Wiek: 19 lat (48 kg)
Ilość: 50 g (2 gałki) świeżo startych
Oczekiwania: Pierwszy raz- przeżycie mistyczne
Ludzie: koleżanka S. i koleżanka P., brat K.
Pierwszy dzień. 30.10.2011.
W śląskich dyskotekach i pubach pojawił się nowy, bardzo groźny narkotyk - GHB. 18-latka z Jaworzna, której podstępnie podano w pubie narkotyk, straciła świadomość i pamięć. Po dwóch dniach ocknęła się w... Mysłowicach. Badania wykazały, że została zgwałcona.
W śląskich dyskotekach i pubach pojawił się nowy, bardzo groźny narkotyk - GHB. 18-latka z Jaworzna, której podstępnie podano w pubie narkotyk, straciła świadomość i pamięć. Po dwóch dniach ocknęła się w... Mysłowicach. Badania wykazały, że została zgwałcona. Nie jest to jedyna ofiara "koktajlu gwałtu". Podobne przypadki policja zanotowała w Katowicach i w Chorzowie.
Poszkodowani niewiele mogą pomóc policji - niczego nie pamiętają. Nic dziwnego, otarli się o śmierć. Na rynku narkotyków pojawił się nowy groźny specyfik o nazwie GHB. Dolany do alkoholu lub nawet wody mineralnej powoduje natychmiast niemożliwą do opanowania senność i utratę przytomności. Stosowany jest zwykle w pubach i na dyskotekach, z tego powodu w slangu młodzieżowym nazywa się go narkotykiem klubowym. Inna nazwa to "pigułka gwałtu", choć z racji wyglądu bezbarwnego płynu powinien nazywać się "koktajlem gwałtu". Jego działanie jest tak silne, że wykorzystują to przestępcy, którzy dolewają swym ofiarom niewielkie ilości do piwa lub wina, a następnie bez problemu okradają je, a nawet wykorzystują seksualnie.
"Dwa dni bez świadomości"
Przekonała się o tym na własnej skórze 18-letnia dziewczyna. Wspólnie ze znajomymi w zeszłym tygodniu poszła do baru niedaleko swego domu w Jaworznie. Ale wróciła dopiero po dwóch dniach, gdy ocknęła się w... Mysłowicach. Choć zupełnie nie pamięta, co w tym czasie się z nią działo, badania ginekologiczne wykazały, że została zgwałcona. Policjanci zatrzymali już w tej sprawie trzech mężczyzn z Tychów i Mysłowic, a dochodzenie prowadzi mysłowicka prokuratura.
"To musi być GHB"
Gdy dowiedziałam się o tym przypadku, od razu skojarzyłam go z nowym narkotykiem GHB, który od niedawna jest rozpowszechniany w Polsce. Może to oznaczać, że śmiertelnie niebezpieczny specyfik dotarł już do woj. śląskiego. Od razu zaalarmowałam prezydenta, a ten umieścił stosowne ostrzeżenie na internetowym serwerze urzędu - mówi Anna Grelowska, pełnomocnik prezydenta Jaworzna ds. narkomanii i alkoholizmu. Syntetyczny koktajl sporządzony jest z mieszanki sterydów anabolicznych, które po ośmiu godzinach od zażycia są praktycznie niewykrywalne w krwi, a po następnych czterech nawet w moczu. Ofiara przestępstwa też niewiele będzie mogła pomóc, bo ma luki w pamięci.
"Nie jedyna"
Jak udało się nam potwierdzić, jaworznicki przypadek nie jest niestety jedynym, z jakim mieli do czynienia policjanci. W tym roku to już trzecie oficjalne zgłoszenie przestępstwa, do jakiego doszło na Śląsku najprawdopodobniej właśnie po spożyciu GHB. ;: Pierwszą ofiarą jest nastolatka, która straciła przytomność w jednym z katowickich pubów, a drugim 37-letnia kobieta, której ktoś wlał jakiś specyfik w parku chorzowskim. W obu przypadkach toczą się postępowania wyjaśniające - mówi kom. Michał Gruszczyński, specjalista od narkotyków w wydziale prewencji Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.
Specjaliści twierdzą, że GHB trudno zaliczyć do którejkolwiek ze znanych grup narkotyków. Odmienny jest także cel stosowania, bo osoba, która go zazwyczaj nieświadomie zażyła jest łatwym celem przestępstw.
GHB?
Określenie GHB w fachowych polskich wydawnictwach poświęconych narkomanii znalazło się po raz pierwszy dopiero w połowie tego roku. Wcześniej specjaliści operowali bardzo wieloma zwykle młodzieżowymi nazwami: G, liquid X, fantazy, great hormones, at bedtime, blue verve, georgia home boy, EZLay lub grevious bodily harm. A to dlatego, że nieznany był dokładny skład chemiczny specyfiku. Dziś wiadomo już, że główną substancją jest hydroksymaślan. To on odpowiedzialny jest za zawroty głowy, zaburzenia równowagi, trudności z wysławianiem się i senność. O tym jak groźny to specyfik świadczy nieznana do tej pory tzw. dawka krytyczna. Śmierć może nastąpić nawet po wypiciu jego niewielkiej ilości.
(ps) Opracowanie na podstawie wydawnictwa z serii "Zanim będzie za późno". Warszawa, 2003 r.
WAŻNE!
W sprawie narkotyków, uzależnieniu i jego skutkach można się kontaktować z następującymi instytucjami:
Biuro ds. Narkomanii w Warszawie tel. (22) 641-15-01
Ogólnopolski Telefon Zaufania HIV/AIDS tel. (22) 622-50-01
Bezpłatna Infolinia Policyjna tel. 0800-120-226
Halloween, mój dom. Jestem bardzo ciekawa jak wygląda trip na mirystycynie.
Wiek: 19 lat (48 kg)
Ilość: 50 g (2 gałki) świeżo startych
Oczekiwania: Pierwszy raz- przeżycie mistyczne
Ludzie: koleżanka S. i koleżanka P., brat K.
Pierwszy dzień. 30.10.2011.
Ja: 185cm, 60kg, 19 lat.
Doświadczenie: Alkohol, amfetamina, DXM, ecstasy, grzyby, haszysz, kodeina, marihuana, mieszanki ziołowe, pigułki ze smartshopów, pseudoefedryna, Salvia Divinorum
Set & Setting: 24 sierpnia, ciepły wieczór i pogodna noc, pełnia księżyca. Mój pokój, chwilami balkon.
Co/ile: 375mg DXM (25 Acodinów) co daje 6.25mg/kg.
Pierwsze pięć Aco zarzuciłem o 21.15, potem jeszcze dwa razy po dziesięć tabletek co pięć minut.
Set raczej pozytywny, jak zwykle, oczekiwania małe. Ta substancja po prostu nie wypierdala z butów, jest po prostu milutko. Setting mógł wydawać się do bani; Zarwana nocka, rano do pracy, wystawienie się na widok publiczny i możliwe krzywe akcje, ale ja człowiek o pozytywnym nastawieniu wiedziałem, że tego dnia sprostam wszystkiemu. :)
Wakacje, wakacje, przydałoby się gdzieś wyjechać, poobijać i zabawić w głównej mierze.
Mój stan psycho-fizyczny: ogólnie zły, cierpię na niewyleczalne okropne bóle, psychicznie mam stwierdzoną depresję, niesamowicie ostrą bezsenność poza tym zaburzenia lękowe różnego typu. Ale sobie radzę. Nastrój: w miarę dobry, starałam się, nawet ubiór długo przygotowywałam by był w miarę ładny, fajny w dotyku i wygodny/lekki(w trakcie testów, które odrzuciłam zrobiłam niestety oczko w ostatnich pończochach na pasek), jedyny cień na krótkotrwałym stanie psychicznym to to, że chłopak w pewnym momencie się zirytował, jak chciałam zostawić zasunięte zasłony na początek fazy, mimo, że wiedział jak takie szczegóły są dla mnie ważne. Po wszystkim przepraszał zdaje się, ale do fazy nie byłam w 100% na dobrym nastroju,
Daty prawdziwe, tj. pisałam dokładnie wtedy, czyli większość na fazie.
Na początku myślałam o niepublikowaniu tego, bo za chaostyczne, rozwleczone(szczególnie pod koniec) i nudne, chłopak mnie namówił, paru osobom się spodobało, no i uznałam, że może się przydać osobom, które nie brały.
Kopiowane z notatnika, a dziwne tu jest formatowanie, dlatego takie dziwne rzeczy dzieją się z tekstem, i tak wiele dziwnych odstępów(prawie co linię) poprawiałam ręcznie.