REKLAMA




Policja zlikwidowała plantację konopi

Ponad 500 krzaków konopi indyjskich i dwa kilogramy suszu tych roślin wykryli w magazynach pod Ostródą (Warmińsko-Mazurskie) policjanci z olsztyńskiej Komendy Wojewódzkiej Policji i Centralnego Biura Śledczego.

Alicja

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

1835
Ponad 500 krzaków konopi indyjskich i dwa kilogramy suszu tych roślin wykryli w magazynach pod Ostródą (Warmińsko-Mazurskie) policjanci z olsztyńskiej Komendy Wojewódzkiej Policji i Centralnego Biura Śledczego. Jak poinformowała Bernadetta Ćwiklińska-Rydel z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, "konopie uprawiane były w legalnie wynajmowanych budynkach gospodarczych pod Ostródą. Pomieszczenia były przystosowane do uprawy konopi m.in. zamontowano w nich lampy i wentylatory sprzyjające rozwojowi tych roślin, ale z zewnątrz nic nie wskazywało na to, co się dzieje w środku". Gdy policjanci chcieli wejść do środka magazynów uprawiający konopie mężczyźni zabarykadowali się - powiedziała Ćwiklińska-Rydel. W magazynie policja zatrzymała 26-letniego obywatela Niemiec Thomasa E. i dwóch mieszkańców Ostródy: 26-letniego Michała T. i 29-letniego Bartłomieja M. Śledztwo wykazało, że grupą kierował 33-letni Bartłomiej S., którego policjanci zatrzymali poza miejscem plantacji. Wszystkim grozi do 10 lat więzienia. Oprócz krzaków konopi policja zarekwirowała susz tych roślin, wagę elektroniczną, a także samochody, którymi poruszali się prowadzący nielegalną plantację.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
2kg... ;(
Anonim (niezweryfikowany)
martwi mnie to, ze policja zamiast zajmowac sie ludzmi, ktorzy robia burdy i zabijaja, to wola wziasc i zrobic wpad na plantacje. LEGALIZE IT!!!!!!!!!!!!!
Anonim (niezweryfikowany)
I wszystko jasne.
QuickSave (niezweryfikowany)
nastapily dni kiedy za pomaganie w rozwoju roslinom dostaje sie 10 lat a za strepowanie kogos na ulicy 2 , w tej dysproporcji czai sie diabel ktoremu oddalismy swoja wolnosc :(
Anonim (niezweryfikowany)
kazdy w zaciszu swojego mieszkania powinien móc hodowac2krzaczki-po kilku pokoleniach mialby z nich nawet300gram na 3,5miesiaca-taka jest moja wizja swiata:P
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Bromazepam
  • DMT
  • Etanol (alkohol)
  • Klonazepam
  • Metoksetamina
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

(13.03.2014)

  • Amfetamina

Nie będzie to opis pojedynczego tripu, bo wszystkie były podobne. Tak to już jest z amfetaminą. Pierwszy raz to jak lot w chmurach. Każdy następny to powolne opadanie na ziemię…


Doświadczenia: przez około 2 lata z przerwami - klej. Później zioło, dość dużo, ale nie przesadnie, benzodiazepiny, thioridazin, raz LSD (nic kompletnie mi nie było, chyba wałek), dwa razy extasy, ostatnio efedryna i kodeina.

  • 5-MeO-MiPT

Piękna pogoda, piękny (choć zaniedbany) Park Pałacowy z ogromną ilością zieleni i starych drzew, tęsknota za radosnymi, Pięknymi podróżami psychodelicznymi.

 Po dotarciu na miejscówkę w Parku Pałacowym (pałac jest zamurowany i niszczeje, a park dziczeje) zażyłem z ekipą po 17mg 5-MeO-MiPT. Wchodzić zaczęło zaskakująco szybko, gdzieś po 20 minutach. Zaczęło się robić dziwnie, pląsały jakieś zarodki wizuali. Źle obliczyliśmy odległość miejscówki od ścieżki, po której dość często przechadzali się ludzie, więc szybko się przenieśliśmy, póki nas nie zmiotło. Już przeniesieni, odpalamy muzykę z nieśmiertelnego magnetofonu Hitachi. Brzmi inaczej, piękniej, euforycznie, ale jest zmieniona jeszcze w niewielkim stopniu.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Marcowy wieczór, zmęczony kolejnym dniem w szkole, ale nastrój jak najbardziej pozytywny. Chęć zrelaksowania się, chwili zapomnienia, ale i ciekawość co kryję się pod nazwą Thiocodin.

Z kupnem Thiocodinu były małe problemy, bo babeczka w aptece wyskoczyła z tekstem: "dla kogo?". Trochę zaskoczony powiedziałem, że dla mamy. Ona znowu "a co mamie jest?" na co ja, że nie mam pojęcia, kazała mi kupić to jestem. Coś tam pogadała, aby pamiętać o tym, że nie wolno wykorzystywać skutków ubocznych. Ładnego zonka miałem. Trochę mnie zamurowało i się nie odzywałem, tylko myślałem sobie "Czy ja kurwa wyglądam na ćpuna?!" W ostatecznośći wyszedłem  z apteki z paczką Thiocodinu w kieszeni i z uśmiechem na twarzy.