REKLAMA




USA: Filipiny to zaufany sojusznik, ale są obawy ws. walki z narkotykami

Wysoki rangą amerykański dyplomata ostrzegł, że rosnące obawy o zabójstwa związane z przestępczością narkotykową są "złe dla biznesu".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Prawna/PAP
Komentarz [H]yperreala: 
Czyli w sumie: czystki czystkami, róbta co chceta, ale kasa jednak musi się zgadzać...

Odsłony

121

USA pozostają zaufanym sojusznikiem Filipin i popierają dobre stosunki Manili z Pekinem - zapewnił w poniedziałek wysoki rangą amerykański dyplomata ds. Azji. Ostrzegł, że rosnące obawy o zabójstwa związane z przestępczością narkotykową są "złe dla biznesu".

Asystent sekretarza stanu USA ds. Azji Wschodniej i Pacyfiku Daniel Russel to pierwszy wysokiej rangą przedstawiciel Waszyngtonu, który odwiedza Manilę po alarmujących wypowiedziach prezydenta Rodrigo Duterte z ub. tygodnia. Podczas wizyty w Pekinie szef państwa zadeklarował zamiar "odseparowania się" od USA i zbliżenia się do Chin.

W sobotę sekretarz ds. zagranicznych Filipin Perfecto Yasay wyjaśnił, że Stany Zjednoczone pozostają "najbliższym przyjacielem" Filipin, ale Manili zależy na zerwaniu z "mentalnością uzależnienia i uległości", a także zacieśnianiu więzi z innymi narodami.

Po poniedziałkowym spotkaniu z Yasayem Russel przypomniał, że Duterte już wycofał się ze swoich słów. W piątek prezydent oświadczył bowiem, że nie chce zerwania sojuszu Filipin z USA.

Russel podkreślił, że Waszyngton popiera bezpośredni dialog i negocjacje między Filipinami a Chinami. "Dlatego błędem jest myślenie, że lepsze stosunki między Manilą a Pekinem w pewien sposób odbywają się kosztem USA" - dodał. "Nie chcemy, aby kraje musiały wybierać między USA a Chinami" - zaznaczył.

Podczas spotkania z Yasayem Russel wyraził jednak zaniepokojenie z powodu tego, że "konsternację w wielu krajach wywołała seria kontrowersyjnych oświadczeń, komentarzy i prawdziwy klimat niepewności dotyczący intencji Filipin". "To nie jest pozytywny trend" - ocenił.

Niezadowolenie Duterte budzi amerykańska krytyka jego kampanii antynarkotykowej, w ramach której od objęcia przez niego urzędu 30 czerwca zabitych zostało 2,3 tys. osób.

Russel powiedział, że USA popierają walkę z przestępczością narkotykową Manili, ale powinna ona obejmować sprawiedliwe procesy i poszanowanie dla praw człowieka.

"Rosnąca niepewność w tej sprawie i w sprawie innych kwestii jest zła dla biznesu. To bardzo konkurencyjny region" - dodał.

Podczas wizyty w regionie Russel, oprócz Filipin, odwiedzi też Tajlandię i Kambodżę.

Oceń treść:

Average: 7 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa


moje doświadczenia... słabe. Trochę Euphyliny.. (ktoś tego próbował?? jestem zainteresowana wymianą doświadczeń) ... Hydroxizina... inne leki... GM...











  • Bieluń dziędzierzawa

  • LSD-25

Tego lata, zdarzyło mi się być na kwasie w dużym zbiorowisku ludzi (duży,

pokojowo zorientowany festiwal ogólnopolski).


Był to mój pierwszy kwas od ostatnich trzech lat. Nasza (biorąca) ekipa

liczyła sześć osób i każdy z nas zjadł połówkę "Policjanta" (hehe niezła

nazwa dla kwasa, co?). Zdawaliśmy sobie sprawę, z tego że "setting" jest

trudny - dużo ludzi, odnalezienie się ponowne graniczy z cudem, trudności z

powrotem do namiotu nawet na trzeźwo. Ale atmosfera była bardzo pozytywna,

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo wiele osób, zarówno z mojego otoczenia, jak i tych w Internecie, także tutaj na neurogroove, wskazuje na fakt, że marihuana po pewnym czasie nie działa już tak samo. Każdy kto trochę już w życiu popalił z całą pewnością wspomina z rozrzewnieniem "banie jak za starych czasów". Nie mówiąc już o tym, że wiele osób popada w stany depresyjne kiedy palą bardzo dużo. Sam mam wśród znajomych kilka takich przypadków, wraz z próbami samobójczymi. Wielu z nich nabawiło się silnego urazu i nie tykają już oni marihuany. Jak to jest, że na jednych działa lepiej, a na innych gorzej?

randomness