REKLAMA




Burmistrz jednego z filipińskich miast zastrzelony przez policję

Samsudin Dimauko, został zastrzelony podczas operacji policyjnej w ramach walki z handlem narkotykami, którą wypowiedział prezydent kraju Rodrigo Duterte. Zginęło też dziewięciu jego ochroniarzy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Sputnik News

Odsłony

319

Burmistrz jednego z filipińskich miast Datu Saudi Ampatuan, Samsudin Dimaukom, został zastrzelony podczas operacji policyjnej w ramach walki z handlem narkotykami, którą wypowiedział prezydent kraju Rodrigo Duterte. Zginęło też dziewięciu jego ochroniarzy – pisze gazeta „Gulf news”.

Operację przeprowadzono w piątek rano. Policjanci zastrzelili burmistrza i jego ochroniarzy po tym, jak ostrzelali oni funkcjonariuszy na punkcie kontrolnym w mieście Makilala.

— To była sankcjonowana operacja w ramach walki z handlarzami narkotyków, ale obiekt strzelał do naszych oddziałów – powiedział funkcjonariusz lokalnych organów ścigania. Policja twierdzi, że burmistrz przygotowywał transport „ogromnej” ilości metamfetaminy.

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte wypowiedział wojnę handlarzom narkotyków. Według policji, od maja, kiedy Duterte zasiadł w fotelu prezydenckim, w kraju zabito około 3 tysięcy osób związanych z handlem narkotykami.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Niedawno minął rok czasu, od kiedy wzięłam po raz pierwszy. To był dziwny rok. Czasami czuję sie tak jakbym wcześniej nie miała wogóle życia, jakby osoba, którą kiedys byłam była zupełnie kimś innym, obcym. To niesamowite, jak narkotyki potrafią zmienić ludzi. Pierwszy raz marihuany spróbowałam z ciekawości, fascynacji opowiadaiami ludzi którzy twierdzili, że po zapaleniu odkrywają inny świat - pełen magii, niezwykłości, niedostępny dla zwykłych śmiertelników. Może nie za pierwszym, nie za drugim razem ale wkońcu dotarłam do tego świata. Jednak marihuana podobnie jak kwasy jest zdradliwa.

  • Grzyby halucynogenne

EXP 21 lat; MJ, hasz, alkohol, łysiczki, amfetamina, extasy

S&S: las jesienną porą, część przygody na osiedlu. 2 osoby [ja z kumplem], pierwszy raz w życiu- po 75 sztuk świeżych łysiczek. Ostro. Opisuje tylko to co ja czułem i widziałem.

  • Katastrofa
  • Marihuana

Wieść gminna niesie, że nie zanotowano żadnej śmierci związanej z marihuaną, poza tym jednym nieszczęśnikiem, którego tona zielska rozgniotła, gdy paczka zerwała się z dźwigu, podczas rozładunku. Nawet jeśli momentami udawało mi się wyłowić ten fakt z szarawej zawieruchy myśli, wiedza ta nie była ani trochę kojąca. Przecież — myślałem sobie — zawsze może być ten pierwszy raz.