REKLAMA




"Wywróciło mi oczy, wyszły zęby, pękły żebra". Zażywał dopalacze, ostrzega innych

- Piana z krwią z ust. Oczy mi wywróciło na drugą stronę. Tak mnie jakoś powyginało, że mi dwa żebra pękły. Masakra była. Język mi uciekł, zęby wyszły na wierzch, straciłem oddech - wspomina Wojciech Olejniczak, który przez kilka lat zażywał dopalacze.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24
mm//rzw

Odsłony

2195

Dla pana Wojciecha zażywanie dopalaczy niemal skończyło się śmiercią. - Masakra była - przyznaje. Teraz ze szczegółami opowiada swoją historię, by ostrzec innych. A dopalacze wciąż można kupić łatwo jak bułkę. Materiał "Faktów po południu".

- Piana z krwią z ust. Oczy mi wywróciło na drugą stronę. Tak mnie jakoś powyginało, że mi dwa żebra pękły. Masakra była. Język mi uciekł, zęby wyszły na wierzch, straciłem oddech - wspomina Wojciech Olejniczak, który przez kilka lat zażywał dopalacze.

"Co chwilę ktoś umierał"

Olejniczak dopalacze brał przez kilka lat, codziennie. Teraz zapewnia, że już tego nie robi i przestrzega innych.

- Brałem, bo brałem. Organizm to wytrzymywał. Aż w końcu... nie wiem, czy się przepaliłem? Czy za dużo tych substancji, że mnie tak trafiło? Byłem pod respiratorem w Sosnowcu. Tam co chwilę ktoś umierał - opowiada.

W centrum Częstochowy, w sklepach, które oficjalnie sprzedają np. środki czystości, wciąż można bez trudu kupić dopalacze.

- Bez problemu, w każdym momencie, w każdej chwili. Obojętnie, kto tam wejdzie. Tam może główny komisarz policji wejść i sobie kupić paczkę za 27 złotych - stwierdza pan Wojciech.

Policja wie, ale jest bezsilna

Sklepów sprzedających dopalacze w Częstochowie jest kilka. Bywa, że odwiedzają je nawet rodzice z małymi dziećmi. Policja dokładnie zna te miejsca.

- Mamy też świadomość, że dopóki nie zmienią się przepisy w zakresie samych tych środków, a przede wszystkim ich składu, tak długo nasze działania będą o krok za działalnością osób, które je sprzedają - konstatuje podinsp. Marek Struski z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

Funkcjonariusze przechwytują różne substancje. Problem w tym, że ich skład zazwyczaj nie znajduje się na liście tych "zakazanych".

- Jako przedstawiciel rady miasta widzę, jak ogromny jest problem. Sklepy się zamykają, otwierają. I to walka z wiatrakami - przyznaje Łukasz Wabnic, przewodniczący Komisji Sportu i Turystyki Rady Miasta Częstochowy.

"On już nie żył"

Policja wzmaga kontrole, gromadzi dowody i liczy na dalsze kroki prokuratury. Tyle, że podstaw do wyciągania konsekwencji śledczy w takich przypadkach zazwyczaj nie znajdują.

- Podjęliśmy kilka tygodni temu działania. Osoba była zatrzymana, była przesłuchiwana. Została doprowadzona do jednostki policji. Niestety, dalszą decyzją musiała być zwolniona, bo brak było podstaw do podjęcia dalszych działań związanych z działalnością tej osoby - opowiada podinsp. Struski.

- Ja się cieszę, że jestem normalny, a nie jakąś rośliną. Pamiętam, że obok mnie leżał taki chłopak. Taka kostka z głowy mu wystawała. Tylko takie "pik, pik"... Elektryczna taka. On już nie żył - wspomina pan Wojciech.

Oceń treść:

Average: 2.9 (7 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

Zdecydowałem się w końcu pokrótce opisać parę moich przygód z DMT. Przy czym od razu zaznaczę, że każde kolejne doświadczenie z tą substancją było dopełnieniem i rozwinięciem poprzednich co nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się przy jakiejkolwiek innej substancji.

  • LSD-25

Hail Satan!



  • Grzyby halucynogenne

To było drugie spożycie grzybów w moim życiu. Pierwszy raz to było

kilka sztuk, od których miałem niesamowita chichrę. Pokrótce może

napiszę o tej pierwszej fazie. We wrześniu 1998 r. po raz pierwszy z

Uadrolem wybraliśmy się na grzyby. Zebraliśmy kilkanaście sztuk na

próbę. Zapodałem je sobie i oczekiwaliśmy na efekty. Nie miałem

oczywiście żadnych halunów po tej niewielkiej ilości, ale tzw.

chichrę. I to dopadła mnie u Uadrola. Śmiałem się non-stop. Uadrol

randomness