Podczas spotkania profilaktycznego policyjny pies znalazł narkotyki w szafce pracownika

Policjanci regularnie prowadzą spotkania profilaktyczne. Często są zapraszani do szkół, a w wakacje zdarza się im jeździć na dużych firm. Tak było im tym razem...

Policjanci regularnie prowadzą spotkania profilaktyczne. Często są zapraszani do szkół, a w wakacje zdarza się im jeździć na dużych firm. Tak było im tym razem, gdy zostali zaproszenie od jednej z garwolińskich firm, by opowiedzieć jej pracownikom m.in. o zgubnym wpływie narkotyków na ludzki organizm. Tym razem mundurowi zabrali ze sobą także psa „od narkotyków”. W czasie spotkania zwierzę nagle zainteresowało się szafką jednego z pracowników firmy. Jak się okazało, nie bez powodu...były w niej narkotyki.

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie zostali zaproszeni na standardowe spotkanie profilaktyczne do jednego z zakładów pracy na terenie powiatu garwolińskiego. Wzięli ze sobą psa służbowego wyszkolonego do wyszukiwania zapachu narkotyków. Podczas spotkania, policyjny pies podjął trop. Owczarek niemiecki zaczął drapać w pobliżu szafki, która należała do pracownika firmy. Dla funkcjonariuszy był to wyraźny sygnał, że mogą w niej być narkotyki. Po sprawdzeniu szafki okazało się, że 31-latek miał w niej słoik z kilkoma gramami marihuany.

Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie, a policjanci przeszukali miejsce, w którym mieszka. Za naruszenie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii 31-latek odpowie teraz przed sądem. Grozi mu do 3 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina


nazwa substancji : Tantum Rosa (bez recepty)



poziom doświadczenia użytkownika : nieco grzybow, marji i alkoholu

nadal szukam uzywki ktora dawala by mi to czego konretnie oczekuje :>



dawka, metoda zażycia : 1 saszetka rozpuszczona w szklance wody

popita 2 szklankami koli dla zabicia ohydnego smaku - radze wypic to jednym gora dwoma lykami



stan umysłu : norma


  • Gałka muszkatołowa

Stan, warunki etc.: Generalnie nastrój ani specjalnie zły, ani dobry. Siedzę w domu, sierpień. Lekki ból głowy. Zaciekawienie ralacjami o gałce, na które przypadkiem wpadłem na hyperreal.



Doświadczenie: to było dawno i nieprawda ;) A co do gałki, lata temu zjadłem półtorej i nic, uznałem wtedy pogłoski o jej tajemniczej mocy za jakąś miejską legendę ;)


  • Marihuana




Cała akcja miała miejsce w lato, bodajże 2 lata temu. Poszliśmy

z kolegami nad rzekę w takie fajne miejsce, gdzie spotykała się

punkowa młodzież. Wielu rzeczy nie pamietam z racji tego ze to

bylo dawno temu. Wzieliśmy ze sobą mary jane. Wtedy paliłem

jeszcze rzadko, więc po każdym upaleniu miałem...super stan:) Tego

dnia mialem jednak trip życia:} Pamietam że jakiś czas po

spaleniu zioła, zrobiło mi sie trochę słabo. Postanowiłem więc

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, brak jakiegokolwiek stresu przed próbą. Spotkanie przebiegało u kolegi w mieszkaniu niedaleko szkoły, gdzie bywaliśmy po lekcjach. Spotkaliśmy się naszą paczką z gimnazjum, żeby zajarać.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem informatykiem i nie mam duszy pisarza, ale podzielę się z wami przeżyciami z mojego pierwszego spotkania z Marry Jane. Całe zajście miało miejsce w gimnazjum, alę było to na tyle przełomowe, że pamiętam wszystko, jakby to było wczoraj. Jako introwertyk z paroma kolegami na krzyż nigdy nie ciągnęło mnie na imprezy i większość czasu spędzałem w domu. Zanim zapaliłem pierwszego skręta, raz w życiu miałem alkohol ustach. Od zawsze do wszystkiego w moim życiu podchodziłem od naukowej strony.