpozytywna, natomiast druga mnie przerosła, miałem przez kilka miesięcy deprechę.


Najpierw chciałem się podzielić fantastyczną metodą na zarzucenie grzybów: bierzemy je do buzi i...żujemy przez 2-3 minuty, aż w ustach zostanie nam malutki sprasowany kawałeczek, który wypluwamy. Same korzyści:



  • Faza wchodzi po około 20 minutach

  • 2C-B
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

duże oczekiwania

Podróż pierwsza

  • Bad trip
  • Benzydamina

Swój pokój, nastawienie neutralne, postanowiłem dać szansę tej substancji po przeczytaniu i usłyszeniu wielu zarówno pozytywnych jak i negatywnych opinii. Człowiek uczy się na błędach.

Była sobota - dzień wolny od pracy i uczelni, moja dziewczyna wyjechała do swojego rodzinnego miasta na weekend, ze znajomymi postanowiłem się nie umawiać. O benzydaminie usłyszałem już dawno, kilku moich kumpli jest nią zachwyconych, co miało poniekąd wpływ na chęć spróbowania jej. Zakupiłem opakowanie saszetek (10 sztuk) Tantum Rosa, z czego 3 poddałem ekstrakcji. Reszta po tripie wylądowała w koszu.