Policja zlikwidowała plantację konopi

Ponad 500 krzaków konopi indyjskich i dwa kilogramy suszu tych roślin wykryli w magazynach pod Ostródą (Warmińsko-Mazurskie) policjanci z olsztyńskiej Komendy Wojewódzkiej Policji i Centralnego Biura Śledczego.

Alicja

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

1841
Ponad 500 krzaków konopi indyjskich i dwa kilogramy suszu tych roślin wykryli w magazynach pod Ostródą (Warmińsko-Mazurskie) policjanci z olsztyńskiej Komendy Wojewódzkiej Policji i Centralnego Biura Śledczego. Jak poinformowała Bernadetta Ćwiklińska-Rydel z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, "konopie uprawiane były w legalnie wynajmowanych budynkach gospodarczych pod Ostródą. Pomieszczenia były przystosowane do uprawy konopi m.in. zamontowano w nich lampy i wentylatory sprzyjające rozwojowi tych roślin, ale z zewnątrz nic nie wskazywało na to, co się dzieje w środku". Gdy policjanci chcieli wejść do środka magazynów uprawiający konopie mężczyźni zabarykadowali się - powiedziała Ćwiklińska-Rydel. W magazynie policja zatrzymała 26-letniego obywatela Niemiec Thomasa E. i dwóch mieszkańców Ostródy: 26-letniego Michała T. i 29-letniego Bartłomieja M. Śledztwo wykazało, że grupą kierował 33-letni Bartłomiej S., którego policjanci zatrzymali poza miejscem plantacji. Wszystkim grozi do 10 lat więzienia. Oprócz krzaków konopi policja zarekwirowała susz tych roślin, wagę elektroniczną, a także samochody, którymi poruszali się prowadzący nielegalną plantację.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

2kg... ;(
Anonim (niezweryfikowany)

martwi mnie to, ze policja zamiast zajmowac sie ludzmi, ktorzy robia burdy i zabijaja, to wola wziasc i zrobic wpad na plantacje. LEGALIZE IT!!!!!!!!!!!!!
Anonim (niezweryfikowany)

I wszystko jasne.
QuickSave (niezweryfikowany)

nastapily dni kiedy za pomaganie w rozwoju roslinom dostaje sie 10 lat a za strepowanie kogos na ulicy 2 , w tej dysproporcji czai sie diabel ktoremu oddalismy swoja wolnosc :(
Anonim (niezweryfikowany)

kazdy w zaciszu swojego mieszkania powinien móc hodowac2krzaczki-po kilku pokoleniach mialby z nich nawet300gram na 3,5miesiaca-taka jest moja wizja swiata:P
Zajawki z NeuroGroove
  • Atropa belladonna (pokrzyk wilcza jagoda)
  • Katastrofa

Luźne podejście do życia, traktowanie wilczej jagody jako jednorazowej przygody "aby móc co opowiadać wnukom". Zero obowiązków na głowie.

Trip miał miejsce latem w roku 2016.  Szukałem w sieci informacji o psychoaktywnych roślinach rosnących w Polsce i dowiedziałem się o wilczej jagodzie, która wcześniej kojarzyła mi się wyłącznie z silną trucizną i nigdy nie pomyślałbym, że można to brać rekreacyjnie.  Głównymi psychoaktywnymi alkaloidami w wilczej jagodzie są: atropina, skopolamina i hyscyjamina, tak samo jak w przypadku bielunia dziędzieżawy - słabszego kuzyna belladonny.

  • Powój hawajski
  • Powoje

Set & Setting - pokój kumpla, ogród, piwnica do zgromadzeń towarzysko-narkotycznych, mój balkon, mój pokój. Pogoda - słoneczny dzień, ciepła noc. Nastawienie - znakomite, w końcu to początek 6 miesięcznych wakacji.

Substancja: LSA - 10g Morning Glory dopalane ociupinką trawy, Smart Shivą i Konkretem (tak wiem, dla co poniektórych z was to profanacja, ale to mój trip, nie wasz)

Wiek: 19 lat.

  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość działania ze względu na dużo różnorodnych, sprzeciwiających się sobie nawzajem opinii na temat tripa po gałeczce, humorek niezły, lekki stres, ale raczej z podekscytowania nowym "psychodelikiem naturalnym". Miejscóweczka - mieszkanko, łóżko.

Niedziela, 9 czerwca 2013, godzina 00:32; 4 godzina trwania stanu otumanionej ekstazy i euforii po zażyciu gałki muszkatołowej, w ilości orzechów startych - 6 sztuk. Gałka przyjmowana (wypijana) była od godz. 16:55 do 17:26 dnia 8 czerwca, w sobotę. 

Recenzja poetyckiej fazy gałczanej z niby-marihuanowym tłem bez użycia THC.

Zjaraliście się kiedyś tak mocno, że byliście na krawędzi ogarnięcia świata i umysłu, o mało nie wpadając w przepaść przepalonej bani z czarnym tłem?

  • Benzydamina
  • Retrospekcja

Bardzo pozytywne, jak to zwykle z takimi substancjami- Sam w domu

Godzina 20:57- Przed sobą mam szklankę z kwaśnym sokiem w którym rozpuszczona jest Benzydamina. Znam ten smak, nic nowego, nic przyjemnego.

21:22- Właśnie skończyłem męczarnię z wlaniem w siebie tego ustrojstwa. Czuję już jak się ładuje- Narasta pisk w uszach, a ja czuję się dziwnie. Później narasta pisk jescze bardziej, pojawia się lekkie znieczulenie ciała. Jest póki co niepokojąco, ale tak jest zawsze ;)

21:33- Pojawiają się pierwsze smugi i halucynacje, a raczej omamy których nie ma wiele- z 10 na 5 minut, a w dodatku każda ta halucynacja była związana z pająkami...