Polki przemycały kokainę w żołądku

Dwie Polki zostały aresztowane we Włoszech pod zarzutem przemytu kokainy z Wenezueli - podała w czwartek agencja ANSA.

Koka

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1070
Dwie Polki zostały aresztowane we Włoszech pod zarzutem przemytu kokainy z Wenezueli - podała w czwartek agencja ANSA. Razem z nimi zatrzymano trzech Nigeryjczyków, którzy rozprowadzali narkotyk na północy Italii. Według włoskiej agencji prasowej polskie kurierki przemycały czysty narkotyk połykając go w specjalnych ampułkach. Operację rozbicia szajki karabinierzy przeprowadzili jednocześnie w Viterbo pod Rzymem oraz w mieście Novara w Piemoncie, gdzie trafiała kokaina, przemycana przez Polki. Akcja to efekt współpracy z policją z mediolańskiego lotniska Malpensa. Jedna z zatrzymanych na gorącym uczynku Polek - jak informuje ANSA - miała w żołądku pół kilograma najczystszej kokainy. (

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

yhl (niezweryfikowany)

sie tak zastanawiam... jak oni sprawdzają czy ktoś coś przemyca w ciele? znaczy, skąd oni wiedzą kto... podejrzewam, że muszą mieć cynk, ale jak ktoś ma o tym większe niż ja pojęcie to chętnie posłucham:) pozdrowki
nigger (niezweryfikowany)

duza role chyba odgrywa psychika, jak ktos nad soba nie panuje to zwraca to uwage, a mamy doczynienia z niezwykle wyczulonymi psami. ale ten przypadek chyba byl rozpracowany, bo w 2 miejscowosciach, we wspolpracy z kims innym itd.
white whtite white (niezweryfikowany)

hah łapią takich frajerów z 0.5 kg a druga osoba przemyca spokojnie dużo więcej :) napewno byli wystawieni żeby ktoś mógł przemycić więcej
Anonim (niezweryfikowany)

macają ci żołądek i jego okolice, bo wtedy jest twardszy, w końcu to już dosyc sporo. A wydaje mi się że wpadają ludzie po którzy po prostu się dziwnie zachowują albo po prostu ktoś da cynk
Anonim (niezweryfikowany)

no, trudno stać spokojnie jak masz 0,5 kg koko w brzuchu, siet! a swoją drogą, dobrze trzeba być zdesperowanym żeby tak przemycać :D
Anonim (niezweryfikowany)

a potem kupka do nocnika i szukanie złota w błocie :)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan


Substancja: DXM

Dawka: 750 mg (wg faq 3 plateau)

Metoda spożycia: doustnie

Doświadczenie: kodeina, morfina, LSD, grzybki, amfetamina, DXM, efedryna, opium, benzydamina, diacetylomorfina, LSA, alprazolam, amitryptylinum, klonazepam, wenlafaksyna, midazolam, medazepam, fluoksetyna, diazepam, fentanyl, halotan, tramadol

Set & setting: wieczór – dom – obecni starzy





Trip report:


  • Inne
  • Inne
  • Retrospekcja

Zawsze przygotowany psychicznie z kotwicami jak podczas lucid dreaming :)

Na wstępie zaznaczę, że nie będzie to opis tripa, a raczej próba rozłożenia na części składowe tego, co działo się podczas moich kilku przygód z al-ladem i wnioski nt. obiektywnego działania substancji (tj. bez prywaty). Miałem już wcześniej doświadczenie z tego typu substancjami, mianowicie 1p-lsd, które moim zdaniem nie umywa się do alladyna. Przynajmniej w moim przypadku, bo kończyło się na tym, że miałem dość drastycznych wahań nastroju i zawsze kończyłem tę przekombinowaną gonitwę myśli z pomocą klonazolamu.

  • Marihuana


Nazwa substancji : Canabis indica


poziom doświadczenia użytkownika : srednio, raz na tydzien,dwa tyg od 1 roku

"set & setting" : nie palilem miesiac czasu, wczesniej raz na tydzien to bylo minimum , srednio 2-3 razy na tydzien , obiecalem sobie ze nie bede palic do piatku , zlamalem przysiege i zapalilem w poniedzialek ( 4 dni przed obiecana data)



Wszytsko zaczelo sie tak :


  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Mieszkanie na 4 piętrze. Niezbyt mądry pomysł. 3 zaufanych kumpli, muzyka i ja. Oczekiwania były spore... nie przeliczyłem się. Ale szczegółowo to na dole ;)

Witam wszystkich tripowiczów. Na wstępie chciałbym powiedzieć, że niczego tutaj nie wyolbrzymiam i nie bagatelizuję. Przekazuje Wam czystą prawdę. Przepraszam za długość, ale ciężko jest streścić 6h w 2 strony ;) Mam nadzieję, że się spodoba.

Jest to mój pierwszy trip raport, więc proszę o wyrozumiałość, ale postaram się Wam przybliżyć wszystko w najmniejszych szczegółach.

Całą przygodę mieliśmy przeżyc w 4 osoby. 3 moich przyjaciół i ja. Nazwijmy ich Fred, Sid i Narciarz (czemu tak, to później).