Zakład Karny w Kwidzynie. Na widzenie z osadzonym przynieśli marihuanę

...o łącznej masie 0,24 grama.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Bałtycki
Arkadiusz Kosiński

Odsłony

1084

Funkcjonariusze Służby Więziennej udaremnili kolejną w ostatnim czasie próbę wprowadzenia na teren kwidzyńskiego Zakładu Karnego narkotyków.

Przed tygodniem partnerka jednego z osadzonych przyniosła na widzenie pojemnik zawierający mazistą beżową substancję, który znaleziono podczas jej kontroli. Wstępne badanie testerem przeprowadzone przez funkcjonariuszy Służby Więziennej wykazało że są to dopalacze.

Tym razem, w niedzielę (12 lutego) podczas kontroli osobistej dwóch osób ubiegających się o wejście na widzenie do osadzonego, funkcjonariusz służby więziennej ujawnił u jednego z nich ukryte w bieliźnie zawiniątko z suszem koloru zielonego o masie 0,24 grama. Po badaniu specjalnym testerem okazało się, że jest to marihuana.

- Ujawnioną substancję oraz osobę próbującą przemycić narkotyki przekazano funkcjonariuszom policji. Policjanci dokonali również kontroli pojazdu, którym przybyły wymienione dwie osoby. W samochodzie, w którym znajdowały się kolejne dwie osoby, również ujawniono narkotyki. Nastąpiły dalsze zatrzymania - informuje ppłk Olgierd Trzaska, zastępca dyrektora Zakładu Karnego w Kwidzynie.

Osadzony odpowie dyscyplinarnie za próbę przemytu środków odurzających na teren jednostki. Teraz „pole do popisu” mają organy ścigania.

Oceń treść:

Average: 7.8 (5 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

zenada za co ma dostac osadzona osoba wyrok zostalo przeprowadzone sledztwo czy w ogole osadzony mial zamiar przyjac to od osoby ktora wchodzila do niego na widzenie ? moze chciala mu przyniesc bo myslala o nim a on by nie przyjol ? odrazu wyrok na osobe ktora ma juz wyrok ? :D dla mnie smiech na sali narkotyki byly i beda wszedzie dla chcacego nic trudnego
Anonim (niezweryfikowany)

śmiech na sali, dobrze ze nie 0.01 grama xD
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość, dobry humor, miła atmosfera, towarzystwo współlokatorki, ogółem wszystko normalnie:)

Słowem wstępu, zdecydowałyśmy się z D.  na metocynę, bo lubimy próbować nowych rzeczy. A LSD nie było, więc z braku laku homecik zawitał w domciu. W tym raporcie opiszę właściwie tylko swoją przygodę, bo D. za bardzo nie miała fazy (a przynajmniej żadnych fizycznych objawów - po prostu siedziała i wkręcała się w muzykę, nie wiem co jej po głowie chodziło).

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Dłuuugo wyczekiwany moment, euforia sama w sobie.

Cześć wszystkim,
nazywam się E. On nazywał się M. Nas dwóch, fanatycy wręcz "Fear & Loathing in Las Vegas". Chcący przeżyć taką historię, pragnący! Każdym zmysłem. "Kto szuka ten znajdzie". No i się znalazło. Najpierw strona, potem "specyfik", potem zrzutka, potem dostawa. A potem..? Zapraszam do lektury.

Czasy liceum, 18 lat? Nie pamiętam.. tak dawno temu. Małe miasteczko, 15 tys. mieszkańcy.
Pozwolę sobie na nietypowy wygląd tekstu i pisanie tak, jakbym to przeżywał teraz. Tak dobrze to pamiętam - nostalgia!

  • LSD-25
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Pierwszy raz

Pozytywne, z dozą niepewności. Otoczenie bezpieczne.

Ten raport jest w ciągłości zdarzeń z moim poprzednim tekstem. Chętnych do zapoznania się odsyłam do niego. Napisałem ten raport po ponad miesiącu, bo stwierdziłem, że rozkminy które wykreowałem w czasie tripa mogą się bardzo mocno zmienić w czasie ich rewizji po pewnym czasie i na trzeźwo, ale tak się nie stało. I tylko mnie to upewniło w przekonaniu, że LSD to cudowna substancja.

  • Bieluń dziędzierzawa
  • Problemy zdrowotne

Zwykły dzień

[Info: notatki pochodzą z wątku Bieluń dziędzierzawa]

Autorką poniższego jest użytkowniczka matematyka:

Dalszy mój kolega chciał zjeść bieluń. Mówił mi: e, matematyka, chodź, zjedz bieluń ze mną, wiem gdzie rośnie. Odpowiedziałam mu: czyś ty się z chujem na łby pozamieniał? I odeszłam. A on zebrał bieluń. I zjadł.