Wpadka pomysłowego przemytnika kokainy

Brazylijczyk został złapany na lotnisku Fiumicino w Rzymie. Próbował w butach sportowych przemycić kokainę w postaci cieczy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt24

Odsłony

1246

Na lotnisku w Rzymie, zatrzymano mężczyznę próbującego przemycić płynną kokainę. Brazylijczyk wpadł na niecodzienny pomysł. Wstrzyknął substancję w podeszwy swoich sportowych butów. Miało to wyglądać na żel amortyzujący. Kontrola nie nabrałaby podejrzeń, gdyby nie okazało się, że przemytnik ma w walizce kilka par butów. I praktycznie nic poza tym.

Brazylijczyk został złapany na lotnisku Fiumicino w Rzymie. Próbował w butach sportowych przemycić kokainę w postaci cieczy.

Substancja została wstrzyknięta do podeszwy obuwia. Wyglądać to miało jako żel amortyzujący.

Celnicy może nie nabraliby podejrzeń. Zdradził go jeden, nie taki mały szczegół. Po sprawdzeniu walizki okazało się, że nie ma w niej praktycznie nic prócz... butów.

Płynna kokaina jest chętnie przemycanym narkotykiem. Tylko ekspert jest w stanie określić czy płyn nie jest zwykłym żelem.

Wcześniej, płynną kokainę przemycano również w butelkach po oleju czy occie. Na pierwszy rzut oka nie wygląda zbyt podejrzanie. Być może nie jednemu taki przemyt uszedł płazem.

Pod warunkiem, że nie miał przy sobie całej torby "octu", "oliwy" czy "amortyzowanych żelem butów sportowych".

Oceń treść:

Average: 9 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove

GHB

  • GHB

Ok, jako ze duzo ludzi pyta o G to moze ja odpowiem cos o tym jako, ze GHB uzywalem od 4

lat, a obecnie zrobilem sobie przerwe jako, ze zaczely pojawiac mi sie negatywne skutki

chodz niekoniecznie jestem pewien czy od tego.





W Polsce nie spotkalem nikogo kto by to bral, ale chodza jakies sluchy ze ludzie probuje.

Wiekszosc ludzie jednak u nas pije prekursory BDO lub GBL ktore w zeladku zamienija sie

w GHB. W wiekszosci to gowno bo te prekursory sa slabej czystosci bo po co w przemysle

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Spot do palenia z ziomkami, dobre nastawienie

Normalnie zapowiadający sie dzień, ugadaliśmy sie z ziomkami na wiaderko. Napisalismy do innego dilera bo ziomka który nam zawsze rzucał akurat nie było. Diler, pan X zaproponował nam ,,czeskiego” skuna, którego akurat dostał. Zgodziliśmy sie i po godzince mieliśmy juz palenie. Topek pachniał bardzo intensywnie, był zamkniety w paczce po gumach jak zawsze chowam jednak zapach wydostawał i ,,zostawał” na wszystkim czego dotknął. Z wyglądu nie zauważyłem niczego nadzwyczajnego po prostu topek.

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Zły humor po kłótni w domu. Dom kolegi. Kompletny brak oczekiwań, po prostu chciałem sobie ulżyć.

Historia ta miała miejsce we wrześniu tego roku. Szedłem właśnie do kolegi z siatką browarów. Byłem właśnie po dosyć nieprzyjemnej kłótni w domu, chciałem odreagować. Ziomek powiedział mi, że ma palenie. "Zajebiście!" — pomyślałem. Zrozumiałem to, będąc zatwardziałym marihuanistą, jako zaproszenie do konsumpcji marihuany. Jednakże, gdy byłem już na miejscu, okazało się, że byłem w błędzie.
Wchodzę do pokoju, rozstawiam browary na stole. Zdziwiłem się trochę tym, że w ogóle nie czuć zielska  wewnątrz. Byłem jednak zbyt zdesperowany i ogólnie podkurwiony, by się tym przejmować.

  • Inne
  • Marihuana

Już nie pamiętam kiedy się zaczęło, jedyne co udaje mi się przypomnieć to wiatr, który zrywał czapki z głów. Halny. Niedziela była ciepła ale mglista. Zjadłem mango żeby coś się działo i dzieje się. Otwieram oczy i czuję jakbym obudził się z długiego snu. Odkładam fajkę. Pień drzewa, pod którym usiadłem oraz mój kręgosłup zlewają się w jedno. Podłączyłem się do systemu nerwowego ziemi. Czuję mądrość ale nie w wymiarze ludzkim - zrozumienie raczej.

randomness