REKLAMA




Wpadka w Bielsku

50 tabletek ekstazy, 70 listków LSD i kilka gramów haszyszu znaleźli policjanci przy czterech osobach w jednym z bielskich mieszkań

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

3420

Zatrzymaliśmy tam 18-letnią kobietę i trzech mężczyzn w wieku 23, 27 i 29 lat - powiedziała nam wczoraj Urszula Szatkowska, rzeczniczka bielskiej policji. Grupka miała przy sobie też fajkę wodną. Mężczyznom [kobiete puścili? - gonzo] przedstawiono zarzuty posiadania środków odurzających. Sąd nałożył na nich dozór policyjny.

U jednego z zatrzymanych policjanci znaleźli też kluczyki od samochodu, który stał pod tym samym budynkiem i miał tablice rejestracyjne z innego auta. W środku były różne przedmioty [lol - gonzo]. Policja ustala ich pochodzenie [lol^2 - gonzo].

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

itsover (niezweryfikowany)
ciekawe tylko kto ich sprzedal
ja (niezweryfikowany)
ciekawe tylko kto ich sprzedal
itsover (niezweryfikowany)
kurcze...dropsy i papiery to jeszcze pikuś, najbardziej przesrane za te różne przedmioty pewnie będą mieli. Naprawde nie chciał bym aby chwdp znalazło przy mnie rózne przedmioty, matka by się chyba załamała....
dolaz (niezweryfikowany)
kurcze...dropsy i papiery to jeszcze pikuś, najbardziej przesrane za te różne przedmioty pewnie będą mieli. Naprawde nie chciał bym aby chwdp znalazło przy mnie rózne przedmioty, matka by się chyba załamała....
molty (niezweryfikowany)
kurcze...dropsy i papiery to jeszcze pikuś, najbardziej przesrane za te różne przedmioty pewnie będą mieli. Naprawde nie chciał bym aby chwdp znalazło przy mnie rózne przedmioty, matka by się chyba załamała....
yhy (niezweryfikowany)
prosiak z foty sam zjadł kilka albo w kiermane schował:)
serfer (niezweryfikowany)
i dziwic sie ze tak przejebanie ciezko w polszy kupic kwasa... :/
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Oksybutynina

Set & Setting: maj roku 2010, dobry humor, ciekawość przed nieznanym, wolny dom kumpla.

Dawkowanie: we trójke każdy po 35mg oksybutyniny (7 tabsów Ditropanu) oraz 20 acodin'u (później).

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, dekstrometorfan, thc, benzydamina, dimenhydrynat, mirystycyna, mieszanki ziół (dopy).

Opis trip’u:

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

stary rezerwat dębowy

A więc zaczęło się, piękna kwietniowa pogoda, wypożyczony pokój w akademiku służącym do kwaterunku studentów odbywających zajęcia terenowe. Nas kilku, zebranych by móc celebrować przejście przeze mnie 23 roku życia. Od dawna marzyłem o kwasie. Był on dla mnie mistyczną niewiadomą, substancją, która jako jedyna ciągnęła mnie do Siebie z mocą tysiąca uzależnień, niczym zakazany owoc Ewę. Jednakże nie chciałem przechodzić przez to sam. Zaprosiłem przyjaciół, trójka z nas zamierzała się oddać tej przyjemności.

  • 4-HO-MET
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne

prawie 3 tyg. po niemal bad tripie po fatalnym przedawkowaniu doc; własny pokój, łóżko, noc, różnorodna muzyka, tlące się kadzidło, półmisek ze świeżymi owocami, nastawienie na samotną podróż, autoeksploracja

+30min Pierwsze delikatne efekty, a po kolejnych 5min byłam już całkiem po drugiej stronie. Ho-met jest dość delikatny dla umysłu, dlatego też przez całą podróż bardziej świadomie musiałam ukierunkowywać się na psychodeliczne doświadczenie.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Przeżycie mistyczne

Miałem tego dnia dobry humor, pucha na mieście więc hindu z braku laku i chęci porobienia się (nie wiem co mi do głowy strzeliło)

Strzeliłem tłoka z tego gówna około godz 12-13, efekt ogólnie jak po zwykłej baczce. Na początku zwężyło mi pole widzenia i mocno spowolniło ruchy, puściłem jakąś muzę i chillowałem. Po jakimś czasie zacząłem gadać do siebie najpierw słownie, potem w myślach. Przekilnałem dużo, bo miałem problemy z chodzeniem, kiedy zasłaniałem żaluzje i zamykałem okno mówiłem sobie - nie rób tego koleś, odpuść sobie stary, uciekaj stąd, co ty robisz.