HBW (LSA) + GBL + Szałwia
Dawka: 5 nasion, 2 + 1,5 ml, 0,2 ekstraktu x5 + 0,7g suszu
Waga: 63 kg
Doświadczenie: Moje: GBL - dużo razy, LSA - kilka razy, Szałwia - dużo razy; Koleżanki: GBL - trzeci raz.
16-osobową zorganizowaną grupę przestępczą, która w ciągu czterech lat rozprowadziła narkotyki i środki psychotropowe o łącznej wartości rynkowej około 7 mln zł, rozbili policjanci z Małopolski. Narkotyki trafiały m.in. do Zakładów Karnych w Tarnowie, Rzeszowie i Nowym Wiśniczu.
16-osobową zorganizowaną grupę przestępczą, która w ciągu czterech lat rozprowadziła narkotyki i środki psychotropowe o łącznej wartości rynkowej około 7 mln zł, rozbili policjanci z Małopolski. Narkotyki trafiały m.in. do Zakładów Karnych w Tarnowie, Rzeszowie i Nowym Wiśniczu. Grupa dostarczała narkotyki do odbiorców w Tarnowie, powiecie tarnowskim i województwie podkarpackim. W ostatnich dniach zatrzymano sześciu członków grupy. Policja szacuje, że grupa wprowadziła do obrotu około 230 kg marihuany, 42 kg amfetaminy i ok. 58 tys. tabletek ecstasy o łącznej wartości rynkowej ok. 7 mln zł. Na czele zorganizowanej i ściśle zhierarchizowanej organizacji przestępczej stało kilku liderów, wśród nich kobieta.
- Do grupy należał także funkcjonariusz służby więziennej, który przekazywał jej członkom odbywającym karę pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym w Tarnowie informacje z zewnątrz - powiedziała rzeczniczka tarnowskiej policji Olga Żabińska. - Grupa była brutalna w swych działaniach, jej liderzy zlecali pobicia dilerów, którzy nieterminowo rozliczali się z otrzymanych narkotyków. Początki działalności grupy sięgają 2004 roku. Do pierwszych zatrzymań doszło w kwietniu tego roku, do tej pory zatrzymano 16 osób. W śledztwie ustalono, że członkowie grupy zajmowali się dystrybucją narkotyków na terenie zakładów karnych w Tarnowie, Rzeszowie i Nowym Wiśniczu. Zatrzymani są mieszkańcami Tarnowa, Rzeszowa i Dębicy. Kilku z nich prowadziło działalność gospodarczą, pozostali byli bezrobotni. Prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Tarnowie postawiła zatrzymanym zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i handlu narkotykami w znacznej ilości.
- Funkcjonariusz służby więziennej jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenie uprawnień, udzielanie i posiadanie narkotyków. Przebywa w areszcie - powiedziała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Bożena Owsiak. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia. Część z nich przyznała się do zarzutów, większość była wcześniej karana za przestępstwa narkotykowe oraz za rozboje, włamania i oszustwa. Wobec 11 członków grupy sąd zastosował 3-miesięczny areszt. Pozostali objęci zostali policyjnymi dozorami, poręczeniami majątkowymi i zakazem opuszczania kraju połączonym z zatrzymaniem paszportów. W rozbiciu grupy uczestniczyli policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie, Centralnego Biura Śledczego i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
HBW (LSA) + GBL + Szałwia
Dawka: 5 nasion, 2 + 1,5 ml, 0,2 ekstraktu x5 + 0,7g suszu
Waga: 63 kg
Doświadczenie: Moje: GBL - dużo razy, LSA - kilka razy, Szałwia - dużo razy; Koleżanki: GBL - trzeci raz.
Trip zupełnie nieplanowany, wynikł spontanicznie. Od kilku godzin byłam lekko rozbawiona, małe odbicie od złego humoru ostatnich dni. W mieszkaniu ja i siostra, większą część tripa spędziłam w moim pokoju.
Po pierwsze – to nie jest historia o tym, jak chciałam zaszaleć i na pierwszy raz zażyć mega dawkę 5-MeO-MiPT. Moim zamiarem było około 10 mg. Z tego, co w różnych źródłach czytałam, wywnioskowałam, że ta tryptamina jest wyjątkowo kapryśna i mściwa i lubi „karać” uzytkowników za niesubordynację.
Po drugie – cała ta akcja nie była planowana, wyszła całkowicie spontanicznie.
Po trzecie – nie byłam pewna, czy zakwalifikować tę opowieść do kategorii „Pozytywnych przeżyć”, ale mimo wszystko naprawdę przeżyłam coś cudownego.
Nastawiłam się na niesamowitą banie. W 100% byłam przygotowana na ostre śmianie. Zimowe popołudnie, sobota, weekend u chłopaka na wsi.
Spacer na świeżym powietrzu. Palę fajkę razem z chłopakiem. On wcześniej nia palił, ja już nie raz. Zioło hodowane w domu, więc jest pewność, że niczego nikt nie dodał. Już w czasie palenia delikatnie mi siadło. Poczułam lekką dezorientację. Podczas powrotu do domu zrobiło mi się doćś mocno niedobrze. W przygotowaniu ne bełta stanęłam w krzakach, jednak nic. Sytuacja powtórzyła się nie raz więc postanowiłam zostać przed domem. Chłopak poszedł zrobić mi herbatę.
***
Parę dni temu miałem grzybowy debiut tego sezonu.
25 suszonych, przegryzione z jablkiem. metoda ujdzie - czuc jablko, a nie
smak grzybów. Choc to dziwne, bo za pierwszym razem nawet mi smakowaly same
w sobie, a teraz jak jem to aż się trzęsę.
Ale jazda byla srednia. Nie to ze jakis bad trip. Po prostu srednia. Tak
więc troche ku przestrodze:
Komentarze