Polki przemycały kokainę w żołądku

Dwie Polki zostały aresztowane we Włoszech pod zarzutem przemytu kokainy z Wenezueli - podała w czwartek agencja ANSA.

Koka

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1063
Dwie Polki zostały aresztowane we Włoszech pod zarzutem przemytu kokainy z Wenezueli - podała w czwartek agencja ANSA. Razem z nimi zatrzymano trzech Nigeryjczyków, którzy rozprowadzali narkotyk na północy Italii. Według włoskiej agencji prasowej polskie kurierki przemycały czysty narkotyk połykając go w specjalnych ampułkach. Operację rozbicia szajki karabinierzy przeprowadzili jednocześnie w Viterbo pod Rzymem oraz w mieście Novara w Piemoncie, gdzie trafiała kokaina, przemycana przez Polki. Akcja to efekt współpracy z policją z mediolańskiego lotniska Malpensa. Jedna z zatrzymanych na gorącym uczynku Polek - jak informuje ANSA - miała w żołądku pół kilograma najczystszej kokainy. (

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

yhl (niezweryfikowany)
sie tak zastanawiam... jak oni sprawdzają czy ktoś coś przemyca w ciele? znaczy, skąd oni wiedzą kto... podejrzewam, że muszą mieć cynk, ale jak ktoś ma o tym większe niż ja pojęcie to chętnie posłucham:) pozdrowki
nigger (niezweryfikowany)
duza role chyba odgrywa psychika, jak ktos nad soba nie panuje to zwraca to uwage, a mamy doczynienia z niezwykle wyczulonymi psami. ale ten przypadek chyba byl rozpracowany, bo w 2 miejscowosciach, we wspolpracy z kims innym itd.
white whtite white (niezweryfikowany)
hah łapią takich frajerów z 0.5 kg a druga osoba przemyca spokojnie dużo więcej :) napewno byli wystawieni żeby ktoś mógł przemycić więcej
Anonim (niezweryfikowany)
macają ci żołądek i jego okolice, bo wtedy jest twardszy, w końcu to już dosyc sporo. A wydaje mi się że wpadają ludzie po którzy po prostu się dziwnie zachowują albo po prostu ktoś da cynk
Anonim (niezweryfikowany)
no, trudno stać spokojnie jak masz 0,5 kg koko w brzuchu, siet! a swoją drogą, dobrze trzeba być zdesperowanym żeby tak przemycać :D
Anonim (niezweryfikowany)
a potem kupka do nocnika i szukanie złota w błocie :)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Wszystkie próby badawcze dokonano we własnym pokoju (często nazywanym laboratorium). Testowano na szczurze. Łóżko; dobra muzyka na słuchawkach. Wieczór jako podstawowa pora badań. Aplikowano zwykle w okolicach 19-20 godziny.

 

Bazując na kilkukrotnym doświadczeniu z tryptaminami, badany obiekt postanowił swoje pierwsze doświadczenie spisać i zawrzeć w bardzo krótkim (after) trip reporcie. Będzie to TR z perspektywy szczura laboratoryjnego.

 

Próby badawcze zostały popełnione w 2010 roku w maju i wrześniu. Tekst oparto na podstawie zaobserwowanych, zapisanych, zapamiętanych odczuć w trakcie (i tzw. wrażeń „po”) psychodelicznej eksploracji.

 

 

 

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, brak jakiegokolwiek stresu przed próbą. Spotkanie przebiegało u kolegi w mieszkaniu niedaleko szkoły, gdzie bywaliśmy po lekcjach. Spotkaliśmy się naszą paczką z gimnazjum, żeby zajarać.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem informatykiem i nie mam duszy pisarza, ale podzielę się z wami przeżyciami z mojego pierwszego spotkania z Marry Jane. Całe zajście miało miejsce w gimnazjum, alę było to na tyle przełomowe, że pamiętam wszystko, jakby to było wczoraj. Jako introwertyk z paroma kolegami na krzyż nigdy nie ciągnęło mnie na imprezy i większość czasu spędzałem w domu. Zanim zapaliłem pierwszego skręta, raz w życiu miałem alkohol ustach. Od zawsze do wszystkiego w moim życiu podchodziłem od naukowej strony.

  • Powój hawajski




Nazwa substancji: LSA (LA-111) z nasion HBWR sztuk 3 (1 raz)

Doświadczenie: THC (mało)

S&S: chłodny listopadowy wieczór, działka, ładne drzewa i rzeka w pobliżu,

nastrój oczekiwania


  • 1. przygotowania

  • 2. efekty

  • 3. podsumowanie

  • Powój hawajski

Substancje: Argyreia Nervosa (hawaiian baby woodrose; powój hawajski), MJ, ususzone liście Leonotis Nepetifolia (lion\'s tail)


Doświadczenie: MJ, hasz, LSD, grzyby, powój hawajski, yopo, lion\'s tail, DXM, feta, extasy (raz)... i pewnie coś jeszcze, czegom nie spamiętał;-)


Set&Setting: moja kawalerka, sobotni wieczór, chęć ponownego wypłynięcia na głębokie wody własnej (pod)świadomości:-)




randomness