Marsz "Wolnych Konopi". Dwie osoby zatrzymane pod Sejmem

Policja skieruje do sądu wniosek o ukaranie organizatora marszów Wspólnoty Wyznaniowej Ras Tafari, bo nie miał na to pozwolenia. Marsze miały być reakcją na odmowę rejestracji demonstracji ws. legalizacji marihuany.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

1728

Policja skieruje do sądu wniosek o ukaranie organizatora marszów Wspólnoty Wyznaniowej Ras Tafari, bo nie miał na to pozwolenia. Marsze miały być reakcją na odmowę rejestracji demonstracji ws. legalizacji marihuany. Wieczorem pod Sejmem zatrzymano 2 osoby.

- Dwie osoby zostały zatrzymane za naruszenie nietykalności cielesnej policjantów. Osoby te zostały odwiezione na komendę - powiedział TOK FM Andrzej Browarek ze stołecznej policji.

Wspólnota Wyznaniowa Ras Tafari chciała zorganizować trzy marsze. Miały one wyruszyć o godz. 15 z trzech miejsc w centrum stolicy; wszystkie miały zakończyć się przed Sejmem. Kilkadziesiąt osób zebrało się jedynie w jednym z wyznaczonych miejsc - w pobliżu Komendy Głównej Policji. - Dwie osoby zostały zatrzymane za naruszenie nietykalności cielesnej policjantów. Osoby te zostały odwiezione na komendę - powiedział TOK FM Andrzej Browarek ze stołecznej policji. Wspólnota Wyznaniowa Ras Tafari chciała zorganizować trzy marsze. Miały one wyruszyć o godz. 15 z trzech miejsc w centrum stolicy; wszystkie miały zakończyć się przed Sejmem. Kilkadziesiąt osób zebrało się jedynie w jednym z wyznaczonych miejsc - w pobliżu Komendy Głównej Policji.

- Do organizatora podeszli policjanci, poprosili go o pokazanie zgody na manifestację. Okazało się, że jej nie miał. Poinformowali go więc, że zgromadzenie jest nielegalne i że skierują do sądu wniosek o jego ukaranie - powiedział rzecznik komendanta stołecznego policji Maciej Karczyński.

Uczestnicy manifestacji rozeszli się. Natomiast jedenastoosobowa grupa spod Ronda Waszyngtona po południu skierowała się pod Sejm. Tam połączyła się z pozostałymi manifestującymi, którzy brali udział w Marszu "Wolnych konopi". Pod Sejmem około setka osób skandowała hasła: "Moja stara też to jara" oraz "Sadzić, palić, zalegalizować". Protest był kontrolowany przez policję. Funkcjonariusze wylegitymowali uczestników manifestacji.

- Wszyscy jesteśmy tu legalnie, policja może nas tylko wylegitymować - mówił przez megafon Tomasz Obara, jeden z uczestników marszu. Manifestujący również spisali dane funkcjonariuszy policji. "Wczoraj wy nas spisywaliście, dzisiaj my was" - dodał Obara.

Przed godziną 18.00 na miejsce manifestacji dowieziono dodatkowy sprzęt dla manifestujących. Były to karimaty, śpiwory i namioty, w których pikietujący chcą spędzić noc. Policjanci zabronili rozkładania sprzętu na trawniku argumentując, że jest to teren miasta, a uczestnicy nie przedstawili zgody na legalne przebywanie w pobliżu Sejmu. Wieczorem Marcin Szyndler z komendy stołecznej policji poinformował, że dwie osoby zatrzymano pod Sejmem. - Prawdopodobnie usłyszą one zarzut czynnej napaści na policjanta - dodał. Podał, że część z grupy ok. 50 osób zgromadzonych przed Sejmem usiłowała rozstawić namiot, co spotkało się z reakcją policji. Adam Fularz ze Wspólnoty Wyznaniowej Ras Tafari informował wcześniej, że marsze miały być odpowiedzią "na niemożność zorganizowania pochodów przez inicjatywę Wolne Konopie (domagającą się legalizacji marihuany)".

- Zablokujmy nieco ruchu w tym mieście. Ogłośmy też światu, że zabrania ludziom w Polsce się na ulicach spotykać - dodał w komunikacie.

Rastafarianie tworzą wspólnotę światopoglądową i religijną. Ruch Ras Tafari oznacza obecnie przyjęcie określonego stylu życia: unikanie tzw. twardych narkotyków (akceptacja marihuany), alkoholu, wegetarianizm. Rastafarianie przeciwstawiają się zachodniej cywilizacji, która - według nich - jest nowym Babilonem, działającym destrukcyjnie na człowieka i niszczącym w nim dobro.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>troche sredni ten nius, dalej to samo</p>
RubasznyRabrbar (niezweryfikowany)
<p>Ale farsa!</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>z przykroscią muszę się zgodzić:/</p>
<p>Moim zdaniem za wysoko postawiliscie sobie poprzeczke. Tak wysoko ze z samej tylko teorii wynika, ze taki ruch sie szybko wypali. Kto chce chodzic na demonstracje 3 razy dziennie przez 2 tygodnie? to raczej wewnetrzna krucjata, zabiegac sie na smierc, zywcem nas nie wezma:)</p><p>Bardziej realne jest jednak to ze psy to rozbija a na pewno beda takie podejscia w innych miastach. I dopiero wtedy jak ekipa nie wymieknie (napasc na funkcjonariusza to ulubione oskarzenie policji nie tylko na waszych demonstracjach) i bedzie umiala robote pociagnac dalej to bedzie mozna to nazwac ruchem.</p><p>Pomyslcie tez czy grajac sekte (bo tak widza to szarzy ludzie i/lub debile-polakokatolicy) przysparzacie sobie plusow czy minusow? czy to na serio z tym rastamanizmem czy tylko przykrywka? bo jak na serio to ok. ale jak sobie jaja robicie to to wylezie, chyba ze nie zalezy wam na tym.</p><p>zamiast grac na kopyto wolnosci religijnej pomyslcie o prawach i swobodach obywatelskich, bo np. konstytucja daje nam wolnosc wyboru dw sprawach osobistych, a ustawa antynarkotykowa nie zakazuje brania narkotykow (tylko ich posiadania - i byl juz sad ktory tego uzyl). zwolywanie manifestacji spotyka i bedzie sie spotykac z szykanami policji bo oni sa od tego by was bic, nekac absurdalnymi oskarzeniami i uprzykrzac zycie na wiele legalnych i nielegalnych sposobow.</p><p>Polska niby buduje spoleczenstwo obywatelskie, ale obywatele raczej wypisuja sie z roznych organizacji niz do nich wstepuja, a aktywnosc spoleczna jest niezwykle niska. Z kolei rosna uprawnienia policji, ktora moze juz wiecej niz w latach 80. Do tego parapolicyjne uprawnienia nadano kontroli skarbowej, strazy miejskiej czy agencjom ochrony.</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p>
a (niezweryfikowany)
<p>coraz gorzej to wygląda...</p>
Inferno (niezweryfikowany)
<p>To wszystko jest chore... przypomina jakiś reżim, homoseksualiści mogą paradować po ulicach, a ludzie mający na celu legalizacje są traktowani jak psy... mamy prawo do wyrażania swoich poglądów, moim zdaniem europa powinna się dowiedzieć w jakim kraju żyjemy. Nie dziwie się, że ludzie uciakają z polski, tu nawet nie mają prawa do publicznych zgromadzeń.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

myślałem, że marihuana na mnie nie działa XD

Nie umiałem się zaciągać, debile mi nie wytłumaczyli. Pytałem jak się to robi, o co chodzi, próbowałem np połykać dym... Słyszałem tylko "po prostu się kurwa zaciągnij!". A ja myślałem: "no przecież jak trzymam to w ustach, to ciągnę ten dym". Z powodu właśnie takich debili, którzy nie potrafili wyjaśnić, że chodzi o zassanie dymu z jamy ustnej do płuc, żeby mógł zadziałać... wierzyłem, że jestem odporny na marihuanę.

  • Efedryna


wiek: 18 lat

wzrost: 196cm

waga: 92kg





Wybieraliśmy się ze znajomymi na ognisko do lasu, a że wcześniej naczytałem się na hyperrealku o tych tajemniczych tabletkach na kaszel jakimi są tussipect, więc postanowiłem tego spróbować.



Godz. 17.30

  • Mefedron
  • Uzależnienie

Witam.

To już mój trzeci trip raport na tym forum. Chciałbym, żeby zwrócili na niego uwagę głównie nowi użytkownicy i zastanowili się tyle razy ile to potrzebne czy warto brać kryształ w ciągach. Opiszę głównie ostatni dzień mojej podróży bo jest to myśle najciekawsze przeżycie, chociaż sam chciałbym żeby nigdy się to nie wydarzyło. Zapraszam do uważnego przeczytania.

  • 2C-P
  • Pozytywne przeżycie

Idealne. Działka nad dużym zbiornikiem wodnym, ciepły słoneczny dzień i atmosfera wyczekiwania - spotkanie było zaplanowane już cholernie dawno temu. To, że nie wszyscy dobrze się znaliśmy zupełnie mi nie przeszkadzało.

Wstęp

randomness