Ilu nauczycieli pali papierosy?

17 proc. nauczycieli regularnie, a około 4 proc. okazjonalnie pali papierosy – takie wnioski z badań przeprowadzonych przez zespół ekspertów z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Lekarska

Odsłony

263

17 proc. nauczycieli regularnie, a około 4 proc. okazjonalnie pali papierosy – takie wnioski z badań przeprowadzonych przez zespół ekspertów z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi opublikowano w najnowszym wydaniu „Przeglądu Lekarskiego”.

Celem pracy była ocena rozpowszechnienia palenia tytoniu oraz używania e-papierosów wśród personelu zatrudnionego w placówkach edukacyjnych. W okresie od listopada 2014 roku do maja 2015 roku badaniami objęto prawie 2000 osób zatrudnionych w 60 szkołach powiatu piotrkowskiego.

Badanie skierowane było do całego personelu szkoły – nauczycieli, pracowników administracji oraz pracowników technicznych. Udział w badaniu był dobrowolny, a kwestionariusz ankiety był anonimowy. Rozpowszechnienie palenia tytoniu wśród personelu szkół jest niepokojąco wysokie.

Wyniki przeprowadzonego badania wykazały, że około 24 proc. osób zatrudnionych w szkołach paliło tytoń w okresie prowadzenia badań, natomiast 9 proc. respondentów stanowili byli palacze. Wśród badanych 6 proc. respondentów twierdziło, że przepisy zakazujące palenia w szkole są codziennie łamane.

Aż 8,6 proc. badanych deklarujących palenie tytoniu wypala więcej niż 10 papierosów w godzinach pracy. 9 proc. pedagogów kiedykolwiek spróbowało e-papierosów. Pracownicy placówek edukacyjnych stanowią szczególną grupę zawodową, ponieważ ich postawy wobec palenia tytoniu w istotny sposób kształtują zachowania zdrowotne uczniów.

Autorzy badania zwracają uwagę na konieczność opracowania adekwatnego do potrzeb systemu wsparcia dla palących pracowników, którzy muszą zmierzyć się z nałogiem. Choroby odtytoniowe generują wysokie koszty zdrowotne, społeczne, ekonomiczne i istotnie przyczyniają się do obniżenia potencjału rozwojowego kraju. Mimo poprawy statystyk, w Polsce nadal pali prawie 10 milionów osób.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Dekstrometorfan
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Sertralina

Lub inaczej: Jak nie pisać TRów aka Jak doznać zespołu serotoninowego edit by vart

Dzień 1.

S&S:Wieczór,depresja,brak chęci do życia,zaśmiecony pokój B.

Dawka:1G Mieszanki ziołowej "Bobby Sence"+150mg Sernaliny.[sertraliny autorze? - przypis by mod]

Wiek: 18 lat,60kg wagi.

Doświadczenie: Kodenia,dxm,mj,mieszanki ziołowe,amfetamina,sernalina,mirtazapina.

  • Ketamina

Set&Setting – impreza dubstepowa, potem tripowe wnętrze mojego samochodu, świętujemy mój powrót do domu.

Exp – LSD, LSA, 2-CE, grzyby psylocyby, kokaina, amfetamina, metkatynon, mefedron, morfina, fentanyl, kodeina, MDMA, DXM, MJ, benzydamina i inne które w głowie mi się nie mieszczą (albo usilnie chcą z niej uciec).

Wiek – 22

Lady A wymyśliła nam dawkę na pierwszy raz po 1 mg na głowę. Udało mi się ‘zorganizować’ jedynie 1,6 mg w sumie. Na szczęście.

  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Dom, podwieczór, nastawienie obojętne, oczekiwania: jakieś nowe doznania empatogenne

Jak się zabieram za pisanie tego reportu jestem w szczytowym działaniu Mki po dorzuceniu.

No jest po prostu zajebiście. Masakra! Super muzyka na słuchawkach, wszystko jest takie jaskrawe, intensywne, chcę mi się skakać i krzyczeć z radości. Nie zrobię tego niestety, bo bym obudził sąsiadów, na 100%, tak bym się rozkręcił, że policja zaczęła by pukać do drzwi. A propo hałasu, bo w słuchawkach mam rozpierdol, zapodam wam nutkę, w którą się wkręciłem i zapętlam: https://youtu.be/wiOA2vglto4 .

  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Miks

Bardzo dobry humorek, 18 urodziny kolegi wyprawiane w dosc duzym klubie, duzo znajomych, fajna ekipa pozytywnie nastrajająca, spodziewalem sie mocnej bani tej nocy

Zaczynamy podróż w nieznane, jedno jest pewne, bedzie grubo a co nam w tym pomoże to sie okaże.

20:30-Przychodzę na umówioną godzinę do domu D i wraz z nim czekamy na L (to były jego 18 urodziny) po jego przyjściu
od razu zarzucamy bombki Amfetaminy, trzeba było łykać bomby bo materiał był strasznie mokry, w sumie lepiej, nie wyżera nosa i gardła ale dla innych walenie po nosie to rytułał