W karczmie, która przeszła "Kuchenne Rewolucje", odkryto plantację konopi!

Zaledwie dwa lata po przeprowadzonej rewolucji w restauracji pojawili się funkcjonariusze CBŚP i rozpoczęli skrupulatne przeszukiwanie pomieszczeń. To, co udało im się znaleźć, sprowadziło na karczmę ogromne kłopoty.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Teleshow

Odsłony

1590

W Wielbarku, malowniczej miejscowości nieopodal dwóch jezior w województwie warmińsko-mazurskim, znajduje się Karczma Leśniczanka. W tych pięknych okolicznościach przyrody właścicielka otworzyła lokal już ponad 10 lat temu. Niestety, nie radziła sobie z prowadzeniem biznesu. Po wielu nieudanych próbach postawienia restauracji na nogi, postanowiła skorzystać z pomocy Magdy Gessler i ekipy "Kuchennych Rewolucji". Zgłosiła się do programu i 10 września 2012 roku do drzwi karczmy zapukała gwiazda TVN.

Odcinek został nakręcony w cztery dni. W tym czasie metamorfozie uległo nie tylko wnętrze Leśniczanki, ale również nastawienie pracowników i zachowanie właścicielki. Po miesiącu Gessler ponownie zjawiła się w Wielbarku, aby sprawdzić, czy lokal wciąż funkcjonuje na pełnych obrotach. Tak też było. Kulinarnej ekspertce nie pozostało zatem nic innego, jak zostawienie biznesu w rękach gospodyni.

Zaledwie dwa lata po przeprowadzonej rewolucji w restauracji pojawili się funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego i rozpoczęli skrupulatne przeszukiwanie pomieszczeń. To, co udało im się znaleźć, sprowadziło na karczmę ogromne kłopoty.

Policjanci podejrzewali, że w jednym z lokali gastronomicznych na terenie gminy Wielbark może znajdować się uprawa konopi indyjskich. Ich przypuszczenia szybko okazały się prawdą. Po przeszukaniu restauracji odkryli w piwnicy budynku blisko 170 krzaków konopi w różnej fazie wzrostu. Ich wartość czarnorynkowa wynosi 200 tysięcy złotych.

Jak podaje Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie, kryminalni zabezpieczyli profesjonalny sprzęt oświetleniowy, wentylacyjny i nawadniający służący do uprawy nielegalnych roślin. Początkowo nikt nie wierzył, że sprawa dotyczy restauracji, w której niedawno gościła Magda Gessler. Wszelkie wątpliwości rozwiał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

- Faktycznie jest to Karczma Leśniczanka. Mamy dowód, że właściciele karczmy nie mieli o tym pojęcia. Plantację konopi wykryto w piwnicy z oddzielnym wejściem. Mężczyźnie wynajmowała ją córka właścicieli - powiedział Zbigniew Czerwiński w rozmowie z portalem plotek.pl.

Do tej pory zostały zatrzymane trzy osoby, które mogą mieć związek z tą sprawą. Jedna z nich, 26-letni Wojciech G. usłyszał już zarzut uprawy znacznej ilości narkotyków. Mężczyźnie, który był wcześniej karany za posiadanie środków odurzających, grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Szczytnie.

- Mężczyźnie postawiono zarzut posiadania plantacji konopi. On twierdzi, że miał ją na własny użytek. Badamy, czy faktycznie tak było - dodał rzecznik prasowy.

Magda Gessler wciąż nie skomentowała policyjnych doniesień.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

agruby (niezweryfikowany)

TA JASNE, PEWNIE MAGDA SAMA ICH SPRZEDAŁA, HEHE
ju-23 (niezweryfikowany)

a to nie było jakieś 3 lata temu?
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Katastrofa

Podekscytowanie, bardzo dobry humor, zniecierpliwienie. Oczekiwałem 'syndromu boga', zupełnego odrealnienia, ciekawych przemyśleń. Miejsce: U kumpla w domu, wieczór i noc.

Chciałbym zacząć od wstępu. Miał to być mój pierwszy raz z taką substancją, spodziewałem się po niej wiele, miałem nadzieję na mistyczne przeżycia i doznania. Trip miał wyglądać w ten sposób, że leżymy sobie z kumplem (nazwę go A.) u niego w pokoju (nota bene bardzo przytulnym i pozytywnie nastawiającym) i rozmawiając dzielimy się przeżyciami. Początkowo było zupełnie tak jak sobie wyobrażałem, a nawet lepiej. Co było później? Przeczytajcie.

  • 2C-B
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie psychiczne: czwarty dzień przerwy od substancji, ogromny głód narkotykowy. Miejsce: lasek koło domu i jego okolice.

Dzień rozpoczął się nad wyraz pozytywnie, wstałem wcześnie rano do roboty, wyspany i w dobrym humorze. Był to czwart dzień przerwy po weekendowym maratonie podawania stymulantów dożylnie i donosowo. Mój stan psychiczny znacznie się poprawił i praca fizyczna mijała mi nadspodziewanie dobrze. Zmieniło się to na chwilę przed końcem pracy, kiedy dowiedziałem się, że znajomy z którym ostatnio poleciałem, dostał całkiem sporą sumę pieniędzy.

  • Zolpidem

Raczej ponury. W swoim pokoju w nienajlepszym humorze. Chciałem iść spać.

 

Tabletkę Stillnoxu kładę pod językiem. Po chwili zmywa się cukrowa otoczka. Moje usta wypełnia gorzki smak. Czekam parę minut i z minuty na minutę zaczyna mi się robić lżej, jakby moje ciało pływało w cieczy. Kończę pisać jedną ważną wiadomość do przyjaciela i zamykam komunikator. Cały czas ze słuchawkami na uszach wybieram utwór (Archive – Again), by wyciszyć się przed snem.

Po chwili, ledwo powstrzymując odruch wymiotny podchodzę do umywalki. Popijam gorzkie błoto po rozpuszczonej tabletce i wracam do komputera.

  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, samotność w pokoju, chęć zobaczenia nieznanego, muzyka, ciemność.

23:30

Po powrocie z pracy szybko wskakuję do wanny, porządkuję pokój, tworzę atmosferę po przez zasunięcie rolet, zamykam drzwi, włączam komputer, sadowię się w łożku i przygotowywuję ściężkę piękna.

Wysypuję zawartość na książkę, kartką bankomatową układam piękną kreskę. Zastanawiam się, jak to będzie, w końcu pierwszy raz, A wspomina każdy swój lot pozytywnie, relaks występuję u niej zawsze jako temat przewodni.

Dobra, wciągam. Przyjemnie piecze, czuję mięte. Chowam się pod kołdrę, gaszę światło, wyłączam telefon i odpalam ścieżkę dźwiękową na youtubie.