Pijany policjant postrzelił kolegę

Na Śląsku pijani policjanci użyli broni na ulicach miasta.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/IAR

Odsłony

1981
Policjant postrzelił z broni służbowej swojego kolegę podczas szamotaniny z mężczyzną na jednej z ulic w Katowiach. Obaj funkcjonariusze byli pijani.

Jak poinformował Radio Katowice Jacek Pytel z zespołu prasowego śląskiej policji, dziś w nocy nie będący na służbie funkcjonariusze katowickich oddziałów prewencji podczas szamotaniny ze spotkanym na ulicy mężczyzną użyli broni służbowej.

Pocisk wystrzelony z pistoletu ranił jednego z funkcjonariuszy. Po zbadaniu okazało się że obaj policjanci byli pod wpływem alkoholu.

Śląski komendant wojewódzki policji wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec nich, które ma wyjaśnić okoliczności tego zdarzenia.

Postępowanie w tej sprawie oprócz policji prowadzi katowicka prokuratura. Najprawdopodobniej obaj funkcjonariusze zostaną wydaleni ze służby.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

mastah killa (niezweryfikowany)

i bardzo dobrze!!!niech ich wypierdola!!i tak trzymac niech sami siebie wykoncza to my nie bedziemy musili nic z nimi robic:D
powa (niezweryfikowany)

i bardzo dobrze!!!niech ich wypierdola!!i tak trzymac niech sami siebie wykoncza to my nie bedziemy musili nic z nimi robic:D
powa (niezweryfikowany)

jah da, że postrzeli się każdy/lub swego "partnera " każdy, kto podniesie rękę swą brudną na winnych łamania "ustwy o przeciwdziałaniu narkomianii " or smth...:) a może to "palec boży " ten cyngielek połechtał?
Firmus (niezweryfikowany)

Daj smerfowi piwo to się zastrzeli... <br>
scr (niezweryfikowany)

wydaleni ze służby, a co to za kara?!<br>krew człowieka zalewa, za posiadanie prawie pustego worka trawy normalny człowiek ma same nieprzyjemności plus trzy lata, a te pijane bydlaki mogą sobie robić co im się żywnie podoba i grozi im &quot;wydalenie ze służby &quot;. ja pierdole, może miał kogoś zabić, żeby groziło mu coś więcej?<br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Cała akcja toczy się w moim mieszkaniu, kilkadziesiąt minut po godzinie 23. Pozytywne nastawienie, chęć przetestowania nowo nabytej substancji, aby oswoić się z jej efektami.

Witam!

Pare dni temu w moje posiadanie weszło 240mg substancji zwanej metoksetaminą, w skrócie MXE. Woreczek z substancją był ładnie opakowany w kartę charakterystyki. Od razu po przyjściu do domu wysypałem magiczną zawartość na biurko i podzieliłem(na oko) na 5 w miare równych części, dawkę startową zostawiłem troszke mniejszą(z racji mojej przesadnej ostrożności do nieznanych mi substancji). Kilka dni później(czyli wczoraj, tj. 23.12.2012) dane mi było przetestować MXE.

Godzina 23 z hakiem:

  • Dimenhydrynat

Nazwa substancji: Aviomarin (Dimenhydrinate)

Doswiadczenie: thc, mdma, amfetamina, lsd, kokaina, zolpidem

Dawka: 10 tabsow (2 opakowania)

Set & Setting: Bylem w wypoczety, oczekiwalem halucynacji, jedzone u kolegi w mieszkaniu


  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie
  • Zolpidem

Niewiedza o halucynogennym działaniu Zolpidemu.

Zawsze po mefedronowym rajdzie łykałem zolpidem, aby pójść spać jak dziecko. Zawsze bardzo dobrze coś takiego działało. Lecz nie tym razem. Po wieczorze poświęconym mefedronowi, łyknąłem 1.5 tabletki zolpidemu tj. 15mg.

 

Tym razem nie zasnąłem, a świadomy tego, że nie zasnę i tak dociągnąłem kolejną linę mefedronu, aby przetrwać jakoś noc. Warto dodać, że nigdy nie słyszałem o możliwych efektach ubocznych zolpidemu, jakimi są omamy lub halucynacje.

 

  • LSD-25

Witam znowu!