GŁĘBOKA PODROŻ DO WNĘTRZA Z „PERUVIAN TORCH”- Heavy trip!
Raport ten był pierwotnie mailem do przyjaciela , ale podrasowałem troszku i mam nadzieje ze nie będzie trudny w obiorze.
O przyjeździe Brity do Kutna wiedziało zaledwie kilka osób. I nic dziwnego. Brita bowiem wyszkolona jest w wyszukiwaniu narkotyków...
Wczoraj skontrolowano dwie szkoły - Zespół Szkół nr 1 im. Stanisława Staszica w Kutnie i Zespół Szkół Agroprzedsiębiorczości im. Macieja Rataja w Mieczysławowie.
- Jest OK - takimi słowami zakończył wczorajszą kontrolę aspirant Mariusz Zieliński z sekcji kryminalnej Komendy Powiatowej Policji w Kutnie. - Te szkoły w tej chwili są czyste.
- Warto przeprowadzać takie kontrole - mówi Maria Wolska, zastępca dyrektora w "Staszicu". - Choćby po to, abyśmy sami mogli zdiagnozować problem. Jeśli nie chcemy kontroli, to znaczy, że się jej bardzo obawiamy.
Bardzo zadowolony z wyników kontroli był także Andrzej Pogorzelski, dyrektor "Rataja".
- Jest czysto - mówi z uśmiechem. - Chcieliśmy to sprawdzić. Nie wystarczy tylko mówić o bezpieczeństwie, trzeba także coś robić.
O tym, jak przebiegają takie kontrole i jak szkoła może sobie załatwić "psią" wizytę, napiszemy jutro.
(bea): Ja i mój zaufany towarzysz tripa. Wolne mieszkanie , przytulny i ciepły pokoik. Muzyka Psybient/Psychill dłuuuuga playlista.
GŁĘBOKA PODROŻ DO WNĘTRZA Z „PERUVIAN TORCH”- Heavy trip!
Raport ten był pierwotnie mailem do przyjaciela , ale podrasowałem troszku i mam nadzieje ze nie będzie trudny w obiorze.
Nastawienie - długo oczekiwane spotkanie z hajpowymi ćpakami, humor znakomity. Początkowo ładna pogoda, piękne okolice jury krakowsko-częstochowskiej. Sympatyczna atmosfera.
Już rok temu w Dexeleet padł pomysł zorganizowania zbiorowego tripa. Niestety, jak to zwykle bywa – niesubordynacja wzięła górę i skończyło się na chęciach. W tym roku ja i CosmoDo postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Konkrety ustaliliśmy jak zwykle na ostatnią chwilę, jednak nie miało to większego znaczenia. Chętnych było wielu, lecz większość wykruszyła się z różnych powodów. Na placu boju pozostała nas siódemka.
Chęć przetestowania nowej substancji, ale bez przesadnej ekscytacji. Dzień jak co dzień - całkowita norma.
Na wstępie zaznaczę że lubię się rozpisywać. Baaaardzo rozpisywać, co widać po wielkości tekstu :) Czytasz na własną odpowiedzialność!
Przeglądając Hyperreal'a oraz Neurogroove natchnąłem się na substancje zwaną pseudo-efedryna. Nie znalazłem o niej zbyt dużo informacji, a gdy jakieś już znajdywałem były bardzo mieszane - od kompletnie żadnych efektów działa po naprawdę zachwalające działanie "pseudo-efki". Stwierdziłem - "trzeba spróbować tego shit'u". No i spróbowałem :)
Miałem tego dnia dobry humor, pucha na mieście więc hindu z braku laku i chęci porobienia się (nie wiem co mi do głowy strzeliło)
Strzeliłem tłoka z tego gówna około godz 12-13, efekt ogólnie jak po zwykłej baczce. Na początku zwężyło mi pole widzenia i mocno spowolniło ruchy, puściłem jakąś muzę i chillowałem. Po jakimś czasie zacząłem gadać do siebie najpierw słownie, potem w myślach. Przekilnałem dużo, bo miałem problemy z chodzeniem, kiedy zasłaniałem żaluzje i zamykałem okno mówiłem sobie - nie rób tego koleś, odpuść sobie stary, uciekaj stąd, co ty robisz.