S&S: grudniowy wieczór 2009, uprzątnięty i czysty pokój; świeżo po lekturze „Pokarmu Bogów” Terence’a McKenna
Wiek i doświadczenie: 24 lata, mj, hasz, bzp, ziółka a’la dopalacze
Ilość: 1g suszonych psilocybe cubensis b+
Dzięki dobremu rozpoznaniu i sumiennej pracy funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego udało się zapobiec wprowadzeniu na teren DPS-u "substancji szczególnie groźnej dla zdrowia i życia pensjonariuszy", a także bezpieczeństwa przebywających tam osób ;)
Dzięki dobremu rozpoznaniu i sumiennej pracy funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego udało się zapobiec wprowadzeniu na teren DPS-u substancji szczególnie groźnej dla zdrowia i życia pensjonariuszy, a także bezpieczeństwa przebywających tam osób.
Do dostarczenia narkotyków miało dojść 1 czerwca br. Środki odurzające zamówił 69 letni podopieczny pułtuskiego Domu Pomocy Społecznej. Mężczyzna, za pośrednictwem Poczty Polskiej, na adres placówki, zamówił listową przesyłkę z zawartością suszu w ilości blisko 10 g. Dzięki podjętym przez Policję działaniom, udało się zapobiec wprowadzeniu ich na teren DPS-u. Środki odurzające zostały zabezpieczone. Przeprowadzony test wykazał wstępnie, że znajdujący się w kopercie susz to marihuana. Zamawiający odpowie przed Sądem. Zgodnie z art. 62 ust.1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii za przestępstwo posiadania narkotyków grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.
S&S: grudniowy wieczór 2009, uprzątnięty i czysty pokój; świeżo po lekturze „Pokarmu Bogów” Terence’a McKenna
Wiek i doświadczenie: 24 lata, mj, hasz, bzp, ziółka a’la dopalacze
Ilość: 1g suszonych psilocybe cubensis b+
Wręcz tęczowe.
No nie wiem co się dzieje. To jest ostra deliryczno-aresywna-konopnicko-dziwna filozoficzna faza!
Narracja.
Przeskok.
Co było wczoraj?
15:00 (Czas będę podawał w dużym przybliżeniu, nie zwracałem nań uwagi)- Ego wraca ze szkoły i widzi paczkę do niego na stole. Stwierdza, że to jego "Kompozycja z natury" zamówione w necie. Co tu się odkurwia? Ostrymi dopalaczami pewno tę mieszankę kropią.
Leczenie psychiatryczne.
W wyniku ciągłego stresu związanego przede wszystkim z chorą ambicją i całym procesem edukacji, a także w wyniku przykrych doświadczeń z dzieciństwa (przez które popadłem w depresję), w pewnym momencie życia zdecydowałem się na terapię. Nie byłem pewien czy od razu chcę udać się do psychiatry. Na początek wybrałem psychologa. Niestety - albo miałem pecha przy wyborze albo po prostu to nie jest dla mnie. Od jednego z psychologów usłyszałem, że mogę być opętany....Dlatego właśnie zrezygnowałem z tego hmmm...'leczenia'. Udałem się do psychiatry.
maj 2008, wiosna, park, pozytywne nastawienie, chęć poznania co ten brat bierze na tych dyskotekach ;)
Komentarze