REKLAMA




Narkotyki w lubelskim areszcie. Przemycała je matka osadzonego (WIDEO)

W lubelskim areszcie zatrzymano kobietę, która chciała wnieść narkotyki dla syna odsiadującego tam karę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kurier Lubelski

Odsłony

277

W lubelskim areszcie zatrzymano kobietę, która chciała wnieść narkotyki dla syna odsiadującego tam karę. Strażnicy więzienni i służbowy pies mieli dobrego nosa, bo wytypowali ją do kontroli i okazała się, że kobieta trzymała kontrabandę schowaną w bieliźnie.

Do zdarzenia doszło 15 listopada br. w Areszcie Śledczym w Lublinie. - W trakcie kontroli kobiety ubiegającej się o wejście na widzenie z synem, funkcjonariusze Służby Więziennej ujawnili schowane w bieliźnie narkotyki - mówi mjr Jacek Zwierzchowski, rzecznik prasowy dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Lublinie. - Kobietę, co do której istniało podejrzenie wnoszenia środków odurzających, wytypowano do kontroli przy użyciu psa.

Kobieta dobrowolnie oddała ukryte w biustonoszu trzy zawiniątka z tabletkami niewiadomego pochodzenia w ilości 100 szt. oraz dwie kulki z białym proszkiem. Badanie narkotestem wykazało, że był to metadon [?] . Kobietę przekazano policji.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

jarunawepol
Co za to grozi? Bo chce kumplowi przyniesc grama fety do ciurmy... Schowanej w odbycie, po czym wrzucam do kawy, ktora on wypija, po czym wyrzyguje na celi.
Zajawki z NeuroGroove
  • Bieluń dziędzierzawa

Wszystko wydarzyło się kilka lat temu. Kumpel organizował małą imprezkę dla znajomych w swoim domu. W pewnym momencie przyniósł coś co wyglądem przypominało kasztan i rozkroił to na stole, po czym wyciągnął ze środka sporą ilość małych ziarenek. Owy owoc pochodził od rośliny rozkwitającej u niego na balkonie. Nie miałem zielonego pojęcia co to jest. Po chwili powiedział mi że owa roślina ma podobno właściwości halucynogenne i chcą to wyprobować. Zjedli 80 ziarenek bo niby tyle trzeba było. Ja zjadłem dużo mniej nie pamiętam już ile.

  • Ayahuasca
  • Ruta stepowa

Pusty salon meblowy, będący jeszcze wcześniej restauracją. Noc, brak światła, muzyka Carbon Based Lifeforms.

14.05.2008

Jest to wspomnienie podróży, którą odbyłem jakoś w styczniu tego roku. Było to najsilniejsze psychodeliczne doświadczenie, jakiego miałem okazję doświadczyć. 

  • Pridinol

Niedziela 15 luty 2004 ostani dzień przed końcem ferii: