Trawka nie dotarła do Domu Pomocy Społecznej

Dzięki dobremu rozpoznaniu i sumiennej pracy funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego udało się zapobiec wprowadzeniu na teren DPS-u "substancji szczególnie groźnej dla zdrowia i życia pensjonariuszy", a także bezpieczeństwa przebywających tam osób ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KPP w Pułtusku
podkom. Milena Kopczyńska, KPP w Pułtusku

Odsłony

291

Dzięki dobremu rozpoznaniu i sumiennej pracy funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego udało się zapobiec wprowadzeniu na teren DPS-u substancji szczególnie groźnej dla zdrowia i życia pensjonariuszy, a także bezpieczeństwa przebywających tam osób.

Do dostarczenia narkotyków miało dojść 1 czerwca br. Środki odurzające zamówił 69 letni podopieczny pułtuskiego Domu Pomocy Społecznej. Mężczyzna, za pośrednictwem Poczty Polskiej, na adres placówki, zamówił listową przesyłkę z zawartością suszu w ilości blisko 10 g. Dzięki podjętym przez Policję działaniom, udało się zapobiec wprowadzeniu ich na teren DPS-u. Środki odurzające zostały zabezpieczone. Przeprowadzony test wykazał wstępnie, że znajdujący się w kopercie susz to marihuana. Zamawiający odpowie przed Sądem. Zgodnie z art. 62 ust.1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii za przestępstwo posiadania narkotyków grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.

Oceń treść:

Average: 1 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
To jakaś sieja dziadowska na tym foto...
Acidikea
To tym bardziej nie poeinni ic z tym robić. Dziadek jakiś chciał się wyluzować. Chore przepisy i chore procedury.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Food: Grzyby w dawce ponad 70 sztuk jakies 3-5h od zbioru...





Doswiadczenie: grzyby po raz pierwszy.... wczesniej: jaranie (bardzo czesto), feta(czesto), tablety(czasami), opiaty(różne i dużo.. obecnie wcale) + różne inne wynalazki... obecnie tylko(aż?) bak, nos i kółka...





TRIP:

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pozytywne przeżycie

Zdarzyło się sporo razy iż kochałem się po spożyciu różnych substancji psychodelicznych.

Były to bardzo ciekawe i pozytywne doświadczenia.

Spontanicznie piszę- więc wyrywkowo opiszę co mi się przypomni...

....

Na pięknej polanie w Beskidzie Niskim spożywamy z przyjaciółką meksykańskie psylocyby (fioletowe, duże, zjedliśmy po półtora grzybka i było bardzo mocno).

Spędzamy kilka cudownych godzin w przyrodzie, rozkoszując się przeżyciami w przyrodzie i na świeżym powietrzu, po czym postanawiamy przenieść się do domu.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Piękny jesienny dzień, las i nasłonecznione zbocze na jego skraju; nastawiony jak zwykle optymistycznie, nieco podekscytowany; w podróż wyruszam samotnie

12.30. Intoksykacja. Spożywam pokarm bogów – łysiczki zanurzone w zupce grzybowej Smaczna Porcja. Nazwa nie kłamie, mimo psychodelicznego dodatku, zupa pozostaje całkiem smakowita.

Do plecaka pakuję śpiwór, wodę, odtwarzacz mp3 – i jestem gotowy do podróży!

+0.15. Po 15 minutach zaczynam już odczuwać pierwsze efekty, uczucie, że coś w środku zaczyna się dziać, jakaś nieokreślona zmiana. Wychodzę z domu i udaję się w stronę pobliskiego lasu.

randomness