Nowożeńcy próbowali przemycić 30 kg kokainy

Miesiąc miodowy zamiast w Damaszku młoda para spędzi w areszcie

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1485

30 kg kokainy próbowali przemycić udający się w podróż poślubną wenezuelscy nowożeńcy - podała włoska policja. Narkotyki znaleziono w bagażu młodej pary podczas kontroli celnej na międzynarodowym lotnisku Fiumicino pod Rzymem.

Kokaina została ukryta w walizkach z podwójnym dnem. Czarnorynkowa wartość zatrzymanego towaru wynosi 15 mln euro.

Miesiąc miodowy zamiast w Damaszku młoda para z Wenezueli spędzi we włoskim areszcie.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Pijany Powietrzem (niezweryfikowany)
...i zyli dlugo i szczesliwie;)hehe
Anonim (niezweryfikowany)
A od kiedy 30kg to 15mln Ojro?? Wolne żarty. 30kg x 1000gramów = 30000działek x 180pln za 1gieta = 5,4mln pln !!
anonimka (niezweryfikowany)
Ale ludzie są tępi....1gram czystej kokainy to przeciez nie to co sprzedawane na "rynku" -z jednego grama czystej robi się pare paczuszek...dlatego wartośc jest większa...hello???
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: Nastawienie na przeżycia wewnętrzne, duży wpływ filmów i tekstów na oczekiwania. Setting: Lato, wieczór, dom na wsi, brat przewodnik.

 

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Nigdy nie przywiązywałem dużej wagi do przygotowania psychicznego przed podróżą. Zadbałem tylko jak zwykle - o dobre nastawienie, bo kwas i tak pokaże mi to co on chce, nie co ja chcę. Ostatnio układało mi się w życiu, także tzw. set miałem zapewniony. Natomiast setting przygotowałem z jak największą dokładnością i dbałością o szczegóły. Wybrałem swoje mieszkanie, gdzie miałem spędzić samotnie peak, a potem wyjść na miasto i spotkać się z kumplami.

Witam wszystkich serdecznie!

Chciałbym podzielić się z wami moim ostatnim doświadczeniem wywołanym przez magiczną molekułę zwaną dietyloamidem kwasu D-lizergowego lub jak kto woli LSD. 

Pragnę zaznaczyć, że jest to mój pierwszy tripraport, a ja jestem osobnikiem nieposiadającym nadzwyczajnych zdolności pisarskich ani rozbudowanego słownictwa, jednak postanowiłem że spróbuję swoich sił. W końcu musi być ten pierwszy raz. Tyle ze słów wstępu, teraz lecimy z właściwą częścią opowiastki :).

 

Przygotowanie do tripa:

  • Grzyby halucynogenne

z adnotacja TRIP PANA Georga Müllera


wlasciciela strony http://www.pilzepilze.de/


tlumaczone przez Jaguara


wynalezione i dostarczone przez Rapatanga.



  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

Ciepłe mieszkanie. Przyjazny dyskont. Chłodna ławka w parku. W zasadzie to podczas działania mieliśmy "wyjebane". Ciekawość Xnanaxu - jako środka występującego dość często w popkulturze. Zmęczenie i chęć relaksu po ciężkim tygodniu w pracy.

Ktoś jadł z mojego talerzyka.

Obudziłem się całkiem wyspany. Niedziela. Wreszcie wolne. Dalej w mocno sennym nastroju podnoszę głowę i słyszę głos A "Co tu się działo?". Od łóżka aż po kuchnię totalny rozpierdol. Powoli wracają wspomnienia...

randomness