Filipiny

Wiadomości płynące z Hiszpanii są porażające. Jedna z najbardziej utytułowanych hiszpańskich ekip potwierdziła śmierć swojego dawnego piłkarza. Zawodnik, który miał być wielką nadzieją drużyny, zmarł postrzelony przez filipińską policję. Kibice są pogrążeni w żałobie i nie mogą w to uwierzyć.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy morze wyrzucało na brzeg wschodnich Filipin paczki z kokainą wartą miliony dolarów - podaje BBC.

Międzynarodowy Trybunał Karny rozpoczął wstępne dochodzenie w sprawie zarzutów o domniemane zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione przez prezydenta Filipin Rodrigo Duterte. "Prezydent z zadowoleniem przyjmuje wstępne dochodzenie, ponieważ jest zmęczony oskarżeniami" - oświadczył jego rzecznik.

W tym roku Filipiny nie otrzymają dużego e-sportowego turnieju z cyklu DOTA 2 Major, poinformowało Valve. Powodem decyzji są obowiązkowe testy narkotykowe, które musieliby przejść jego uczestnicy.

Wydarzenia z Filipin stały się tematem wielu gier, do niedawna dostępnych do pobrania również w App Store. Firma Apple zdecydowała się jednak usunąć je ze swojego sklepu.

Podczas przemówienia w Manili prezydent Filipin Rodrigo Duterte powiedział, że jeśli potwierdzą się doniesienia, iż jego najstarszy syn jest zamieszany w przemyt i handel narkotykami, to wówczas rozkaże policji zabicie go.

Arcybiskup Socrates Villegas ogłosił w niedzielę, że w jego archidiecezji na północy Filipin przez trzy miesiące co noc będą biły dzwony. Wyjaśnił, że będzie to protest przeciw krwawej akcji antynarkotykowej filipińskiego prezydenta Rodrigo Duterte.

32 osoby zabiła w ciągu jednej doby filipińska policja w operacjach wymierzonych w handlarzy narkotyków. Akcja rozegrała się w prowincji Bulacan, na północ od Manili. Jest to najwyższy dobowy bilans ofiar w prowadzonej od ponad roku wojnie z handlarzami i użytkownikami narkotyków.

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte w poniedziałkowym orędziu o stanie kraju zapowiedział kontynuację antynarkotykowej kampanii. Wykluczył także rozmowy z komunistycznymi frakcjami i wyszedł do demonstrantów protestujących przeciwko jego polityce.

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte otworzył w sobotę w stolicy kraju Manili 30. szczyt szefów państw i rządów Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN). Zaapelował do przywódców regionu o stanowczość w walce z narkotykami.

"Pracowałem w 60 krajach, relacjonowałem wojny w Iraku i Afganistanie, większość 2014 roku spędziłem z mieszkającymi w strefie objętą epidemią eboli, w miejscu, które w silnym uścisku trzymały strach i śmierć. To, czego doświadczyłem na Filipinach, było zupełnie nowym poziomem bezwzględności: policjanci strzelają do każdego, kogo podejrzewają o handel, a nawet zażywanie narkotyków."

Dzień po tym jak filipiński parlament przywrócił karę śmierci za ciężkie przestępstwa narkotykowe, komisja ds. zdrowia zaaprobowała projekt legalizacji medycznej marihuany.

"Prezydent jest socjopatycznym seryjnym mordercą" - mówiła jeszcze w tym tygodniu senator de Lima. "Niech się powiesi" – skomentował Duterte.

Tysiące katolików protestowało na ulicach stolicy Filipin, Manili, przeciwko pozasądowym zabójstwom w ramach wojny z narkotykami oraz rządowym planom przywrócenia kary śmierci.

"Narkotyki są kwestią bezpieczeństwa narodowego, jednak wojna z nimi nie może zostać wygrana jedynie dzięki siłom zbrojnym i organom ścigania. Przerzucanie sił policyjnych i wojskowych na walkę z narkomanią, jest nie tylko stratą pieniędzy, ale może także pogorszyć problem. Zamykanie w więzieniach narkomanów, niemal zawsze kończy się źle" - pisze na łamach "The New York Times" były prezydent Kolumbii Cesar Gaviria.

Filipińska policja od początku roku zwolniła dyscyplinarnie prawie 100 policjantów, ponieważ wykryto, że zażywają narkotyki. Jest to efekt operacji oczyszczania szeregów policji zainicjowany przez prezydenta Rodrigo Duterte, który słynie ze swojej bezkompromisowości w walce z narkotykami. Od kiedy prezydent wypowiedział wojnę handlarzom, życie straciło ponad 7700 osób. Organizacje ochrony praw człowieka alarmują.

"Filipińska policja, która za prezydentury populisty Rodriga Duterte rozpoczęła brutalną walkę z przestępczością narkotykową, przy poparciu władz dopuszcza się masowych zabójstw, które mogą stanowić zbrodnie przeciwko ludzkości" - alarmuje Amnesty International.

Oświadczył, że wprowadziłby w kraju stan wojenny, gdyby zaczęły mu trwale zagrażać problemy związane z przestępczością narkotykową.

Fotoreporter Reutersa odwiedza filipińskie ośrodki rehabilitacyjne ery Duterte.

Samsudin Dimauko, został zastrzelony podczas operacji policyjnej w ramach walki z handlem narkotykami, którą wypowiedział prezydent kraju Rodrigo Duterte. Zginęło też dziewięciu jego ochroniarzy.

Wysoki rangą amerykański dyplomata ostrzegł, że rosnące obawy o zabójstwa związane z przestępczością narkotykową są "złe dla biznesu".

Filipiński rząd chce wprowadzić całkowity zakaz palenia w przestrzeni publicznej w kraju do końca miesiąca - oświadczyła we wtorek sekretarz ds. zdrowia.

Wymykając się śmierci - wywiad z filipińskim dilerem metamfetaminy

"Jestem tu od 20 lat, cały czas robię to samo. Ale teraz nie wiadomo, komu ufać. Dziś policjanci w Manili nas zabijają, ale kiedyś niektórzy z nich sami nam pomagali. Nie wiem, jak jest z nimi teraz. Po prostu staram się już z nimi nie zadawać."

"Hitler zamordował 3 miliony Żydów... W naszym kraju są trzy miliony narkomanów. Byłbym szczęśliwy, gdybym ich wymordował."

45-letnia Maria Aurora Moyniham prawdopodobnie padła ofiarą krwawej wojny wypowiedzianej handlarzom narkotyków przez prezydenta Rodrigo Duterte.

Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

Wiek, masa: 20lat, 65kg

Dawka: ~13,3mg 4-HO-DIPT doustnie, roztwór alkoholowy

Doświadczenie: alkohol, tytoń, konopie, DXM, kofeina, LSD, ecstasy, 2C-E, mefedron.

S&S: Ładny wiosenny dzień. Koło południa wychodzę z uczelni, zgarniam Kurwika i J. Jakiś czas później jesteśmy na skraju lasu i zażywamy po 13,3mg 4-HO-DIPT. W odwodzie czeka termos pełen czerwonego pu-erha, tabliczka gorzkiej czekolady i flaszka piwa Grand.

W TRze nie bawię się w T+x:xx, bo nie kontrolowałem czasu.

  • Dekstrometorfan
  • DXM
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Odklejka

Wszystko jest wszystkim, czyli psychoza nad psychozami

Tak, to kolejny raport częściowo o DXM, jednak inny niż wszystkie. Jeśli ktoś kojarzy moje jazdy z kosmitami, naprawianiem linii czasowych i byciem innymi ludźmi to gwarantuję, że tu będzie jeszcze grubiej, niż w tych wszystkich przygodach razem wziętych. Opowieść jest dość długa i żeby zrozumieć czemu znalazłem się na tym dziwnym stanie przeplatającym Sigma Plateau, 3 z 4 Plateau, stupor, konfuzję, akinezję i chuj wie co jeszcze, muszę najpierw przedstawić pokrótce co zmieszałem przez poprzednie 20 godzin.

  • 4-HO-MET
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Miks

Trip nieplanowany. Spotkałem się po długim czasie z moim bliskim przyjacielem i znajomym z liceum. Na pomysł zażycia tych substancji wpadliśmy niespodziewanie, przypadkowo pod wpływem alkoholu. Było to BARDZO głupie i nierozsądne , ale na szczęście nic nikomu się nie stało. Mieliśmy bardzo dobry humor i pozytywne nastroje więc myślę , że to nas uratowało… Wszystko wydarzyło się pewnego zimowego wieczoru...

 

 

Spotkałem się z moim przyjacielem (nazywanym dalej S.) oraz znajomym z liceum, z którym lubię spędzać czas (nazywanym dalej G.). W takim składzie już trochę imprezowaliśmy i zawsze było bardzo pozytywnie.

Wieczór miał byś z założenia wielką imprezką. Chcieliśmy wypić dużo alkoholu, powspominać stare czasy liceum i potem pójść do klubu pobawić się przy dobrym drum&bass.

Około godziny 21 usiedliśmy do wódki. Rozmowy, dobra muzyczka i cały czas wielkie uśmiechy na twarzach. Naprawdę świetnie się nam rozmawiało.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Set: Z grupką bliskich znajomych pojechaliśmy do innego miasta na zaproszenie naszego kolegi - wiadomo było tyle że impreza będzie gruba więc poziom ekscytacji też był gruby, nastawieni byliśmy na klasyczną imprezę z wódką i tańczeniem (chociaż w głębi ducha coś przeczuwałem). Setting : późny sierpień, bardzo ciepło, prywatna impreza w lesie na totalnym odludziu. Kulturka i ludzie mimo że w większości mi nieznani to "sami swoi".

 

Koło godziny 21 zajechaliśmy na miejsce imprezy. Powitał nas niesamowity widok – noc, lampki choinkowe lekko rozświetlają densflor, leżaczki, stanowisko dj z poważnymi kolumnami i bardzo dużo osób (może z 70)

 

Zaczęło się dość drętwo, mam fobie społeczne i boję się grup nieznajomych mi ludzi zatem nie od razu się dobrze bawiłem – po trzech piwkach jednak się atmosfera wyluzowała, tak samo jak wyluzowały się języki, była muzyczka, było milutko.

Tu wspomnę że muzyka gra ogromną rolę w moim życiu i jestem na nią bardzo wrażliwy.